{"vars":{{"pageTitle":"Branża meblarska po trudnym roku. Co dalej z polskim meblarstwem?","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news"],"pageAttributes":["branza-meblarska","ceny-drewna","cla","meble","najnowsze","producenci","przemysl-meblarski","redukcja-miejsc-pracy","stolarze"],"pagePostAuthor":"Zespół 300Gospodarki","pagePostDate":"21 stycznia 2026","pagePostDateYear":"2026","pagePostDateMonth":"01","pagePostDateDay":"21","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":743828}} }
300Gospodarka.pl

Branża meblarska po trudnym roku. Co dalej z polskim meblarstwem?

Rok 2025 okazał się jednym z najtrudniejszych w historii polskiej branży meblarskiej. Producenci zmagali się ze spadkiem popytu na kluczowych rynkach eksportowych, m.in. w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Wzrosły też koszty produkcji. Jak wskazuje Jan Szynaka, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli (OIGPM), problemy te wystawiły firmy na poważny test finansowej wytrzymałości.

Wzrost cen energii, drewna i pracy doprowadził do spadku rentowności produkcji. W efekcie od 2024 roku branża meblarska zredukowała około 30 tys. miejsc pracy. Tymczasem Polska wciąż zmaga się z jednymi z najwyższych cen drewna i energii w Europie, co w znacznej mierze podważa konkurencyjność krajowych producentów.

Rok weryfikacji

Zdaniem Szynaki, 2026 rok przyniesie rozstrzygnięcie, które firmy zdołają zaadaptować się do nowych warunków rynkowych, a które będą zmuszone do ograniczania działalności lub wycofania się z rynku. Choć można spodziewać się stopniowego odbicia popytu, to presja kosztowa oraz napływ taniego importu z Azji i Ukrainy nadal będą realnym zagrożeniem.

Ekspert podkreśla, że bez spójnych działań systemowych ze strony rządu sytuacja się nie poprawi. Konieczne jest ustabilizowanie cen drewna i energii oraz wprowadzenie ceł regulujących import z Azji i Ukrainy. Bez tego wiele firm powstrzyma się od inwestycji lub będzie zmuszone do dalszych cięć. Kolejnym problemem branży są niejasne regulacje.

– Przedsiębiorcy rozumieją potrzebę regulacji, ale oczekują jednoznacznych interpretacji, spójnych wytycznych i realnych harmonogramów wdrożeń. W przeciwnym razie istnieje ryzyko, że potencjał sektora zostanie ograniczony nie przez rynek, lecz przez bariery administracyjne – mówi Szynaka.

Gdzie szukać szansy?

Mimo trudnej sytuacji branża meblarska wciąż ma atuty, które mogą zapewnić jej rozwój. Polscy producenci specjalizują się w elastycznym podejściu do klienta, krótkich seriach i szybkim czasie realizacji. Rosnące znaczenie ma też automatyzacja, cyfryzacja i zarządzanie danymi, co pozwala optymalizować koszty i dostosowywać ofertę do zmiennych warunków.

Szynaka zwraca uwagę także na inwestycje w kapitał ludzki. Inicjatywy takie jak Branżowe Centrum Umiejętności w Różanymstoku mają przygotować nowe pokolenie specjalistów. W jego opinii to właśnie połączenie technologii, wiedzy i współpracy środowiska może pomóc branży odbudować pozycję.

– W obecnych warunkach tylko wspólne działanie przedsiębiorców daje realny wpływ na otoczenie rynkowe i decyzje administracyjne. Pojedyncze firmy nie są w stanie skutecznie walczyć o systemowe zmiany. Dlatego tak ważne jest wzmacnianie organizacji branżowych i aktywne wspieranie Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli, która reprezentuje interesy całego sektora. Tylko działając razem, jako środowisko, możemy skutecznie zabiegać o rozwiązania, które pozwolą branży meblarskiej rozwijać się w sposób stabilny i konkurencyjny – mówi prezes OIGPM.


Polecamy także: