{"vars":{{"pageTitle":"Szczyt NATO: Biden obiecuje nowe systemy obrony powietrznej dla Ukrainy","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news","przeglad-prasy"],"pageAttributes":["joe-biden","najnowsze","nato","szczyt-nato","ukraina","usa","wojna"],"pagePostAuthor":"Zespół 300Gospodarki","pagePostDate":"10 lipca 2024","pagePostDateYear":"2024","pagePostDateMonth":"07","pagePostDateDay":"10","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":718072}} }
300Gospodarka.pl

Szczyt NATO: Biden obiecuje nowe systemy obrony powietrznej dla Ukrainy

Joe Biden ogłosił, że kraje NATO dostarczą Ukrainie pięć nowych strategicznych systemów obrony powietrznej podczas szczytu NATO odbywającym się w Waszyngtonie. Podczas tego wydarzenia sojusz może ogłosić, że droga Ukrainy do NATO jest „nieodwracalna”.

Dzień po śmiertelnym ataku rakietowym na szpital onkologiczny dla dzieci i inne cele cywilne w Ukrainie, sojusz NATO obiecał dostawy broni dla Ukrainy.

– Ukraina otrzyma systemy obrony powietrznej w ciągu następnego roku, co pomoże chronić ukraińskie miasta przed rosyjskimi rakietami oraz ukraińskich żołnierzy na linii frontu – mówił Biden w swojej przemowie.

Przemówienie Bidena miało na celu przekonanie zagranicznych liderów, że w wieku 81 lat nadal jest w stanie prowadzić sojusz wojskowy, składający się z 32 krajów. Był to również kluczowy test dla jego kampanii prezydenckiej po nieudanej debacie z Donaldem Trumpem, która skłoniła wielu członków jego własnej partii do kwestionowania jego zdolności umysłowych.


Zobacz też: Biden nie zrezygnuje z wyborów. Rozłam wśród Demokratów


– Przed tą wojną Putin myślał, że NATO się rozpadnie. Dziś NATO jest silniejsze niż kiedykolwiek w swojej historii. Kiedy ta bezsensowna wojna się zaczęła, Ukraina była wolnym krajem. Dziś nadal jest wolnym krajem i wojna zakończy się tym, że Ukraina pozostanie wolnym i niepodległym krajem – dodał prezydent USA.

Prezydent Ukrainy przemówieniu Wołodymyr Zełenski wezwał amerykańskich przywódców politycznych, aby nie czekali na wynik listopadowych wyborów prezydenckich i już teraz podjęli zdecydowane działania, aby pomóc jego krajowi.

– Wszyscy czekają na listopad. Amerykanie czekają na listopad, w Europie, na Bliskim Wschodzie, na Pacyfiku, cały świat patrzy w stronę listopada i, szczerze mówiąc, Putin też czeka na listopad – mówił. – Czas wyjść z cienia, podejmować mocne decyzje… działać i nie czekać na listopad czy jakikolwiek inny miesiąc – dodał Zełenski.

We wtorek ogłoszono, że Stany Zjednoczone i ich europejscy sojusznicy wzmocnią obronę powietrzną Ukrainy. USA, Niemcy i Rumunia wyślą dodatkowe baterie systemu obrony powietrznej Patriot, a komponenty systemu Patriot przekazane przez Holandię umożliwią działanie kolejnej baterii.

Premier Włoch, Giorgia Meloni, zatwierdziła przekazanie włosko-francuskiego odpowiednika Patriot, systemu obrony powietrznej SAMP/T.

Oprócz średniego zasięgu systemów Patriot i SAMP/T, USA i ich sojusznicy zapowiedzieli, że dostarczą Ukrainie dziesiątki krótszego zasięgu systemów taktycznych, w tym amerykańsko-norweskie NASAMS, amerykańskie Hawks, europejskie systemy Iris i niemieckie pociski Gepard.

Ukraina kandydatem do NATO?

Dyplomaci twierdzą, że podczas szczytu nastąpi ogłoszenie, że droga Ukrainy do NATO jest „nieodwracalna” i że przeniesie kontrolę nad grupą kontaktową ds. obrony Ukrainy, głównym kanałem dostarczania pomocy wojskowej i szkoleniowej do Ukrainy, pod kontrolę NATO – wynika z informacji podanych przez dziennik The Guardian.

Te kroki są powszechnie postrzegane jako próba polityki anty-Trump. Potencjalna wygrana Republikanina mogłaby ograniczyć pomoc dla Ukrainy lub ewentualnie uczynić ją zależną od bezpośrednich negocjacji z Rosją. Pomimo zapowiedzi dołączenia Ukrainy do sojuszu, najprawdopodobniej nie będzie żadnych znaczących postępów w sprawie faktycznego przystąpienia tego kraju do NATO – podaje dziennik.

Przeciwnicy, w tym USA, Węgry, Niemcy i Włochy, obawiają się, że dopuszczenie Ukrainy do NATO podczas trwającej wojny z Rosją byłoby uważane za eskalację, która mogłaby doprowadzić do bezpośredniego konfliktu sojuszu z Moskwą. Nawet bardziej ograniczona forma bezpośredniej interwencji wojskowej na rzecz Kijowa budzi podobne obawy.

Czytaj także: