Zeszłoroczne badania PISA, poza pomiarem umiejętności uczniów w wieku 15 lat, przeanalizowało także używanie przez młodych ludzi sztucznej inteligencji (AI). Aż 55 proc. polskich uczniów korzysta z tego typu narzędzi przynajmniej raz w tygodniu do wspomagania się w nauce. Przy tym 62 proc. uczyło się w szkole weryfikowania treści generowanych przez sztuczną inteligencję.
We wszystkich krajach OECD średnio 46 proc. uczniów korzysta z AI przynajmniej raz w tygodniu do pomocy w nauce. Natomiast 19 proc. uczniów z krajów OECD korzysta w tym celu z narzędzi sztucznej inteligencji codziennie lub prawie codziennie, podczas gdy dla polskich uczniów ten odsetek wynosi 27 proc. – zwraca uwagę Polski Instytut Ekonomiczny (PIE).
AI pomaga, ale nie zawsze poprawia wyniki
Wśród innych celów używania AI do zadań szkolnych przez uczniów badane było streszczanie tekstu zadanego do przeczytania w szkole, zrobienie wstępnego rozeznania w nowym temacie oraz pisanie szkiców tekstów zadanych do napisania w szkole. Przy każdej z tych prac uczniowie z Polski częściej korzystają z AI niż średnio rówieśnicy z OECD.
W Polsce odsetek uczniów, którzy twierdzą, że nigdy lub prawie nigdy nie korzystają z nowoczesnych narzędzi do wykonywania szkolnych zadań, wynosi tylko około 10 proc., czyli o 4 pkt. proc. mniej niż średnio w OECD.
Porównując to ze średnimi wynikami krajów OECD, korzystanie z AI w czterech wymienionych wyżej celach przekłada się w nieliniowy sposób na wyniki w nauce. W 2025 r. zmierzono tę relację względem wyników uzyskiwanych z przedmiotów przyrodniczych.
Najlepsze wyniki w nauce uzyskali uczniowie, którzy nigdy lub prawie nigdy nie używają AI do streszczania tekstów, do ogólnego zbadania tematu czy do pisania szkiców tekstów. Najwyższy średni wynik z przyrody uzyskali uczniowie, którzy korzystają z AI do pomocy w nauce raz lub dwa w tygodniu.
Jak wygląda to w przypadku najgorszych wyników? Są one udziałem tych, którzy korzystają ze sztucznej inteligencji najczęściej (codziennie lub prawie codziennie) oraz tych, którzy takich narzędzi używają rzadko (kilka razy w roku). Różnice w wynikach z przyrody między uczniami pogrupowanymi według częstotliwości korzystania z AI wynoszą ok. 25-30 pkt. pomiędzy uczniami nieużywającymi w ogóle AI a używającymi tych narzędzi prawie codziennie (przy średnim wyniku z przyrody w krajach OECD wynoszącym 482 pkt.), z wyjątkiem korzystania z AI do pomocy w uczeniu się.
W Polsce nie widać negatywnej zależności
Mierząc korelację na poziomie państw, występuje niewielki negatywny związek między intensywnością wykorzystania narzędzi sztucznej inteligencji a ich wynikami z nauk przyrodniczych. Istnieje on jednak tylko w części państw i nie występuje w Polsce. Polscy uczniowie są nieco powyżej średniej w wynikach PISA z przyrody oraz powyżej średniej w częstotliwości wykorzystywania sztucznej inteligencji do nauki. Zdaniem PIE ta korelacja nie jest statystycznie istotna w przypadku Polski.
Autorzy raportu OECD zastrzegają, że z przytoczonych danych nie powinno się wyciągać wniosków o zależnościach przyczynowych. Wśród badanych krajów istnieją różnice w systemach i jakości nauczania. Analizowane kategorie subiektywnej oceny wykorzystania narzędzi sztucznej inteligencji przez uczniów nie dają jednorodnej miary porównawczej. Dodatkowo kierunek zależności między umiejętnościami uczniów i częstotliwością korzystania z SI nie jest jednoznaczny: słabsi uczniowie mogą korzystać z AI częściej.
Okazuje się też, że częstsze używanie sztucznej inteligencji ma pozytywny związek z ciekawością świata i autonomicznym ustanawianiem celów. Zatem nie musi oznaczać wyłącznie „wyręczania się” technologią w procesach nauczania. Według PIE istnieje potrzeba pogłębionych i kontekstowych badań wyjaśniających wpływ tej technologii na procesy i wyniki nauczania.