Ponad 42 proc. Polaków korzysta ze sztucznej inteligencji w pracy, ale tylko 17 proc. ma w tym zakresie wsparcie pracodawcy. Jednocześnie w branży księgowej aż 80 proc. pracowników używa AI, najczęściej poza firmowymi systemami. To ważne, bo pokazuje, że rozwój technologii wyprzedza regulacje i działania przedsiębiorstw.
Z badania Amilon wynika, że 4 na 10 Polaków wykorzystuje sztuczną inteligencję w obowiązkach zawodowych. W grupie osób w wieku 18-54 lata odsetek ten rośnie do 53 proc. Najczęściej z AI korzystają osoby w wieku 25-34 lat – 57 proc. z nich deklaruje używanie takich narzędzi w pracy. Po 55. roku życia zainteresowanie technologią wyraźnie spada.
Jednocześnie tempo adaptacji wyprzedza działania firm. Tylko 17 proc. pracowników ma dostęp do narzędzi AI zapewnianych przez pracodawcę.
Pracownicy działają na własną rękę
Znaczna część użytkowników AI korzysta z niej bez wsparcia organizacji. Niemal co piąty respondent używa takich narzędzi samodzielnie, a kolejne 25 proc. robi to bez szkoleń lub z własnej inicjatywy. Dodatkowo 7,5 proc. badanych deklaruje, że chciałoby częściej korzystać z AI, ale nie ma takiej możliwości.
– Problemem nie jest to, że pracownicy korzystają z pomocy sztucznej inteligencji, tylko fakt, że robią to poza systemem organizacji. W praktyce oznacza to, że rozwój kompetencji już się dzieje, ale bez wsparcia, bez ustalenia jasnych zasad i często poza wiedzą pracodawcy – komentuje Karol Ziółkowski, dyrektor krajowy na Polskę oraz Europę Środkową i Wschodnią w firmie Amilon.
Jeszcze wyraźniej trend widać w branży finansowej. Z raportu Wolters Kluwer wynika, że 80 proc. pracowników księgowości i kadr korzysta z AI w pracy.
W większości przypadków odbywa się to poza oficjalnymi narzędziami firmowymi. Aż 72 proc. badanych używa ogólnodostępnych modeli językowych, takich jak ChatGPT czy Gemini, co nasila zjawisko tzw. shadow AI. Jedynie 17 proc. korzysta z rozwiązań dostarczanych przez pracodawcę.
AI już działa poza systemami firm, a one dopiero reagują
W wielu firmach narzędzia AI działają poza główną infrastrukturą IT. Pełną integrację z systemami ERP deklaruje tylko 11 proc. respondentów. Z kolei 37 proc. wskazuje, że AI funkcjonuje całkowicie oddzielnie, a 35 proc. nie wie, czy jakakolwiek integracja istnieje.
– Korzystanie z AI do wyszukania przepisu kulinarnego to jedno, ale praca na danych finansowych to zupełnie inna skala odpowiedzialności. Wprowadzanie informacji o saldach czy rozliczeniach klientów do publicznych modeli językowych rodzi poważne ryzyka – mówi Patryk Oleszczuk, ekspert technologiczny SaldeoSMART.
Największym problemem związanym z wykorzystaniem AI są potencjalne błędy i odpowiedzialność za ich skutki. Wskazuje na to 83 proc. badanych. Ponad połowa respondentów (55 proc.) zwraca uwagę na brak kontroli nad danymi.
Księgowi są zdania, że sztuczna inteligencja nie powinna samodzielnie podejmować decyzji m.in. w kontaktach z klientami, audytach czy sprawozdawczości finansowej.
Eksperci wskazują, że przedsiębiorstwa zaczynają dostrzegać zmianę, ale reagują z opóźnieniem. Wsparcie w zakresie rozwoju kompetencji AI nadal nie jest standardem.
– W kategorii benefitów widzimy początek zmiany: dofinansowania certyfikowanych kursów AI, subskrypcje profesjonalnych narzędzi, gwarantowany czas na naukę w godzinach pracy – zauważa Tomasz Józefacki, prezes zarządu Grupy Nais.
Pracownicy oczekują wsparcia
Najczęściej wskazywaną potrzebą jest dostęp do narzędzi AI (25,4 proc.) oraz szkolenia z ich wykorzystania (25,1 proc.). W wielu grupach wiekowych niemal co druga osoba oczekuje większego wsparcia w tym zakresie. Oznacza to, że rozwój kompetencji cyfrowych już się odbywa, ale bez udziału pracodawców.
Badanie Amilon zostało przeprowadzone w kwietniu 2026 r. przez UCE Research na próbie 1015 Polaków. Raport Wolters Kluwer dotyczy pracowników księgowości i kadr w Polsce.