Produkcja przemysłowa w Polsce spadła w sierpniu o 1,3 proc. w stosunku do sierpnia ubiegłego roku, wobec wzrostu o 5,8 proc. rok do roku w lipcu – poinformował GUS.

Jak podali ekonomiści Banku Pekao, odczyt był wyraźnie poniżej konsensusu prognoz rynkowych, który zakładał wzrost na poziomie 1,3 proc.

„Spowolnienie produkcji wobec poprzedniego miesiąca związane jest częściowo z negatywnym efektem kalendarza (jeden dzień roboczy mniej niż przed rokiem), natomiast widoczne jest również wyraźne spowolnienie dynamiki w ujęciu odsezonowanym, która jednak, co warto podkreślić, pozostaje wciąż na plusie, co nadal jest względnie dobrym odczytem na tle mocnego wyhamowania w przemyśle naszego głównego partnera handlowego, czyli Niemiec” – skomentował Pekao.

Jak dodali ekonomiści z ING, spadek produkcji przemysłowej w sierpniu to według nich splot kilku czynników. „Słaby wynik motoryzacji może być związany z przerwami technicznymi. Zdecydowanie słabiej radzą sobie sektory powiązane z budownictwem oraz wyrobami z metali – tu osłabienie będzie trwałe” – podał ING.

Ekonomiści tego banku nie zgadzają się jednak z tezą, że słabszy wynik to efekt wyłącznie zarażenia ze strefy euro.

„Sektory typowo eksportowe: produkcja elektroniki, sprzętu elektrycznego odnotowały bardzo dobre wyniki na tle innych branż” – zauważyli.

Ekonomiści mBanku z kolei skomentowali, że okres lipiec-wrzesień bieżącego roku będzie najgorszym kwartałem dla produkcji przemysłowej od początku 2012 r.

„Huragan szalejący w światowym przemyśle uderzył z pełną mocą w polskie wybrzeże” – napisali w komentarzu po publikacji danych przez GUS.

Po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych produkcja wzrosła o 1,7 proc. rok do doku wobec 3,7 proc. w lipcu. Produkcja w przetwórstwie przemysłowym spadła o 1,3 proc. wobec wzrostu o 6,6 proc. w lipcu. Produkcja w górnictwie spadła z kolei o 8,4 proc. wobec spadku o 5,1 proc. rok do roku w poprzednim miesiącu.

Jak najnowsze dane o przemyśle wpłyną na polską gospodarkę? Jak pisze mBank, słaba produkcja przesuwa szacunki PKB w dół.

Jak dodają jednak, warto pamiętać o trzech dodatkowych czynnikach. „Wciąż nie znamy istotnej części danych za III kwartał, modele oparte o produkcję raczej nie doceniały wzrostu PKB, oraz o tym, że nastąpiły przesunięcia produkcji w motoryzacji na wrzesień”.

>>> Czytaj też: Koniunktura w przemyśle najgorsza od 6 lat. „Pancerny czołg, jakim był polski sektor przemysłowy, jedzie na oparach”