Europa w ostatnich latach znacząco ograniczyła import gazu z Rosji, ale nie osiągnęła jeszcze pełnego bezpieczeństwa energetycznego – wynika z analizy Allianz Trade. Dostawy rosyjskiego gazu do UE spadły z 150 mld m³ w 2021 r. do 38 mld m³ w 2025 r., jednak w dużej mierze zostały zastąpione importem LNG, głównie ze Stanów Zjednoczonych. Zdaniem autorów raportu oznacza to zmianę kierunku zależności, a nie jej realne zmniejszenie, co wciąż naraża europejską gospodarkę na wstrząsy cenowe i geopolityczne.
Europa wciąż podatna na wstrząsy energetyczne
Konflikty geopolityczne ponownie pokazały, jak wrażliwy jest europejski system energetyczny. W analizie Allianz Trade wskazano, że eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie już destabilizuje globalne rynki energii i przypomina o niedokończonym zadaniu, jakim jest osiągnięcie autonomii energetycznej.
Przez Cieśninę Ormuz przepływa około 20 mln baryłek ropy dziennie, czyli blisko jedna czwarta światowego handlu morskiego. W wyniku napięć ceny ropy wzrosły chwilowo do poziomu blisko 120 dol. za baryłkę.
Chociaż region Bliskiego Wschodu dostarcza jedynie około 4 proc. gazu do Europy, ceny gazu na europejskich rynkach niemal się podwoiły. Stary Kontynent nie importuje zbyt wielu zasobów przez cieśninę Ormuz, ale to kluczowa trasa dla LNG z Kataru. To może spowodować, że azjatyccy importerzy będą konkurować z Europą o dostawy LNG od innych dostawców.
– Zakłócenia w infrastrukturze eksportowej Zatoki Perskiej mogą tymczasowo spowodować ograniczenie blisko 20% światowych dostaw LNG. Takie wstrząsy szybko przełożą się na gwałtowny wzrost cen energii elektrycznej, presję inflacyjną i zagrożenie dla konkurencyjności przemysłowej regionu – uważają analitycy Allianz Trade.
Rosyjski gaz zastąpiło LNG
Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę Unia Europejska szybko ograniczyła import gazu z Rosji. Dostawy rurociągami spadły z około 150 mld m³ w 2021 r. do 38 mld m³ w 2025 r.
Głównym substytutem stał się skroplony gaz ziemny. W 2024 r. niemal 45 proc. LNG trafiającego do UE pochodziło ze Stanów Zjednoczonych, a w 2025 r. udział ten wzrósł do około 60 proc.
Według Allianz Trade taka zmiana nie eliminuje ryzyka, lecz jedynie je przekształca. Europa nadal jest narażona na wahania globalnych cen gazu, ograniczenia transportowe oraz decyzje polityczne głównych dostawców.
Różne sektory gospodarki w różnym stopniu odczuwają wstrząsy na rynkach energii. Najbardziej wrażliwy jest przemysł, w którym gaz ziemny odpowiada za 39 proc. końcowego zużycia energii. W transporcie natomiast widać ogromną zależność od ropy naftowej. Sam transport drogowy zużywa około 73 proc. ropy w Unii Europejskiej.
Gaz odgrywa też kluczową rolę w produkcji energii elektrycznej. Często to właśnie elektrownie gazowe wyznaczają cenę energii na rynku hurtowym, dlatego wahania cen gazu wpływają na koszty w całej gospodarce.
LNG nie rozwiązuje problemu bezpieczeństwa energetycznego
Europa zbudowała w ostatnich latach znaczną infrastrukturę LNG. Obecnie działa 33 terminali o łącznej zdolności regazyfikacyjnej około 215 mld m³ rocznie. Dodatkowe instalacje o przepustowości 22 mld m³ są w budowie, a projekty o zdolności 78 mld m³ znajdują się w planach.
Zdaniem Allianz Trade rozwój tej infrastruktury zwiększa elastyczność systemu, ale nie usuwa ryzyka geopolitycznego. W praktyce może oznaczać jedynie zastąpienie zależności od jednego dostawcy gazociągowego zależnością od rynku LNG.
Dlatego, jak wskazano w analizie, kluczowe jest nie tylko zastępowanie dostawców, ale także zmniejszenie ogólnego zapotrzebowania na gaz poprzez elektryfikację i poprawę efektywności energetycznej. Potrzebne jest też zapewnienie stałych mocy niskoemisyjnych i elastyczności w ich wykorzystaniu, co oznacza konieczne inwestycje w magazyny energii, jak np. elektrownie szczytowo-pompowe.
Sieci energetyczne największym wyzwaniem transformacji
Jednym z głównych problemów europejskiego systemu energetycznego pozostaje ograniczona przepustowość i elastyczność sieci energetycznych. Zatory w sieciach zwiększają zmienność cen energii w ciągu dnia – są wysokie w godzinach szczytu i ujemne poza szczytem. W efekcie podnoszą koszty dla odbiorców.
Według szacunków Allianz Trade koszty przeciążenia sieci mogą wzrosnąć do 12,3 mld euro w 2030 r. oraz do 56,7 mld euro w 2040 r., jeśli infrastruktura nie zostanie zmodernizowana. Taki scenariusz oznaczałby również silną presję cenową. Szoki cenowe mogą sięgnąć około 22 proc. do 2030 r. oraz nawet 103 proc. do 2040 r.
– Szacujemy, że skumulowane straty PKB spowodowane zatorami energetycznymi mogą osiągnąć 4700 mld EUR w całej UE do 2050 r. przy utrzymaniu dotychczasowego stanu rzeczy, nawet przed uwzględnieniem szerszych strat strategicznych wynikających z deindustrializacji i ucieczki inwestycji. Rozwiązaniem jest budowa i cyfryzacja sieci, rozbudowa połączeń transgranicznych oraz dostosowanie popytu do cen na dużą skalę, tak aby odnawialne źródła energii zastąpiły importowany gaz w praktyce, a nie tylko w ujęciu średnim rocznym – komentują analitycy.
Potrzebne inwestycje liczone w bilionach euro
Modernizacja systemu energetycznego jest potrzebna, by nie było zagrożeń w zakresie bezpieczeństwa energetycznego. A to wymaga ogromnych nakładów inwestycyjnych. Według Allianz Trade Europa będzie musiała przeznaczyć około 2,27 bln euro na rozwój sieci energetycznych do 2050 r., czyli średnio około 91 mld euro rocznie. Wydatki na sieci dystrybucyjne pochłoną 56 proc. tej kwoty.
Dodatkowo konieczne będą inwestycje w odnawialne źródła energii. Aby zwiększyć moce w energetyce wiatrowej i słonecznej, potrzebne będzie około 101 mld euro rocznie do 2030 r.
Wniosek? Rozbudowa sieci, rozwój odnawialnych źródeł energii oraz elektryfikacja gospodarki mają zmniejszyć zależność Europy od importowanych paliw kopalnych.
Autonomia energetyczna? Dopiero w kolejnej dekadzie
Autorzy raportu wskazują, że realnym horyzontem osiągnięcia strategicznej autonomii energetycznej Unii Europejskiej może być rok 2040.
Proces ten ma przebiegać w kilku etapach. W latach 2026-2027 Unia ma osiągnąć formalną niezależność od rosyjskiego gazu. Kolejny etap, obejmujący lata 2028-2035, ma polegać na trwałym ograniczeniu zapotrzebowania na gaz oraz zwiększeniu elastyczności systemu energetycznego.
Ostatecznym celem jest zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego przez system oparty głównie na energii elektrycznej z odnawialnych źródeł. Ma być uzupełniany przez zielony wodór (biometan) czy magazynowanie energii.