{"vars":{{"pageTitle":"Feedback w firmach zawodzi. Straty sięgają dziesiątek milionów","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news"],"pageAttributes":["duze-firmy","ekspansja","hr","hybrydowy-model-pracy","komunikacja","kultura-pracy","najnowsze","powrot-do-biur","praca-biurowa","praca-zdalna","pracownicy","zarzadzanie"],"pagePostAuthor":"Zespół 300Gospodarki","pagePostDate":"8 kwietnia 2026","pagePostDateYear":"2026","pagePostDateMonth":"04","pagePostDateDay":"08","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":745165}} }
300Gospodarka.pl

Feedback w organizacjach kuleje. Skutki? Spadek wyników i zaangażowania

Brak sprawnej komunikacji i systematycznego feedbacku może kosztować firmy nawet miliony złotych rocznie – wynika z analiz ekspertów i danych SHRM. W organizacjach zatrudniających ok. 100 osób straty sięgają ok. 420 tys. dolarów rocznie, a w dużych firmach przekraczają 60 mln dolarów.

Praca zdalna pogłębia problem

Współczesny model pracy, oparty na zespołach rozproszonych i hybrydowych, zwiększa znaczenie komunikacji. Spójność operacyjna zależy dziś bezpośrednio od jakości informacji zwrotnej.

Jednocześnie coraz więcej firm działa na rynkach międzynarodowych. Jak wynika z raportu PwC i PFR TFI, połowa średnich i dużych przedsiębiorstw planuje rozwój zagraniczny lub jego przyspieszenie. To oznacza, że feedback musi pokonywać nie tylko bariery technologiczne, ale też językowe i kulturowe. A przedsiębiorstwa, które skutecznie eliminują bariery komunikacyjne, osiągają o 147 proc. lepsze wyniki finansowe.

Błędy komunikacyjne mają realny koszt

Dane Society for Human Resource Management pokazują skalę problemu. Duże organizacje tracą z powodu słabej komunikacji ponad 60 mln dolarów rocznie.

– Dane SHRM pochodzą z badań z czasów przedpandemicznych i pracy stricte biurowej. Dziś sprawna komunikacja jest znacznie większym wyzwaniem, a jej brak generuje jeszcze wyższe koszty – zauważa Agnieszka Czarnołęcka, HR Manager we Fluentbe.

Ekspertka podkreśla, że w zespołach międzynarodowych dodatkowym problemem jest bariera językowa. Brak jasnego i szybkiego feedbacku prowadzi do przestojów operacyjnych i strat finansowych.

Milczenie blokuje rozwój firm

W środowisku międzynarodowym jednym z największych zagrożeń jest brak komunikacji. Pracownicy często rezygnują z zabierania głosu, bo obawiają się błędów językowych. To osłabia poczucie bezpieczeństwa psychologicznego i ogranicza innowacyjność. Firmy tracą dostęp do wiedzy eksperckiej swoich pracowników.

Jak wynika z danych Instytutu Gallupa, aż 70 proc. zaangażowania zespołu zależy od postawy przełożonego. Menedżerowie odpowiadają za budowanie kultury feedbacku w zespołach.

– Lider w zespole międzynarodowym musi umieć prowadzić trudne rozmowy w bezpiecznym środowisku – mówi Miłosz Ryniecki, prezes Fluentbe. Dodaje, że nowe narzędzia, w tym rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, mogą wspierać pracowników w nauce udzielania informacji zwrotnej.

Różnice kulturowe utrudniają komunikację

Wyzwaniem są także różnice kulturowe. Sposób przekazywania informacji zwrotnej może się znacząco różnić w zależności od kraju.

– Na przykład Amerykanin, dając negatywny feedback, często przytacza trzy rzeczy dobre, mające „zrównoważyć” późniejsze złe – i to nie oznacza, że cię chwali, tylko ładnie opakowuje naganę. Azjaci nieczęsto przejmują inicjatywę w rozmowie, a to wcale nie wynika z tego, że nie mają nic do powiedzenia. Takie przykłady można by mnożyć – opowiada Miłosz Ryniecki.

Brak zrozumienia tych różnic prowadzi do nieporozumień i błędnych interpretacji.

Praca zdalna ogranicza spontaniczne interakcje, które w biurze naturalnie wspierały komunikację. W efekcie feedback staje się rzadszy i bardziej formalny. A firmy często opierają się wyłącznie na ocenach okresowych, co następnie prowadzi do błędów poznawczych i poczucia niesprawiedliwości wśród pracowników.

– Dlatego informacja zwrotna w świecie online nie może być incydentem – musi stać się celowo zaprojektowanym, regularnym procesem – podsumowuje Agnieszka Czarnołęcka.


Przeczytaj także: