{"vars":{{"pageTitle":"Dzień Ojca po polsku. Urlopy na dzieci są, ale blisko 40 proc. uprawnionych i tak z nich nie korzysta","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news"],"pageAttributes":["eurostat","finlandia","firma","fundacja-dajemy-dzieciom-sile","main","matka","najnowsze","niemcy","ojciec","pie","polska","praca","slowenia","tata","urlop-ojcowski"],"pagePostAuthor":"Dorota Mariańska","pagePostDate":"23 czerwca 2023","pagePostDateYear":"2023","pagePostDateMonth":"06","pagePostDateDay":"23","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":588244}} }
300Gospodarka.pl

Dzień Ojca po polsku. Urlopy na dzieci są, ale blisko 40 proc. uprawnionych i tak z nich nie korzysta

W Polsce z urlopów ojcowskich korzysta blisko 62 proc. ojców. To więcej niż średnio w Unii Europejskiej, ale wynik i tak mógłby być lepszy. Wystarczyłoby np. wydłużyć urlopy ojcowskie bez jednoczesnego obniżania zasiłku za ten czas. 

Nie wszyscy ojcowie biorą urlop ojcowski, choć jest on w 100 proc. płatny i trwa tylko 2 tygodnie. Dlaczego? Nie widzą potrzeby, mają wiele obowiązków w pracy. Sytuację mogłoby zmienić wydłużenie urlopu ojcowskiego. Tak jak ma to miejsce np. w Słowenii czy Finlandii, które są zdecydowanie bardziej pro ojcowskie, niż Polska.

Coraz więcej mówi się o tym, że ojciec powinien być bardziej obecny w życiu dziecka. Międzynarodowa Organizacja Pracy podkreśla, urlop ojcowski jest tak samo ważny i potrzebny jak urlop macierzyński. Ma znaczenie z punktu widzenia równouprawnienia w domu, a w dłuższej perspektywie w życiu społecznym.

Jaki urlop przysługuje ojcu?

W Polsce ojcowie małych dzieci mogą skorzystać z kilku rodzajów urlopu.

Pierwszy z nich, urlop ojcowski, jest przyznawany jedynie ojcom – nie mogą się nim podzielić ani się go zrzec na rzecz matki dziecka. Urlop ojcowski może być wykorzystany jednorazowo albo nie więcej niż w 2 częściach, z których żadna nie może być krótsza niż tydzień. Jeżeli mężczyzna chce z niego skorzystać, musi odprowadzać składki na ubezpieczenie chorobowe. Nie ma znaczenia, czy jego partnerka (matka dziecka) odprowadza w tym czasie jakiekolwiek składki (może pracować albo być bezrobotna). W praktyce urlop ojcowski to przywilej osób, które mają umowę o pracę. Tata przebywający na urlopie ojcowskim ma prawo do zasiłku. Wynosi on 100 proc. średniej pensji z ostatnich dwunastu miesięcy pracy.

Drugi rodzaj urlopu dla ojców to maksymalnie sześć tygodni urlopu macierzyńskiego, które może im odstąpić matka dziecka (urlop macierzyński trwa dwadzieścia tygodni, z czego pierwszych czternaście tygodni jest zarezerwowanych dla kobiety, sześć ostatnich można jednak podzielić między rodziców). W czasie tego urlopu ojciec, podobnie jak w czasie urlopu ojcowskiego, pobiera 100 proc. średniej pensji z ostatnich dwunastu miesięcy pracy.

Po upłynięciu czasu urlopu macierzyńskiego rodzice mogą wziąć dodatkowy urlop macierzyński, który trwa sześć tygodni i którym mogą się podzielić między sobą. Wiek dziecka i zasady wynagrodzenia są takie same jak przy urlopie macierzyńskim. Po wykorzystaniu dodatkowego urlopu macierzyńskiego rodzice mają jeszcze prawo do urlopu rodzicielskiego.

Dłuższy rodzicielski, mniej czasu na ojcowski

Znowelizowany Kodeks pracy wydłużył wymiar urlopu rodzicielskiego. W przypadku jednego dziecka z 32 do 41 tygodni. Natomiast w przypadku ciąży mnogiej z 34 do 43 tygodni. Z kolei jeżeli dziecko jest upośledzone lub nieuleczalnie chore, wymiar urlopu rodzicielskiego to maksymalnie 67 tygodni. Dla przykładu: pracownica urodziła jedno dziecko, ma więc wspólnie z ojcem dziecka prawo do urlopu rodzicielskiego w wymiarze 41 tygodni. Jeżeli matka skorzystała z prawa do 32 tygodni urlopu rodzicielskiego, ojcu pozostaje możliwość wzięcia do 9 tygodni urlopu i nie może przenieść tego prawa na matkę dziecka. Urlop rodzicielski w całości lub w częściach należy wykorzystać do końca roku, w którym dziecko kończy 6 lat.

