Ziaja, Bielenda, Bell, Paese i Verona dobrze radzą sobie na platformach e-commerce’owych ,jak np. słynny AliExpress – pisze Rzeczpospolita.

Ci polscy producenci kosmetyków cieszą się w Chinach niemałym powodzeniem.

Bardzo dużo firm, które w Chinach osiągnęły sukces, zaczynało właśnie przez AliExpress. Np. niemiecka sieć tanich supermarketów Aldi, do której obecnie w Państwie Środka ustawiają się kolejki po piwo.

Polscy sprzedawcy korzystają również z innych platform, takich jak Amazon i eBay, przez które docierają m.in. na rynek w Stanach Zjednoczonych.

Według raportu eBay, dziesięciu największych polskich sprzedawców, którzy weszli na platformę w 2018 r. odnotowało ponad 2 mln euro obrotów, czyli dwa razy więcej niż w 2017 r.

Polskie marki – takie jak bielizna Le Petit Trou i Undress Code, firma odzieżowa Big Star, producent obuwia Gino Rossi i producent szkła Krosno – korzystają z niemieckiej platformy Zalando.

Wczoraj pisaliśmy o tym, że według Scotiabank Polska ma słabą ekspozycję eksportową na Chiny.

>>> Czytaj też: Polska chce być równorzędnym partnerem handlowym Chin. Ale na razie nasz eksport tam jest mniejszy niż czeski i węgierski