{"vars":{{"pageTitle":"Rząd znosi obowiązek handlu energią na giełdzie, by ceny prądu spadły. Prezes URE: to nie pomoże","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["300klimat","news"],"pageAttributes":["ceny-energii","ceny-pradu","energetyka","main","najnowsze","obligo-gieldowe","tge","towarowa-gielda-energii"],"pagePostAuthor":"Kamila Wajszczuk","pagePostDate":"29 września 2022","pagePostDateYear":"2022","pagePostDateMonth":"09","pagePostDateDay":"29","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":361379}} }
300Gospodarka.pl

Rząd znosi obowiązek handlu energią na giełdzie, by ceny prądu spadły. Prezes URE: to nie pomoże

Ceny prądu spadną, jeśli firmy energetyczne nie będą musiały sprzedawać energii elektrycznej poprzez Towarową Giełdę, zakłada rząd. Eksperci jednak wątpią, czy dzięki temu prąd będzie tańszy. Przeciwny zniesieniu obligo jest m.in. prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

Projekt ustawy znoszącej obligo giełdowe rząd przyjął w poniedziałek 27 września. Już w czwartek 29 września uchwalił go Sejm.

– Dziś obligo wprowadza duże problemy płynności na rynku. Projektowane zmiany mają na celu optymalizację, przez przedsiębiorstwa energetyczne, kosztów sprzedaży energii elektrycznej. Będzie to możliwe dzięki ograniczeniu kosztów transakcyjnych i kosztów zabezpieczeń oraz depozytów, których obowiązek utrzymania wiąże się z obrotem giełdowym – czytamy w rządowym komunikacie.

To ma obniżyć ceny energii

Paweł Szczeszek, prezes Taurona ocenia, że propozycja rządu to zmiana na lepsze.

Takie spółki jak Tauron, który sprzedaje klientom ponad dwukrotnie więcej energii elektrycznej niż produkuje, dzisiaj muszą energię kupić z giełdy po bieżących cenach. Ta cena jest nienegocjowana – mówi prezes Taurona Paweł Szczeszek.

Giełda reaguje na panikę, niepewność, czasami jest nieprzewidywalna. Dzięki zniesieniu obliga polskie elektrownie będą mogły sprzedawać energię bezpośrednio klientom, co może obniżyc ceny energii – wyjaśnia.

Jego zdaniem możliwa dzięki zniesieniu obliga jest znaczna obniżka cen końcowych energii.

Niejasny mechanizm

Ale eksperci zajmujący się rynkiem energii nie są do końca przekonani, czy znosząc obligo giełdowe uzyska się spadek cen. Do wątpiących należy Aleksandra Gawlikowska-Fyk z Forum Energii.

Nie jest wytłumaczone, jak zniesienie obliga ma się przełożyć na spadek cen – komentuje w rozmowie z 300Gospodarką.

Przypomina, że obligo było wprowadzone po to, żeby cena energii tworzyła się na rynku konkurencyjnym, czyli na Towarowej Giełdzie Energii. Chodziło o transparentność rynku.

Jeżeli z tego zrezygnujemy, to gdzie jest alternatywa? Nie widzę zależności pomiędzy samym zniesieniem obliga a spadkiem cen – dodaje ekspertka.

Zwraca uwagę, że pomysł zniesienia obowiązku sprzedaży energii przez giełdę nie pojawia się po raz pierwszy. Kiedy zgłoszono go w 2021 r., Forum Energii podkreślało, że obligo nie jest celem samym w sobie.

Chodzi o to, żeby cena energii kształtowała się na rynku konkurencyjnym i odzwierciedlała rzeczywisty popyt i podaż, a nie np. wynikała z transakcji zawieranych wewnątrz pionowo zintegrowanych grup. Konkurencyjna cena na rynku hurtowym to nie tylko nośnik informacji o tym, ile kosztuje energia elektryczna – czytamy w opublikowanym wówczas komentarzu.

Notowania giełdowe to nie tylko podstawa kalkulacji cen dla odbiorców. To także punkt odniesienia dla mechanizmów wsparcia np. OZE oraz wielu umów zawieranych na rynku energii.

Obligo jest szczególnie potrzebne na rynkach, które nie są w pełni konkurencyjne, i to jest przypadek Polski, podkreślano w komentarzu.

Potrzebna transparentność

Z opinią o konieczności zachowania transparentności cen zgadza się prezes Urzędu Regulacji Energetyki Rafał Gawin.

Nasze stanowisko pozostaje niezmienne. Jestem przeciwny zniesieniu obliga. Uważam, że zniesienie obliga nie spowoduje znaczącego obniżenia cen energii. Taki efekt może być jedynie krótkoterminowy, jednak w dłuższej perspektywie wycofanie energii z transparentnego obrotu publicznego jest przeciwko rozwojowi rynku – mówi prezes URE 300Gospodarce.

Jego zdaniem, jeśli mowa jest o zniesieniu obliga to powinien istnieć mechanizm transparentności rynku. Chodzi o upublicznianie cen w ramach zawieranych transakcji, również wewnątrzgrupowych.

URE publikuje ceny poza obligiem giełdowym raz na kwartał. Zdaniem prezesa URE to zbyt rzadko, żeby mówić o transparentnym rynku.

Handel na giełdzie i poza nią

Oczywiście zniesienie obliga nie jest równoznaczne z zakazem obrotu na giełdzie. Zobaczymy, co się stanie. Dziś w interesie przedsiębiorstw energetycznych jest właśnie handel przez giełdę, gdzie działa mechanizm cen krańcowych – dodaje.

Całkowity obrót na giełdzie to ponad 240 terawatogodzin. W ramach obligo przez giełdę przechodzi ok. 60-70 terawatogodzin energii rocznie. Obligo nie dotyczy 100 proc. energii wyprodukowanej w kraju, ze względu na wyłączenia. Te dotyczą m.in. energii ze źródeł odnawialnych i z elektrociepłowni.

Obawiamy się sytuacji, w której w ramach grupy energetycznej ktoś może tanio sprzedać energię, a marża może zostać zrealizowana przez spółkę obrotu, która być może sprzeda energię drożej na giełdzie – wyjaśnia.

Obligo giełdowe wprowadzono w 2010 r. Co ciekawe, motywacją do tego kroku były wysokie ceny energii, które sprzedaż przez giełdę miała pomóc obniżyć.

W 2018 r. obowiązkiem giełdowej sprzedaży objęto wszystkich energii z pewnymi wyjątkami. Nie obejmuje on m.in. energii ze źródeł odnawialnych i z elektrociepłowni.


Czytaj także: