{"vars":{{"pageTitle":"Bez drewna nie będzie przewagi. Przemysł meblarski ostrzega państwo","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["300klimat","news"],"pageAttributes":["300klimat","branza-meblarska","ceny-drewna","drewno","lasy","lasy-panstwowe","main","meble","miejsca-pracy","najnowsze","przemysl-drzewny","przemysl-meblarski","przemysl-meblowy","spadek-zatrudnienia","wycinka-lasow","zatrudnienie"],"pagePostAuthor":"Zespół 300Gospodarki","pagePostDate":"20 maja 2026","pagePostDateYear":"2026","pagePostDateMonth":"05","pagePostDateDay":"20","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":745844}} }
300Gospodarka.pl

Mniej drewna i droższy surowiec. Firmy mówią o najpoważniejszym kryzysie od lat

Ograniczenie podaży drewna, rosnące koszty i spadek zamówień uderzają w przemysł drzewno-meblarski. Według Koalicji na Rzecz Polskiego Drewna planowana sprzedaż drewna przez Lasy Państwowe ma spaść z około 41 mln m³ rocznie w latach 2017-2024 do 36 mln m³ w 2026 roku. Branża w ostatnich czterech latach zredukowała około 27 tys. miejsc pracy, a wartość produkcji sprzedanej mebli spadła z 69 mld zł w 2022 roku do 62,1 mld zł w 2024 roku.

6 maja odbyło się II posiedzenie Rady ds. Przemysłu Drzewnego i Meblarskiego przy Premierze RP. Spotkaniu przewodniczył Michał Jaros, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii. W posiedzeniu uczestniczyły Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna oraz stowarzyszenia reprezentujące branże przemysłu drzewnego.

Branża czeka na prognozę podaży drewna

Podczas posiedzenia Rady ustalono, że Lasy Państwowe mają przygotować do połowy lipca 10-letnią prognozę pozyskania drewna. Dokument ma uwzględniać podział na gatunki i sortymenty.

Branża oczekuje także założeń ustawy, która traktowałaby drewno jako surowiec kluczowy. Według przedstawicieli sektora potrzebna jest też długofalowa strategia oparta na przewidywalności rynku, bezpieczeństwie surowcowym i dialogu między administracją a przedsiębiorcami.

Wiceprezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli Piotr Wójcik podkreślił, że branża meblarska od lat buduje dodatnie saldo handlowe. Tworzy też dziesiątki tysięcy miejsc pracy i należy do największych eksporterów mebli na świecie. Bez stabilnego dostępu do surowca i przewidywalnych warunków działania firmy ograniczają produkcję, zwalniają pracowników i zamykają zakłady.

Mniej drewna z Lasów Państwowych

Najważniejsze zagrożenie? Ograniczona dostępność drewna. Według Koalicji na Rzecz Polskiego Drewna w latach 2017-2024 Lasy Państwowe zapewniały około 41 mln m³ drewna rocznie. W 2025 roku zaplanowano sprzedaż około 38 mln m³, a w 2026 roku 36 mln m³.

Oznacza to redukcję podaży o ponad 12 proc. Przedstawiciele branży wskazują, że taki spadek przekłada się na wzrost cen surowca i pogorszenie konkurencyjności polskich przedsiębiorstw. Koalicja łączy ograniczenie podaży m.in. z decyzjami dotyczącymi moratoriów na wyrąb, wyznaczania obszarów określanych jako „starolasy”, „lasy społeczne” i rezerwaty oraz zmian w metodach użytkowania lasu.

Produkcja i rentowność spadają, firmy tną zatrudnienie

Z analiz branżowych przywołanych w komunikacie wynika, że przemysł meblarski i drzewny mierzy się z najpoważniejszym kryzysem od lat. Na sytuację firm wpływają wojna w Ukrainie, napięcia na Bliskim Wschodzie, spadek popytu oraz rosnąca niepewność gospodarcza. Wzrastają też koszty prowadzenia biznesu, takie jak energia, wynagrodzenia, paliwa, materiały czy surowiec. Cena papierówki w niektórych regionalnych dyrekcjach Lasów Państwowych przekroczyła już 540 zł za m³.

Branża mierzy się też z rosnącym importem mebli z Chin, który odpowiada za blisko 40 proc. całego importu. W związku z tym spada też produkcja sprzedana. Suma przychodów całego sektora jeszcze w 2022 roku wynosiła 69 mld zł. Zaledwie dwa lata później sięgnęła 62,1 mld, a prognozy wskazują na dalszy spadek.

Rentowność branży wynosi około 4,4 proc. i nadal się kurczy. W pierwszej połowie 2025 roku spadła do 3,8 proc., a niemal 36 proc. firm było nierentownych. W wielu firmach zamówienia z rynku niemieckiego zmniejszyły się o 50-70 proc.

A przy malejących zamówieniach przedsiębiorstwa podejmują decyzje o ograniczaniu zatrudnienia. W ciągu ostatnich czterech lat branża meblarska zredukowała około 27 tys. miejsc pracy – czyli zatrudnienie spadło o ponad 16 proc. W 2022 r. ten sektor zatrudniał 165 tys. osób, a w marcu 2026 r. ta liczba skurczyła się do około 138 tysięcy.

Przedstawiciele sektora pytają rząd o strategię

Branża oczekuje od rządu konkretnych działań w kilku obszarach. Chodzi przede wszystkim o kompleksową strategię surowcową, która ma zapewnić stabilny dostęp do drewna i umożliwić firmom planowanie produkcji oraz inwestycji. Równie ważne są przewidywalne ceny surowca oraz narzędzia ograniczające rosnące koszty energii i pracy. Potrzeba też większej ochrony rynku przed nieuczciwymi praktykami importowymi i presją dostawców spoza Unii Europejskiej.

Wśród oczekiwań znalazło się również systemowe wsparcie finansowe dla firm w utrzymaniu zatrudnienia i płynności. Branża jest zdania, że bez takich działań może dojść do kolejnych bankructw i zwolnień. Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna apeluje też o ochronę lokalnych społeczności przed skutkami zamykania zakładów.

Kolejne posiedzenie w połowie lipca

Sektor drzewny i meblarski potrzebuje decyzji. Przedstawiciele branży deklarują gotowość do współpracy z administracją, ale oczekują konkretnych kroków.

Kolejne posiedzenie Rady ds. Przemysłu Drzewnego i Meblarskiego zaplanowano na połowę lipca. Ma to być moment, w którym przedstawiciele państwa mogą przedstawić propozycje działań dla sektora.

Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna reprezentuje m.in. przemysł meblarski, płytowy, papierniczy i tartaczny. Według danych organizacji reprezentowane przez nią podmioty odpowiadają za około 5 proc. polskiego PKB i zatrudniają bezpośrednio około 350 tys. osób.


Polecamy także: