{"vars":{{"pageTitle":"Gotówka, BLIK, bankomat. Kto wygrywa w polskim portfelu","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["material-partnera"],"pagePostAuthor":"Sławomir Kowalski","pagePostDate":"1 czerwca 2026","pagePostDateYear":"2026","pagePostDateMonth":"06","pagePostDateDay":"01","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":746060}} }
300Gospodarka.pl

Gotówka, BLIK, bankomat. Kto wygrywa w polskim portfelu

W wielu krajach Europy udział płatności bezgotówkowych rośnie, ale gotówka pozostaje ważna, szczególnie przy małych płatnościach i rozliczeniach między osobami. W strefie euro gotówką opłacano w 2024 r. wciąż 52% transakcji w punktach sprzedaży (badanie ECB SPACE 2024). Polska nie tyle poszła drogą większej gotówki, ile zbudowała trzeci element, którego inne kraje nie mają: BLIK, który uzupełnia karty i gotówkę. Klient w 2026 r. płaci więc trzema narzędziami naraz, a każde z nich znalazło własną niszę. Ten układ jest stabilny, ale kilka zjawisk może nim w najbliższych miesiącach zachwiać.

Karta, BLIK, gotówka – kto gdzie

Karta zbliżeniowa pozostaje podstawowym narzędziem codziennych płatności stacjonarnych. Sklep spożywczy, stacja paliw, transport miejski, restauracja. Według danych NBP polski rynek ma ponad 1,4 mln aktywnych terminali POS (stan na koniec 2024 r.). To jedna z najgęstszych sieci w Europie. BLIK zbliżeniowy coraz mocniej wchodzi w ten sam obszar – w 2025 r. miał już 704,5 mln transakcji stacjonarnych, ze wzrostem o 22% rok do roku (dane PSP BLIK). Karcie to nie zagraża od razu, ale tempo wzrostu jest dwucyfrowe.

BLIK stał się jednym z głównych narzędzi płatności online i przelewów na telefon w Polsce. W 2025 r. system obsłużył łącznie 2,9 mld transakcji o wartości 441,5 mld zł. E-commerce to najsilniejszy kanał: 1,4 mld operacji i 219 mld zł, czyli niemal połowa wszystkich transakcji w systemie. Przelewy na telefon – 735,1 mln transakcji, co czwarta operacja BLIKIEM. BLIK wygrał w tych kanałach, bo jest polskim systemem od początku, działa we wszystkich większych bankach i nie wymaga podawania danych karty.

Gotówka zachowała trzeci obszar: targowisko, drobnego usługodawcę, napiwek, rozliczenie z fachowcem, który przyjeżdża do domu. Badanie ECB potwierdza, że konsumenci wskazują jako główne zalety gotówki prywatność (anonimowość transakcji) i lepszą kontrolę wydatków. Wbrew obiegowym opiniom nie jest to dziś obszar zarezerwowany dla starszego pokolenia.

BLIK i bankomat. Cichy sojusz

Jeszcze kilka lat temu BLIK i bankomat traktowano jako konkurencyjne kanały. BLIK miał zastąpić wypłatę gotówki wraz z upowszechnieniem aplikacji mobilnych, a bankomat stopniowo zaniknąć. Stało się odwrotnie. BLIK okazał się jednym z najwygodniejszych sposobów wypłaty, bo pozwala wyjąć banknoty bez karty i bez wpisywania PIN-u w bankomacie. Wystarczy kod z aplikacji bankowej, potwierdzenie operacji w telefonie i kilka sekund przy urządzeniu. W 2025 r. dostęp do gotówki przez BLIK to 79 mln operacji ze średnią wypłatą 731 zł.

Sieci bankomatowe stały się fizycznym zapleczem, na którym aplikacje mobilne się opierają. Należy do nich Planet Cash, jedna z większych niezależnych sieci bankomatów i wpłatomatów w Polsce z blisko 4 900 urządzeń, w tym około 1 500 bankomatów i 3 400 bankomato-wpłatomatów. Różnica między wypłatą kartą a wypłatą BLIKIEM to dziesięć sekund i jedna decyzja. Bankomat przestał być reliktem epoki kart. Stał się punktem, w którym aplikacja mobilna zamienia się w banknot.

Gotówka jako rozwiązanie, nie sentyment

Gotówka nie zniknęła z polskiego portfela, ale jej rola jest inna niż dekadę temu. Częściej działa jako narzędzie rezerwowe, budżetowe albo doraźne, a nie podstawowa metoda codziennych płatności.

Mikrotransakcje, przy których prowizja od terminala zniechęca sprzedawcę do akceptowania karty. Miejsca, w których zasięg sieci komórkowej jest słaby albo kasa fiskalna ma własne ograniczenia. Prywatność i prostota rozliczenia, szczególnie tam, gdzie obie strony wolą natychmiastowe, fizyczne potwierdzenie płatności. Budżet rodzinny prowadzony w gotówce jest łatwiejszy w kontroli niż wyciąg bankowy.

Sięgnięcie po banknot nie jest decyzją przeciw płatności cyfrowej, tylko wyborem konkretnego narzędzia do konkretnego problemu.

Co może zaburzyć tę równowagę

Stabilność polskiego trójkąta płatniczego w najbliższych miesiącach zależy od kilku zjawisk jednocześnie.

Od lutego 2026 r. Visa i Mastercard zmieniają sposób naliczania opłat międzybankowych za wypłaty z bankomatów (Mastercard: 1,20 zł + 0,18% kwoty; Visa: 1,20 zł + 0,17%). To koszty po stronie banków i operatorów, ale jeśli przełożą się na cenniki dla klientów końcowych, część osób ograniczy częstotliwość wypłat. Niekoniecznie odwrót od gotówki – raczej zmiana wzorca: mniej drobnych wypłat, jedna większa.

Po stronie operatorów infrastruktury trwa konsolidacja. Przejęcie warszawskiego ITCARD (operatora Planet Cash) przez portugalską Grupę SIBS w marcu 2026 r. to jeden z mocniejszych sygnałów europeizacji polskiej infrastruktury gotówkowej. Nie oznacza to, że cały rynek niezależnych operatorów zmienił właściciela, ale ruch kapitału jest jednokierunkowy. Skala inwestycji w technologię może wzrosnąć, a konkurencja, która dotąd utrzymywała gęstość urządzeń w terenie, przybierze nową formę.

BLIK testuje nowe możliwości poza Polską, w tym płatności zbliżeniowe za granicą i pilotażowe połączenie z europejskimi systemami (m.in. hiszpański Bizum). Karta zbliżeniowa przenosi się do cyfrowych portmonetek i płatności biometrycznych. Gotówka pozostanie częścią tego ekosystemu tak długo, jak banki, operatorzy bankomatów i sieci handlowe będą widzieć sens w utrzymaniu fizycznej infrastruktury.

Polski model na dłużej

W skali europejskiej polski model wygląda jak wyjątek, ale wyjątek oparty na codziennej racjonalności użytkowników. Każde z trzech narzędzi rozwiązuje inny typ sytuacji, a klient podejmuje decyzję nie ideologiczną, tylko praktyczną. Dopóki ten układ pozostaje stabilny dla klientów, sprzedawców i operatorów infrastruktury, polskie nawyki płatnicze pozostaną trójwarstwowe. Karta, BLIK i gotówka. Każde w innym momencie dnia.