Łotwa usuwa szefa urzędu regulującego rynek finansowy i zaostrza zapisy prawa dotyczącego prania brudnych pieniędzy, pisze Financial Times.

Wszystko z powodu ogromnej presji, jaką na Rygę wywierały Stany Zjednoczone, które twierdziły, że największy łotewski bank ABLV „zinstytucjonalizował pranie pieniędzy”. Tamtejszy bank centralny został oskarżony o łapówkarstwo, jednak oczyszczono go z zarzutów.

Do tej pory szefem łotewskiego regulatora był Peter Putnins, którego początkowo wspierały Stany Zjednoczone. Jednak jego nazwisko zaczęło się pojawiać w sprawie ABLV i amerykańska ambasada w Rydze nieprzychylnie wypowiadała się o nim i o fakcie pełnienia przez niego funkcji prezesa urzędu nadzorującego rynek finansowy.

Nowe regulacje zakładają nowy sposób wybierania zarządu urzędu i minister finansów rządu w Rydze zapowiedział, że Putnins będzie musiał jeszcze raz aplikować na swoje obecne stanowisko.

Jeśli zaś złoży rezygnację pod koniec miesiąca, może liczyć na odprawę w wysokości 80 proc. rocznej pensji

Ta informacja pojawiła się dziś rano w skrzynkach odbiorczych subskrybentów naszego codziennego newslettera 300SEKUND. Jeśli chcesz się na niego zapisać, kliknij tutaj.

CZYTAJ TAKŻE:

>>> W co inwestują polscy przedsiębiorcy w poszczególnych województwach? [MAPA DNIA]

>>> Liczba Dnia: Grupa Wyszehradzka jest dla Niemiec ważniejszym partnerem handlowym niż Chiny