Toyota testuje samochody pokryte panelami słonecznymi, aby odciążyć stacje ładowania – informuje Japan Times.

Wykorzystując najlepsze panele słoneczne, najbardziej efektywne baterie oraz rozwijane przez dziesięciolecia know-how w zakresie produkcji samochodów, można sprawić, że pojazd mógłby jechać niemal wiecznie.

Taka jest odważna teza projektu Toyoty i japońskiej organizacji Nowej Energii i Technologii Przemysłowych, który ma na celu tak zmienić Priusa, aby zrewolucjonizować transport.

Chociaż samochody elektryczne nie są jeszcze w stanie pokonywać dużych odległości, mogą się za jakiś czas stać niezależne od urządzeń do ładowania. Zajmie to jednak przypuszczalnie wiele lat.

Toyota wprowadziła już modele komercyjne z panelami słonecznymi na dachu, ale są one nieefektywne i mogą zasilić co najwyżej nagłośnienie.

Także koreański Hyundai ogłosił niedawno, że do produkcji trafi pierwszy model samochodu, który będzie wyposażony w panele słoneczne.

Umieszczony na dachu solarny system ładowania będzie dostarczał energię elektryczną do baterii hybrydowego modelu podczas jazdy w ilości wystarczającej do jej naładowania w stopniu od 30 do 60 proc w skali doby.

>>> Czytaj też: Toyota stawia na pojazdy hybrydowe i ważną rolę polskich fabryk w ich produkcji