Korea Południowa koncentruje się na gospodarce wodorowej, od samochodów po miasta.

Zainicjowała dążenie do „społeczeństwa napędzanego wodorem” poprzez szereg partnerstw publiczno-prywatnych.

Kraj chce przyspieszyć wysiłki na rzecz produkcji pojazdów napędzanych wodorem i stworzyć infrastrukturę do ich obsługi, na przykład stacje paliw wodorowych.

Dlatego chce wykorzystać wodór jako źródło energii do uzupełnienia ropy naftowej i gazu ziemnego.

Południowokoreańskie firmy na czele z Hyundai Motor, zaczęły zatem zmierzać w kierunku stworzenia społeczeństwa napędzanego wodorem.

Ten kraj chce być pierwszym, który spopularyzuje nowe źródło energii.

Prezydent Moon Jae-in ogłosił, że celem Korei Południowej jest aby do 2030 roku stać się światowym liderem pod względem zastosowania wodoru w samochodach.

Rząd Korei Południowej planuje, żeby po drogach do 2040 r. jeździło 6,2 mln samochodów elektrycznych napędzanych wodorem.

Chce także wprowadzić wodór do systemu transportu publicznego i zapewnić dotacje na rozwój infrastruktury wodorowej.

Rząd Korei Południowej planuje zwiększyć również liczbę stacji tankowania wodoru – które są kluczowe dla rozprzestrzeniania nowego typu samochodów z obecnych 15 do 1200 w 2040 r.

Japońska firma badawcza Fuji Keizai przewiduje, że do 2030 r. globalny rynek ogniw paliwowych wzrośnie o ok. 46,1 mld dol. w porównaniu z 2018 r., a ogniwa wodorowe będą wykorzystywane do różnych celów poza samochodami, w tym w maszynach przemysłowych, autobusach i łodziach.

Zgodnie z trendami wzrostowymi na innych rynkach w Azji, oczekuje się, że w regionie, w szczególności w Chinach i Korei Południowej, gwałtownie wzrośnie liczba ogniw paliwowych FCEV.