Getin Noble Bank znalazł się na skraju bankructwa – bank poinformował o „wystąpieniu przesłanki zagrożenia upadłością”. Na tę informację panicznie zareagowali inwestorzy: kurs akcji banku spadł o ponad 25 proc. na otwarciu giełdowej sesji w piątek.
Getin Noble Bank miał kłopoty od dawna. Bank ma zbyt niskie fundusze własne w stosunku do ryzyka portfela kredytowego i już od kilku lat był objęty planem naprawczym. W ostatnich miesiącach jego sytuacja dodatkowo się pogorszyła: podwyżki stóp procentowych pogorszyły wynik na portfelu papierów wartościowych posiadanych przez bank, a wzrost kursu franka szwajcarskiego spowodował wzrost najbardziej ryzykownej części jego aktywów, czyli kredytów walutowych.
– [Bank] przekazuje do publicznej wiadomości treść informacji poufnej w przedmiocie (…) wystąpienia przesłanki zagrożenia upadłością Banku, o której mowa w art. 101 ust. 3 ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji – poinformował Getin Noble Bank w komunikacie w piątek.
Dodał, że o wystąpieniu zagrożenia upadłością poinformowana została już Komisja Nadzoru Finansowego.
W innym z piątkowych komunikatów bank podał, że biegły rewident – firma Grant Thornton – odmówiła wydania opinii do sprawozdania finansowego GNB. Biegły rewident uzasadniał odmowę tym, że choć uzyskał wystarczające i odpowiednie dowody badania „odnośnie ryzyka zagrożenia kontynuacji działalności”, na które składają się ryzyka związane m. in. z niespełnianiem minimalnych wymogów kapitałowych, ryzykiem prawnym związanym z kredytami frankowymi oraz „niepewnością co do możliwości pełnego wykorzystania w przyszłości aktywa z tytułu odroczonego podatku dochodowego” – nie było możliwe wydanie opinii „ze względu na potencjalne wzajemne oddziaływanie tych niepewności i ich możliwy skumulowany wpływ na to sprawozdania finansowe”.