{"vars":{{"pageTitle":"Owce weszły na farmy fotowoltaiczne. Hodowcy i firmy widzą korzyści","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["300klimat","news"],"pageAttributes":["300klimat","agrofotowoltaika","branza-fotowoltaiczna","energetyka-odnawialna","eurowind-energy","farmy-fotowoltaiczne","hodowla-zwierzat","infrastruktura-energetyczna","najnowsze","owce","panele-fotowoltaiczne","rolnictwo","rozwoj-oze-w-polsce","rynek-oze","uprawy","zwierzeta-rolnicze"],"pagePostAuthor":"Zespół 300Gospodarki","pagePostDate":"5 sierpnia 2026","pagePostDateYear":"2026","pagePostDateMonth":"08","pagePostDateDay":"05","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":746930}} }
300Gospodarka.pl

Owce weszły na farmy fotowoltaiczne. Hodowcy i firmy widzą korzyści

Około 200 owiec pomaga utrzymać roślinność na dwóch farmach fotowoltaicznych Eurowind Energy w województwie zachodniopomorskim. Zwierzęta wypasają się między panelami, ograniczając potrzebę mechanicznego koszenia, a jednocześnie użyźniają glebę. Firma wykorzystuje w ten sposób ten sam teren do produkcji energii odnawialnej i działalności rolniczej.

Projekt objął farmy fotowoltaiczne w Kębłowie i Złotowie. Na pierwszej z nich sezon wypasu już się zakończył, natomiast na drugiej stado nadal przebywa między rzędami paneli.

Takie rozwiązanie powstało we współpracy z lokalnymi hodowcami. Farma zapewnia zwierzętom ogrodzony teren, cień i dostęp do wody, a właściciele instalacji ograniczają koszty oraz częstotliwość koszenia.

Farmy fotowoltaiczne zyskały mieszkańców

Farma w Kębłowie ma moc 2 MW i zajmuje 6 hektarów. Wypasało się tam około 100 owiec wielkopolskich, które po zakończeniu sezonu wróciły do owczarni. Większy obiekt działa w Złotowie. Instalacja o mocy 8 MW zajmuje 18 hektarów, a na jej terenie przebywa około 100 owiec ras kameruńskiej, wrzosówki i dorper.

Zwierzęta swobodnie przemieszczają się pomiędzy konstrukcjami. Docierają także do miejsc, w których użycie maszyn koszących byłoby utrudnione. Dzięki temu roślinność nie zasłania paneli. Jednocześnie odchody zwierząt naturalnie użyźniają glebę.

– Fotowoltaice często zarzuca się, że zabiera ziemię rolną wykorzystywaną do produkcji żywności, która jest zbyt cenna, by wyłączać ją z użytkowania na trzydzieści czy więcej lat. Ten projekt pokazuje, że nie trzeba wybierać. Owce lokalnych hodowców pasą się pod panelami, my ograniczamy koszenie, a ten sam grunt jednocześnie produkuje energię i karmi stado – mówi Małgorzata Szambelańczyk, prezes zarządu Eurowind Energy.

Firma ocenia, że podobny kierunek może w przyszłości objąć także uprawy prowadzone bezpośrednio pod panelami. Dziś największą barierą są koszty, choć rozwój takiego modelu zależy także od postępu technologii rolniczych.

Panele dają cień i zatrzymują wilgoć

Konstrukcje fotowoltaiczne tworzą dla zwierząt osłonę przed deszczem i słońcem. Pod panelami temperatura jest niższa, a gleba dłużej zachowuje wilgoć, dzięki czemu roślinność może wolniej wysychać. Owce mają też dostęp do różnych gatunków traw i ziół, więc same wybierają pokarm.

– Na farmach fotowoltaicznych owce żyją w warunkach najbardziej zbliżonych do naturalnych. Mają dużo przestrzeni do swobodnego wędrowania, a panele zapewniają im schronienie przed słońcem i deszczem. Pod nimi jest chłodniej i utrzymuje się więcej wilgoci, dzięki czemu roślinność dłużej pozostaje soczysta – wyjaśnia Justyna Nowak-Gajek, właścicielka owczarni w Winnej Górze.

Podczas wypasu na terenie farmy urodziło się także kilka jagniąt. Hodowcy początkowo obserwowali, jak matki poradzą sobie z opieką nad młodymi, lecz zwierzęta nie miały z tym problemu.

Najwięcej pracy wymagał dostęp do wody

Wprowadzenie stada owiec na farmę nie ograniczało się do otwarcia bramy. Właściciele instalacji musieli przygotować infrastrukturę dostosowaną do potrzeb zwierząt. Najważniejszym zadaniem było zapewnienie stałego dostępu do wody.

– Wymagało to przygotowania odpowiedniej infrastruktury – montażu automatycznych poideł, doprowadzenia do nich wody oraz odpowiedniego zabezpieczenia całej instalacji. Były to jednak niewielkie prace organizacyjne, które udało się zrealizować w ciągu kilku dni – mówi Kamil Konieczny, właściciel owczarni w Komorzu Przybysławskim.

Teren musiał być także dobrze ogrodzony. Zabezpieczenia ograniczają ryzyko ucieczki stada i chronią je przed drapieżnikami.

Zwierzęta przemieszczają się między konstrukcjami bez uszkadzania urządzeń. Mogą ocierać się o elementy instalacji, lecz według hodowców nie stanowi to zagrożenia dla paneli. Owczą uwagę skupia przede wszystkim roślinność, a konstrukcje traktują jako miejsce odpoczynku i osłonę przed pogodą. Nie sięgają do wysoko umieszczonych modułów.

Dobór owiec do takiego wypasu nie jest przypadkowy. Zwierzęta są niewielkie. Inaczej mogłoby wyglądać wykorzystanie większych zwierząt gospodarskich, które mogłyby uszkodzić infrastrukturę lub przewody.

Fotowoltaika i rolnictwo mogą dzielić grunt

Obecność owiec nie oznacza jednak całkowitego wyeliminowania prac pielęgnacyjnych. Skuteczność zależy od liczby zwierząt, powierzchni farmy, tempa wzrostu traw oraz warunków pogodowych. Eurowind Energy nie podała, o ile dokładnie zmniejszyły się koszty koszenia ani zużycie paliwa przez maszyny.

Łączenie produkcji energii z rolnictwem bywa określane jako agrofotowoltaika. W najszerszym ujęciu chodzi o takie zaprojektowanie instalacji, aby grunt nadal służył do wypasu lub uprawy.

Przedstawicielka Eurowind Energy dodaje, że prowadzone są badania i projekty R&D dotyczące upraw pod panelami fotowoltaicznymi. Obecny projekt pokazuje prostszy model współdzielenia ziemi: farmy fotowoltaiczne produkują energię, a owce utrzymują trawę i korzystają z pastwiska. Dla lokalnych hodowców oznacza to dodatkowy, ogrodzony teren dla stada, a dla właściciela farmy – mniej pracy związanej z koszeniem.


Przeczytaj także: