{"vars":{{"pageTitle":"Własna firma już nie tak kusząca? Liczba nowych JDG spadła o 6,5 proc.","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news","tylko-w-300gospodarce"],"pageAttributes":["biznes","ceidg","informatycy","jdg","jednoosobowa-dzialalnosc-gospodarcza","main","male-firmy","mikrofirmy","najnowsze","polscy-przedsiebiorcy","praca-zdalna","przedsiebiorcy-indywidualni","przedsiebiorczosc","wznowienie-jdg"],"pagePostAuthor":"Emilia Malec","pagePostDate":"21 września 2026","pagePostDateYear":"2026","pagePostDateMonth":"09","pagePostDateDay":"21","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":747362}} }
300Gospodarka.pl

Nowych JDG mniej, wznowień więcej. Polacy zmieniają sposób prowadzenia biznesu

Polacy rzadziej zakładają jednoosobowe firmy, ale coraz częściej wracają do tych, które wcześniej zawiesili. W pierwszym półroczu liczba nowych rejestracji JDG spadła o 6,5 proc., a wznowień przybyło. Eksperci wskazują, że za tymi danymi kryje się coś więcej niż słabsza chęć do prowadzenia biznesu.

Nowych firm przybywa coraz wolniej

W pierwszej połowie 2026 r. do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) złożono 139,4 tys. wniosków o rejestrację jednoosobowej działalności gospodarczej. To o 6,5 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2025 roku, kiedy było 149,1 tys. zgłoszeń.

Próbując wyjaśnić powód spadku, dr Dominika Kordela z Instytutu Ekonomii i Finansów Uniwersytetu Szczecińskiego wskazuje, że wprawdzie dynamika PKB, stopa bezrobocia i spadek stóp procentowych nastrajają raczej pozytywnie, to czynniki o charakterze globalnym mogą rodzić niepokój.

– Dynamika spadku liczby wniosków dotyczących założenia jednoosobowej działalności gospodarczej jest obserwowana od co najmniej czterech lat. W ostatnim roku wpływ na to mogły mieć również zmiany regulacji prawnych przyznające Państwowej Inspekcji Pracy prawo do wydawania decyzji administracyjnych przekształcających umowy B2B w umowy o pracę. Większość przedsiębiorców prowadzących JDG nie zatrudnia pracowników, a na wybór tej formy działalności często wpływa obecny lub przyszły pracodawca. Niewykluczone więc, że część średnich i dużych firm, działając prewencyjnie, odchodzi od modelu B2B na rzecz innych form zatrudnienia – wyjaśnia dr Kordela.

Nie każdy rezygnuje z przedsiębiorczości

Radca prawny i doradca restrukturyzacyjny Adrian Parol podkreśla, że spadek liczby wniosków o rejestrację JDG pokazuje, że mniej osób zdecydowało się wejść na rynek w tej formie. Jego zdaniem to wcale nie oznacza, że warunki gospodarcze gwałtownie się pogorszyły ani że Polacy przestali interesować się przedsiębiorczością. Na decyzję o rejestracji działalności wpływa zwykle kilka rzeczy jednocześnie. Są to np. przewidywane przychody, koszty składek i podatków, ceny energii i najmu, dostęp do klientów, sytuacja na rynku pracy oraz poczucie bezpieczeństwa finansowego.

– Jeżeli potencjalny przedsiębiorca nie ma pewności, czy będzie regularnie zarabiał, często odkłada założenie firmy albo wybiera etat. Znaczenie może mieć również to, że część osób rozpoczyna aktywność w innej formie. Niektórzy najpierw korzystają z działalności nierejestrowanej, inni wybierają spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, a jeszcze inni wykonują pojedyncze zlecenia bez zakładania biznesu. Zmniejszenie liczby nowych JDG nie musi więc oznaczać równie dużego spadku całej aktywności zawodowej i biznesowej – dodaje Adrian Parol.

Łukasz Goszczyński, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny z kancelarii GKPG, zastrzega, że założenie ponad 139 tys. JDG w pół roku nadal jest dużą liczbą. Średnio daje to ponad 23 tys. wniosków miesięcznie.

– Nie można więc mówić o zaniku przedsiębiorczości. Ważniejsze od samej liczby nowych wpisów jest jednak to, ile z tych firm faktycznie zacznie sprzedawać lub świadczyć usługi, ilu przedsiębiorców utrzyma się na rynku i czy powstałe działalności będą miały możliwość rozwoju – przekonuje Łukasz Goszczyński.

Biznes coraz mniej przywiązany do miejsca

W danych widać też spadek liczby wniosków o rejestrację JDG w każdym województwie. Przybyło ich natomiast ze strony przedsiębiorców, którzy nie wskazali obszaru prowadzenia działalności gospodarczej. W I połowie 2025 r. takich wniosków było 65,1 tys. W I półroczu 2026 roku odnotowano ich 66,8 tys.

Z czego wynika coraz częstszy brak wskazywania województwa prowadzenia działalności gospodarczej? Dr Dominika Kordela wyjaśnia to przede wszystkim rosnącą liczbą osób pracujących zdalnie.

– Wśród tej grupy przedsiębiorców są m.in. informatycy, ale również księgowi, pracownicy działów finansowych czy sektora ubezpieczeniowego. Nie chcą oni ograniczać swojej działalności do jednego województwa, co jest przejawem racjonalnego dostosowania do realiów rynku pracy. Inną grupę stanowią przedsiębiorcy działający w handlu, w tym w handlu internetowym, a także w sektorze usług, zwłaszcza budowlanych. Oni również nie chcą zawężać swoich możliwości rozwoju, zakresu działalności ani skali działania. Myślą perspektywicznie i pragmatycznie – dodaje dr Dominika Kordela.

Coraz więcej firm wraca na rynek

Dane pokazują również, że w pierwszej połowie 2026 roku do rejestru CEIDG wpłynęło 104,9 tys. wniosków o wznowienie jednoosobowej działalności gospodarczej. To o 2,6 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku, kiedy było ich 102,2 tys.

– Wznowienie jest łatwiejsze niż założenie firmy od początku. Przedsiębiorca ma już wpis w CEIDG, doświadczenie, kontakty, sprzęt, markę i często także bazę klientów. Dlatego może wrócić na rynek od razu po uzyskaniu zlecenia. Dla części osób zawieszenie jest normalnym sposobem ograniczania kosztów w okresie bez przychodów. Dotyczy to zwłaszcza sezonowych biznesów, np. w turystyce, gastronomii, budownictwie. W tego typu branżach wstrzymanie prowadzenia działalności i późniejsze wznowienie nie musi oznaczać problemów firmy. Może być elementem jej zwykłego modelu działania – podsumowuje radca prawny Adrian Parol.


Przeczytaj także: