Wojny zbrojne i zimne pomiędzy mocarstwami wyszły już z mody. Do łask wróciły za to wojny handlowe. Z okazji chwilowego spokoju w tej pomiędzy Chinami a Stanami Zjednoczonymi Reuters przypomina historię Wanga Weijinga, byłego dyplomaty, który obecnie przebywa w areszcie śledczym na Białołęce, oskarżony o szpiegowstwo na rzecz Chin.

Wang ma 37 lat, mówi po polsku i pracował dla chińskiego giganta technologicznego Huawei. Był też dyplomatą i stąd ma wielu wpływowych znajomych. “Myślę, że byłbym potencjalnie dobrym kandydatem na szpiega,” mówi sam o sobie Wang. To jednak z przymróżeniem oka – całość skarżenia uważa za nonsens i nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.

O szpiegowstwo na rzecz Państwa Środka oskarżono go w najbardziej kulminacyjnym momencie batalii Stanów Zjednoczonych o niedopuszczenie Huaweia do brania udziału w budowie infrastruktury sieci 5G na Zachodzie.

Głównym argumentem Waszyngtonu było to, że koncern technologiczny dopuszcza się szpiegostwa na rzecz Pekinu i do tego celu wykorzystuje budowaną przez siebie infrastrukturę. To znaczyłoby w przypadku sieci 5G, że najpierw wygrywa przetarg na dostarczenie technologii, za który inkasuje wynagrodzenie, a później wykorzystuje tę technologię do pozyskania interesujących chiński rząd informacji. Dwie pieczenie na jednym ogniu.

Na zatrzymaniu Wanga dwie pieczenie na jednym ogniu upiekł też Waszyngton. Nie dość, że posłużyło mu to za dowód, że Chińczycy szpiegują, to jeszcze dało pretekst do próby wyrzucenia Huaweia z Polski, a dalej z Europy.

Stanom na tym zależy, ponieważ Chińczycy zagrażają ich pozycji lidera technologii informacyjnych. Reuters określa bitwę jako geostrategiczną.

To drugie się nie udało – kraje europejskie ostatecznie dopuściły chińskie firmy technologiczne do przetargów na rozbudowę sieci 5G.

Mimo że kurz już trochę opadł, zwłaszcza po szczycie G20, podczas którego mocarstwa chwilowo się pogodziły, Wang nadal przebywa w areszcie. Prokuratura niewiele ogłosiła w tej sprawie od czasu zatrzymania.

Czy jest winny? Nie wiadomo, ale za jego aresztowanie Stany Zjednoczone są Polsce wdzięczne. Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Mike Pence podczas wizyty w Warszawie powiedział, że aresztowanie Wanga “pokazuje, że polski rząd poważnie podchodzi do kwestii zabezpieczenia naszego sektora telekomunikacyjnego w taki sposób, aby nie doszło do zagrożenia bezpieczeństwa narodowego”.

Wojna handlowa USA z Chinami przynosi efekty przeciwne do zamierzonych