Ostatnia susza i wysokie temperatury spowodowały obniżenie poziomu Renu, najważniejszego szlaku transportowego niemieckiego przemysłu.

Z tego powodu na kluczowym odcinku pomiędzy Duisburgiem a Kolonią barki cargo nie mogą przepływać w pełni załadowane – pisze Reuters.

To powoduje konieczność wykorzystania większej liczby barek do przewozu tego samego ładunku, a to z kolei wpływa na zwiększone koszty transportu oraz na wzmożony ruch na Renie i opóźnienia w dostawach.

Dlaczego to ważne? Niski poziom Renu jest jednym z głównych powodów spowolnienia w niemieckiej produkcji przemysłowej.

Rzeka jest podstawowym szlakiem transportowym m.in. dla przemysłu samochodowego, ale także dla energetyki – na barkach przewożony jest węgiel – czy też dla branży chemicznej.

Przez Ren przepływają dwie trzecie europejskiego transportu rzecznego i 80 proc. dóbr spływanych rzekami w Niemczech. Ren ma źródło w Alpach, następnie przepływa przez strefy przemysłowe Szwajcarii, Niemiec i Holandii aż do ujścia w największym europejskim porcie w Rotterdamie.

W 2018 r. susza i niski poziom Renu doprowadziły do znaczących problemów w produkcji i opóźnień w dostawach.

ThyssenKrupp, niemiecki gigant stalowy i producent wind, części samochodowych oraz sprzętu przemysłowego, musiał opóźnić wtedy dostawy dla takich klientów jak Volkswagen, a koncern chemiczny BASF stracił 250 mln euro, bo musiał używać alternatywnych środków transportu.

Według badaczy instytutu zajmującego się badaniami nad gospodarką IfW Kiel w trzecim kwartale poprzedniego roku niski poziom wody w Renie obniżył poziom wzrostu gospodarczego o 0,2 proc.

Według statystyk Statistisches Bundesamt w 2018 r. ilość dóbr przewożonych transportem rzecznym wyrażona w tonach spadła o 11,1 proc. 

A tego typu problemy w Niemczech odbiją się na kondycji polskich przedsiębiorstw. Pamiętajmy, że według danych GUS wartość polskiego eksportu do Niemiec wynosi 62,2 mld i stanowi 28,2 proc. ogółu dóbr sprzedawanych za granicę.

>>> Czytaj też: Niepokój klimatyczny – jak nowa przypadłość naszych czasów zmieni światową gospodarkę