Dobiega właśnie końca kadencja dotychczasowego prezesa Europejskiego Banku Centralnego. Posadę po Włochu Mario Draghim ma objąć dotychczasowa szefowa MFW Christine Lagarde. Jej nowe stanowisko ma ogromne znacznie nie tylko dla strefy euro, ale dla całej światowej gospodarki.

>>> Zobacz: Christine Lagarde zastąpi Mario Draghiego na stanowisku prezesa Europejskiego Banku Centralnego

Co prezes EBC tak naprawdę może?

Aby zilustrować wpływ szefa EBC na rynki wystarczy przypomnieć jego wtorkową wypowiedź podczas konferencji w Portugalii. Mario Draghi ocenił, że może dojść do dalszego luzowania ze strony banku i obniżenia i tak już rekordowo niskich stóp procentowych. Słowa te od razu wywołały nie tylko większy ruch na europejskich giełdach, ale również oburzenie prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, który odczytał to jako przejaw niezdrowej konkurencji eksportowej względem gospodarki USA.

Prezes EBC dysponuje zatem realną władzą i warto mieć go po swojej stronie. Nic dziwnego, że obsadzenie tego stanowiska stało się obiektem politycznych rozgrywek. Obecnemu szefowi EBC kadencja kończy się już 31 października.

Jak zbudowany jest EBC?

Okres urzędowania prezesa EBC wynosi osiem lat bez możliwości ponownego wyboru. Czas ten ma dawać niezależność i jednocześnie zapewnić długofalowość podejmowanych decyzji. Europejski Bank Centralny jest głównym ośrodkiem polityki monetarnej 19 państw strefy euro. Odpowiedzialny jest za stabilność wspólnej waluty i utrzymanie bezpiecznego poziomu inflacji. To tam ustalane są stopy procentowe czy wielkość rezerw.

Nadużyciem byłoby jednak stwierdzenie, że prezes EBC samodzielnie kieruje polityką pieniężną 19 państw. Choć to on ustala priorytety działania, w ścisłym kierownictwie EBC zasiada także wiceprezes i czterech członków zarządu, którzy mają obowiązek realizować wytyczne sformułowane przez Radę Prezesów. Ten organ z kolei oprócz członków zarządu składa się z prezesów banków centralnych wszystkich państw eurozony.

Państwa będące poza strefą euro, takie jak Polska, są reprezentowane przez prezesa banku centralnego zasiadającego w Radzie Ogólnej. Ciało to nie ma jednak znaczących kompetencji i ogranicza się przede wszystkim do działań doradczych i pozamonetarnych.

Z racji wagi podejmowanych decyzji EBC należy obok amerykańskiej Rezerwy Federalnej, Banku Anglii i Banku Japonii do tzw. wielkiej czwórki skupiającej najważniejsze banki centralne.

Kto zostanie prezesem EBC?

W 2019 roku wybory prezesa EBC zbiegły się z wyborami do Parlamentu Europejskiego. Oznacza to, że fotel prezesa EBC stał się elementem szerszej gry o unijne stanowiska – szefa Komisji Europejskiej wraz z poszczególnymi komisarzami, przewodniczącego Rady Europejskiej czy przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Wyboru dokonuje Rada Europejska kwalifikowaną większością.

Polska ma ograniczony wpływ na wybór następcy Draghiego ze względu na nieobecność w strefie euro – to na państwa z eurozony mają nieformalnie najwięcej do powiedzenia, bo decyzja dotyczy przede wszystkim ich. Nie oznacza to jednak, że Warszawy w ogóle nie interesuje ten obszar. Decyzje prezesa EBC mają bowiem wymierne przełożenie na kondycję wspólnej waluty, a co za tym idzie głównych partnerów gospodarczych naszego kraju.

Ostatecznie Rada Europejska zdecydowała się na kandydaturę Christine Lagarde, dotychczasowej szefowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Wcześniej jako potencjalnych kandydatów wymieniano obecnego prezesa Bundesbanku Jensa Weidmanna. CNBC wśród potencjalnych następców Draghiego wymieniał też Francuzów: Benoit Coeure’a (dotychczasowego członka zarządu EBC), Francois Villeroy de Galhau (zarządzającego Bankiem Francji).

Oprócz tego wskazywano również na możliwość objęcia tej funkcji przez byłego bądź obecnego prezesa banku centralnego Finlandii Olliego Rehna albo Erkki Liikanena, który w ankiecie przeprowadzonej przez Reutersa był najczęściej typowany przez ekonomistów.

Brytyjski „The Guardian” pisał, że o schedę po Draghim rywalizować mogą również wiceprezes Budnesbanku Claudia Buch, zastępca prezesa Banku Francji Sylvie Goulard oraz zastępca prezesa Banku Hiszpanii Margarita Delgado.

Czy to, kto jest prezesem EBC, ma jakieś znaczenie?

Niewątpliwie narodowość nowego prezesa EBC będzie miała wpływ na politykę banku. Stereotypowo uważa się, że przedstawiciele państw południa są znacznie mniej restrykcyjni gospodarczo i dążą do pobudzenia wzrostu np. poprzez stymulację wydatków. Ekonomiści z północy dużo większą wagę przywiązują do stabilności finansów i zbilansowanego budżetu.

Według analizy ING w przemówieniach poszczególnych członków Rady Prezesów w istocie da się znaleźć rozbieżności w zakresie podejścia do gospodarki. Południowi członkowie tego organu koncentrowali się w swoich wystąpieniach na wzroście i używali znacznie częściej takich terminów jak ekspansja, ożywienie czy produktywność PKB, podczas gdy osoby z północy częściej wymieniały takie słowa jak inflacja, stopa procentowa, pieniądze, aktywa i ilości.

Okazuje się jednak, że o ile w istocie prezesi poszczególnych banków centralnych odmiennie postrzegali sytuację, o tyle członkowie zarządu, niezależnie od kraju, z którego pochodzili, wyrażali dużo bardziej zbliżone do siebie poglądy – zgodnie z analizą ING różnice wynikające z pochodzenia nie były tutaj aż tak widoczne. Wszyscy wypowiadali się w podobnym tonie.

>>> Polecamy również: Jak działa światek lobbystów w Brukseli i jaką pozycję ma w nim polski biznes