W czwartek rano producent samochodów Opel ogłosił nową inwestycję w Gliwicach.

Na początku maja niemiecki dziennik Handelsblatt napisał, że Opel – marka niemieckiego pochodzenia, którą przejął niedawno francuski koncern samochodowy PSA – przeniesie produkcję popularnego modelu Astra z Gliwic do niemieckiego zakładu w Rüsselsheim.

Powodem tego jest zakończenie produkcji modelu Zafira w niemieckiej fabryce, a ponieważ związki zawodowe są tam silne, firma musi jakoś zrekompensować stratę. Padło na Astrę.

Od samego początku nikt nie mówił o zamykaniu polskiego zakładu (widoczny na zdjęciu), jednak do tej pory nie podawano dano żadnych szczegółów.

Ale przełom w milczeniu właśnie nastąpił dzisiejszego ranka: od końca 2021 roku w Gliwicach powstawać będą nowe samochody dostawcze.

Gliwicki zakład zostanie przekształcony, aby ulokować w nim produkcję lekkich samochodów dostawczych i zaadaptować go do specjalnej platformy przeznaczonej dla dużych vanów.

Inwestycja ma na celu wykorzystanie zdolności produkcyjnych fabryki, które pozwalają montaż do 100 tys. takich aut rocznie.

Nieoficjalnie, według informacji Rzeczpospolitej, nakłady na rozbudowę zakładu wyniosą ok. 200-250 mln euro.

„Wzrost mocy produkcyjnych w segmencie dużych samochodów dostawczych marek Peugeot, Citroën, Opel i Vauxhall, pozwoli grupie zrealizować większą liczbę zamówień z końcem 2021 roku oraz wzmocni pozycję gliwickiej lokalizacji w perspektywie ponad dziesięciu lat,” podał Opel w komunikacie.