Nieważne, czy pracujemy na stanowisku menedżerskim czy w jednym z centrów usług biznesowych międzynarodowej korporacji. W Polsce – wciąż znacznie częściej niż w krajach wysoko rozwiniętych – posiadanie nawet taki wysoko wykwalifikowanego zawodu wiąże się z wykonywaniem zbyt rutynowych czynności.

Tak wynika z danych zaprezentowanych przez Instytut Badań Strukturalnych podczas piątkowej konferencji Banku Światowego w Warszawie.

Te wysoko wykwalifikowane zawody to na przykład menedżerowie czy wszelkiego rodzaju profesjonaliści pracujący w sektorze usług biznesowych, który – dzięki inwestycjom takich gigantów jak JP Morgan, Credit Suisse czy BNY Mellon – dynamicznie się w Polsce rozwija od wielu lat.

Jednak najczęściej obsługiwane procesy w sektorze usług biznesowych w Polsce mają charakter rutynowy, nie rozwijając w pełni potencjału pracowników, a co za tym idzie całej gospodarki.

Do takich procesów należą między innymi księgowość, rozliczanie podróży i wydatków, wsparcie klienta / service desk IT oraz administracja i raportowanie HR.

Co więcej, tego typu prace w niedalekiej przyszłości będzie można stosunkowo łatwo zautomatyzować, więc ci, którzy w nich pracują mogą zostać niedługo zastąpieni przez roboty (bo wbrew pozorom nie tylko proste prace będą podlegać automatyzacji).

Sektor usług biznesowych zatrudnia dziś w Polsce 244 tysiące osób i wciąż rośnie.

Poniżej dwa wykresy pokazujące znaczenie zadań rutynowych dla wybranych gospodarek na świecie dla dwóch wysoko wykwalifikowanych prac: menedżera i szeroko-pojętego profesjonalisty (Polska jest zaznaczona na wykresach czarnym figurą):

Źródło: Instytut Badań Strukturalnych

 

Jak można zauważyć, Polska nie odstaje bardzo od średniej, ale do najlepiej rozwiniętych krajów wciąż bardzo dużo jej brakuje.

Piotr Lewandowski z Instytutu Badań Strukturalnych wskazał, że wyższa rutynowość pracy w Polsce jest związana z niższym zasobem kapitału technologicznego i pozycją Polski w globalnych łańcuchach wartości. W przypadku pracy wysoko wykwalifikowanych to głównie mniejsze prawdopodobieństwo używania komputerów w pracy.

Dodał, że wyzwanie, aby przestawić nasz rynek pracy z toru rutynowego na nierutynowy jest bardzo, bardzo duże.

W jaki sposób poradzić sobie z tym wyzwaniem? W publikacji z zeszłego roku Lewandowski wraz z Wojciechem Hardym wskazują na możliwe rozwiązania:

„Polityka edukacyjna musi położyć większy nacisk na kształtowanie umiejętności niezbędnych do wykonywania nierutynowych zadań kognitywnych. Polityka społeczna powinna za pomocą szkoleń pomóc zdobyć nowe umiejętności tym, których nowa technologia pozbawiła pracy. Powinna również przeciwdziałać polaryzacji za pomocą redystrybucji dochodów.”