Z drugiej strony Kodeks pracy skraca czas na skorzystanie z urlopu ojcowskiego. Wcześniej były to 24 miesiące od dnia, kiedy pociecha pojawia się na świecie. Po zmianach z końca kwietnia to 12 miesięcy liczone od dnia narodzin dziecka. Natomiast wymiar urlopu ojcowskiego, czyli 2 tygodnie, nie zmienił się. Przepisy sugerują więc, że ojciec powinien spędzać czas z niemowlęciem i pomóc w opiece nad nim.

Dlaczego tata nie zostaje z dzieckiem?

Jak wynika z raportu Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, ponad połowa ojców (61,9 proc.) dzieci urodzonych w roku 2010 lub później skorzystała z urlopu ojcowskiego. Rzadziej na urlop ojcowski poszli ojcowie 51+ (29,7 proc.) w porównaniu z respondentami z pozostałych grup wiekowych.

Dlaczego ojcowie nie korzystali ze swoich uprawnień?

Najwięcej z nich wskazywało, że nie było takiej potrzeby w domu (31,1 proc.). Inni wymieniali brak możliwości wzięcia urlopu w związku z formą zatrudnienia lub obowiązkami w pracy (22,9 proc.) i chęć pracy (17,4 proc.).

– Więcej ojców uważa, że rodzice powinni być wspólnie odpowiedzialni za poszczególne obszary związane z wychowaniem i opieką nad dzieckiem, niż jest tych, którym udaje się to wprowadzać w życie. Jednocześnie duża część ojców nie korzystała z urlopu ojcowskiego, bo ich zdaniem nie było takiej potrzeby w domu. Świadczy to o małej świadomości wagi kontaktu ojca z dzieckiem od samych narodzin – ocenia Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę.

Natomiast eksperci z Instytutu Spraw Publicznych zwracają uwagę na to, że krótki czas trwania urlopu ojcowskiego, w porównaniu z kilkutygodniowymi lub kilkumiesięcznymi urlopami macierzyńskimi, wzmacnia wyobrażenie o kobiecie jako głównej opiekunce dzieci.


Zobacz też: Miliardy złotych na wsparcie rodzin, a dzietność spada. Polakom nie spieszy się do rodzicielstwa


Nie wiedzą, że mogą i boją się szefa

Z kolei badania Eurostatu pokazują, że najczęstszymi powodami rezygnacji z urlopu przez ojców są niewiedza na temat przysługujących świadczeń, argument o możliwym pogorszeniu sytuacji finansowej rodziny i przekonanie, że opieka nad dziećmi to rola kobiety.

Do tego, jak wskazuje Polski Instytut Ekonomiczny, większość ojców obawia się nieprzychylnej reakcji pracodawcy po wzięciu urlopu.

– Pracownicy nie chcą korzystać z elastycznych rozwiązań w pracy, takich jak praca zdalna, elastyczne godziny pracy czy urlop rodzicielski. Obawiają się, że będą postrzegani jako mniej zaangażowani, mniej lojalni oraz mniej zasługujący na awans. W przypadku mężczyzn dochodzi również obawa przed przypisywaniem im cech kobiecych i odbieganiem od stereotypu idealnego, dyspozycyjnego pracownika, który zwykle przypisywany jest mężczyznom – tłumaczy PIE.

Urlop ojcowski nie jest standardem

A jak to wygląda w innych krajach Unii Europejskiej?

Do państw, które nie wprowadziły urlopów ojcowskich, należą: Cypr, Czechy, Słowacja, Niemcy i Chorwacja. W Austrii i Luksemburgu również nie ma takiego świadczenia, ale ojciec w niektórych przypadkach może się ubiegać o kilka dni wolnego na zasadzie „nadzwyczajnych okoliczności”. Płatność za ten czas zależy od indywidualnych uzgodnień z pracodawcą.

I tu trzeba zaznaczyć, że od 2024 r. ojcowie w Niemczech będą automatycznie otrzymywali dwutygodniowy płatny urlop ojcowski. Teraz nie mają zagwarantowanego urlopu, z wyłączeniem dnia porodu. Niemiecki rząd rozważał wprowadzenie urlopu ojcowskiego w 2023 r., ale wstrzymał się „ze względu na trudną sytuację małych i średnich przedsiębiorstw”.

Są też kraje, które proponują urlop ojcowski w formie kilku dni w związku z narodzinami dziecka. Jest to świadczenie, które trwa od jednego dnia do pięciu dni, ojcowie zaś otrzymują w jego trakcie 100 proc. swojego dotychczasowego wynagrodzenia. Część takiego urlopu może być wykorzystana tylko zaraz po narodzinach dziecka, część zaś w ciągu określonej (w zależności od państwa) z góry liczby tygodni lub miesięcy. Do państw oferujących takie świadczenie należą: Grecja, Malta, Węgry czy Włochy. Szczegóły pokazuje poniższa grafika.

