Rząd USA zaproponował wczoraj wprowadzenie 100-proc. ceł na produkty z Francji warte łącznie 2,4 mld dolarów. To między innymi wina, szampan, sery i torebki – pisze Financial Times.

To zemsta za francuski podatek na usługi cyfrowe, które według amerykańskiego rządu są niesprawiedliwe wobec ich firm technologicznych.

Tego samego dnia rząd Donalda Trumpa przywrócił cła na import metali z Argentyny i Brazylii – również za karę, tym razem za politykę walutową tych państw.

USA zagroziły też rozszerzeniem ceł na produkty unijne z Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii i Niemiec – to z kolei za dopłaty dla Airbusa, które zostały uznane za nielegalne przez Światową Organizację Handlu.

New York Times podkreśla, że cła nie wejdą jednak w życie od razu – ale podjęte kroki dają prezydentowi możliwość ich wprowadzenia w dowolnym momencie.

Będzie très cher, ale c’est la vie.

Ta informacja pojawiła się dziś rano w skrzynkach odbiorczych subskrybentów naszego codziennego newslettera 300SEKUND. Jeśli chcesz się na niego zapisać, kliknij tutaj.

>>> Czytaj też: Czym upijał się Da Vinci? Teraz możecie to sprawdzić