Najczęściej urlop ojcowski trwa od dziesięciu do trzydziestu dni. W tym przypadku forma wynagrodzenia dla ojców jest bardziej zróżnicowana, ale nie schodzi poniżej 70 proc. dotychczasowej pensji. Poza Polską  obowiązuje on także na Litwie, Portugalii, Hiszpanii, Francji, Estonii, Belgii, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Bułgarii i Łotwie.

Z tego grona należy wyróżnić Bułgarię. W tym państwie wprowadzono przepis, zgodnie z którym ojciec po ukończeniu przez dziecko sześciu miesięcy może wziąć część urlopu macierzyńskiego. A ten trwa aż 410 dni kalendarzowych.

Pro ojcowskie Słowenia i Finlandia

Kraje, w których rozwiązania na rzecz praw ojców są bardzo korzystne niż w Polsce (TAK?), to zdecydowanie Słowenia i Finlandia.

W Słowenii urlop ojcowski może trwać aż dziewięćdziesiąt dni. Za piętnaście dni takiego urlopu ojciec otrzymuje 90 proc. swojej pensji, za pozostałe zaś – wynagrodzenie równe minimalnej płacy w kraju. Dodatkowo w przypadku pozostałych siedemdziesięciu pięciu dni urlopu ojciec może sam wybrać, w jakim okresie je wykorzysta, o ile dziecko nie przekroczy trzeciego roku życia.

W Finlandii urlop ojcowski trwa pięćdziesiąt cztery dni robocze, w trakcie których ojciec otrzymuje miesięcznie około 70 proc. swojej średniej rocznej pensji. Urlop ten może wykorzystać do czasu, gdy dziecko skończy dwa lata, może również podzielić go na dwie tury, a pierwszych osiemnaście dni (lub mniej) może wziąć w czasie, gdy matka dziecka jest na urlopie macierzyńskim.

– Słoweńska i fińska polityka rodzinna zwiększają wyobrażenie o ojcu i matce jako osobach w podobnej mierze odpowiedzialnych za opiekę nad dzieckiem. Ustawodawstwo takie wspiera partnerski model rodziny i wpisuje się w socjaldemokratyczną czy typowo skandynawską politykę państwa, która nie tylko zapewnia matkom bezpieczeństwo na rynku pracy i możliwość pełnego zaangażowania w macierzyństwo, ale także wspiera aktywne ojcostwo – komentuje Instytut Spraw Publicznych.

Dobry wynik jeżeli chodzi o długość urlopu ojcowskiego, uzyskała także Dania. W tym kraju ojcowie mają prawo do co najmniej ośmiotygodniowego płatnego urlopu ojcowskiego na pierwsze dziecko. Wszystko w ramach porozumienia zawartego przez Duńską Konfederację Przemysłu oraz centralę związków zawodowych, w której działają organizacje pracownicze w przemyśle.

Jak długość urlopu ojcowskiego przekłada się na korzystanie z niego? Według Eurostatu, w 2020 roku w Unii Europejskiej średnio tylko 24,9 proc. mężczyzn korzystało z urlopów ojcowskich. Kraje, w których odsetek ten był wyższy niż średnia, to m.in. Norwegia (89,4 proc.) i Finlandia (86,3%). Natomiast w krajach takich jak Grecja, Malta, Węgry czy Cypr odsetek mężczyzn korzystających z urlopów ojcowskich był znacznie niższy i wynosił poniżej 5 proc.


Chcesz być na bieżąco? Subskrybuj 300Sekund, nasz codzienny newsletter!


Jak dogonić Finlandię?

Co należy zrobić, żeby sytuacja ojców w Polsce była zbliżona do tej w Słowenii czy Finlandii? Liczą się nie tylko zmiany legislacyjne.

– Zwiększenie roli ojców w pracy opiekuńczej to zadanie trudne, gdyż podział pracy według płci jest bardzo silnym wzorcem w funkcjonowaniu społeczeństwa, zakorzenionym na różnych poziomach życia społecznego (ekonomia, zwyczaje, organizacja rodzin, stereotypy, funkcjonowanie rynku pracy i instytucji państwowych). Działania na rzecz zwiększenia udziału ojców w pracy opiekuńczej powinny więc być prowadzone na kilku poziomach: zwalczania dyskryminacji na rynku pracy, zmiany stereotypów – podsumowuje Instytut Spraw Publicznych.

Duże znaczenia ma także kultura organizacyjna w miejscu pracy. Pracownicy powinni móc swobodnie korzystać z urlopów bez obawy o negatywne konsekwencje. A nawet więcej – firmy powinny ich do tego zachęcać i informować o przysługujących im prawach.

– Badania prowadzone wśród pracowników w Szwecji i Norwegii pokazały, że urlopy brane przez początkowo niewielką grupę mężczyzn w ramach jednej firmy z czasem się upowszechniały. Zadziałały efekty sieciowe –  coś, co wcześniej było rzadkością stało się normą. I zachęciło innych do podążania tą ścieżką – podaje Instytut Badań Strukturalnych.

Polecamy również: