{"vars":{{"pageTitle":"Mieszkania wspomagane zamiast DPS. Resort chce uprościć przepisy","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news","tylko-w-300gospodarce"],"pageAttributes":["dom-rodzinny","domy-pomocy-spolecznej","jst","mieszkania","mieszkania-wspomagane","ministerstwo-rodziny-pracy-i-polityki-spolecznej","ministerstwo-rozwoju-i-technologii","najnowsze","opiekunowie-osob-niepelnosprawnych","osoby-z-niepelnosprawnosciami","piecza-zastepcza","samorzady","ustawa-o-asystencji"],"pagePostAuthor":"Zespół 300Gospodarki","pagePostDate":"11 sierpnia 2026","pagePostDateYear":"2026","pagePostDateMonth":"08","pagePostDateDay":"11","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":746995}} }
300Gospodarka.pl

Dla osób z niepełnosprawnościami zostaje dom rodzinny albo DPS. Mieszkań wspomaganych jest za mało

Osoby z niepełnosprawnościami nierzadko chciałyby mieszkać samodzielnie, ale potrzebują wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. Po to są mieszkania wspomagane prowadzonych przez samorządy lub na ich zlecenie – obecnie w Polsce działa ich ponad 1,1 tys., a liczba miejsc przekracza 2,6 tys. Ale to wciąż za mało wobec zapotrzebowania. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pracuje nad zmianami, które mają uprościć tworzenie takich mieszkań i ułatwić samorządom realizację tego zadania.

Mieszkanie wspomagane jest formą pomocy społecznej dla osób, które nie wymagają całodobowej opieki, ale potrzebują pomocy np. przy codziennych czynnościach, organizacji życia czy utrzymywaniu kontaktów społecznych. Mogą z niego korzystać m.in. osoby z niepełnosprawnościami, seniorzy, osoby przewlekle chore oraz osoby z zaburzeniami psychicznymi.

W 2025 r. z mieszkań wspomaganych korzystało w Polsce ponad 2,5 tys. osób. Dane resortu nie obejmują jednak lokali prowadzonych przez organizacje pozarządowe poza systemem zlecania zadań przez samorządy.

Zamiast domu pomocy społecznej – własna przestrzeń i wsparcie

Dla części osób z niepełnosprawnościami wybór miejsca do życia po osiągnięciu pełnoletności jest bardzo ograniczony. System często sprowadza go do pozostania w domu rodzinnym albo przeprowadzki do domu pomocy społecznej.

– Jak dotąd bardzo wiele osób z niepełnosprawnością po uzyskaniu pełnoletności, na kolejnym etapie swojego życia zawodowego czy rodzinnego, nie ma możliwości podjęcia decyzji o jakiejś formie zamieszkania. Jedyną alternatywą, którą widzi system, jest dom pomocy społecznej, ewentualnie dom rodzinny – mówi dr Monika Zima-Parjaszewska, prezeska Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną (PSONI).

Mieszkalnictwo wspomagane ma tworzyć trzecią drogę. Osoba mieszka w lokalu, do którego ma określony tytuł prawny, a równocześnie otrzymuje pomoc dopasowaną do swoich potrzeb.

Polska zobowiązała się do rozwijania takich form wsparcia już w 2012 r., gdy ratyfikowała Konwencję o prawach osób z niepełnosprawnościami. Jej art. 19 dotyczy prawa do niezależnego życia i możliwości wyboru miejsca oraz sposobu zamieszkania.

Do 2035 roku mieszkań ma być 12 tys.

Rządowe plany zakładają znaczne zwiększenie liczby takich lokali. Zgodnie ze „Strategią rozwoju usług społecznych” do 2030 r. liczba nowo tworzonych mieszkań wspomaganych z usługami dostosowanymi do potrzeb mieszkańców ma wzrosnąć do 7 tys.

W kolejnych pięciu latach mieszkania wspomagane mają się rozwijać. Cel to 12 tys. do 2035 roku.

Obecna skala jest więc znacznie mniejsza od zakładanej na kolejne lata. Eksperci wymieniają kilka barier, które hamują rozwój tego rodzaju mieszkalnictwa. Jedną z nich są pieniądze, inną – brak odpowiednich lokali, które można przystosować. Według dr Zimy-Parjaszewskiej problemem jest też sposób myślenia o samym modelu.

– Nie tworzymy instytucji, małego domu pomocy społecznej, tylko mieszkania, do których posiadają tytuł prawny, wiedzą, na jakiej zasadzie w nich mieszkają, i że to jest długoterminowa forma mieszkalnictwa – tłumaczy prezeska PSONI.

Gminy mają obowiązek zapewniać takie miejsca

Ustawa o pomocy społecznej zalicza prowadzenie i zapewnianie miejsc w mieszkaniach treningowych lub wspomaganych do obowiązkowych zadań własnych gmin.

Pomoc w takim lokalu jest zwykle przyznawana na określony czas. Osoby z orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności, a w szczególnie uzasadnionych sytuacjach także inne osoby, mogą jednak otrzymać ją bezterminowo. Mieszkańcy mogą korzystać m.in. z usług bytowych, pracy socjalnej oraz pomocy przy wykonywaniu czynności niezbędnych w codziennym życiu.

Same mieszkania wspomagane nie rozwiązują jednak całego problemu. Część osób potrzebuje dodatkowych usług, które powinny być dostępne niezależnie od miejsca zamieszkania.

Bez asystencji część osób nadal nie będzie samodzielna

Jedną z takich usług jest asystencja osobista osób z niepełnosprawnościami. Ma pomagać w czynnościach, których dana osoba nie może wykonać samodzielnie, ale jednocześnie pozwalać jej decydować o własnym życiu. Zdaniem ekspertki część osób posiada własne mieszkanie lub może je w przyszłości odziedziczyć, ale bez odpowiedniego wsparcia nie będzie w stanie w nim zostać.

– Ogromną barierą jest też brak usług, które są niezbędne dla wielu osób, i to usług, które nie są z tym mieszkaniem powiązane. Najważniejszą z nich jest asystencja osobista osób z niepełnosprawnościami – mówi dr Monika Zima-Parjaszewska.

Rządowy projekt ustawy o asystencji osobistej jest procedowany od miesięcy. W lipcu zajmowała się nim sejmowa podkomisja. Z uzasadnienia projektu wynika, że dotychczasowe rozwiązania opierały się m.in. na czasowych programach, konkursach i systemach regionalnych. W efekcie nie zapewniały stałego i powszechnego dostępu do tej usługi.

Resort chce uprościć przepisy

Problemem zajęła się również rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak. W czerwcu zwróciła się do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Ministerstwa Rozwoju i Technologii w sprawie niewielkiego zainteresowania samorządów środkami na tworzenie mieszkań treningowych i wspomaganych.

Resort pracy odpowiedział, że przygotowuje reformę systemu pomocy społecznej oznaczoną jako UD315. Jednym z jej celów ma być zwiększenie dostępności obu form mieszkalnictwa.

Ministerstwo zapowiada uproszczenie wymogów formalnych oraz stworzenie bardziej elastycznych zasad dla samorządów. Analizuje też mechanizmy, które mają ograniczyć problemy związane ze składaniem wniosków i późniejszym prowadzeniem mieszkań.

Samorządy nie zawsze widzą całą grupę potrzebujących

Mieszkania treningowe i wspomagane mogą prowadzić jednostki pomocy społecznej, ale również organizacje pozarządowe działające m.in. w obszarze pomocy społecznej, pieczy zastępczej czy integracji osób zagrożonych wykluczeniem.

Przed uruchomieniem takich lokali samorząd powinien rozpoznać potrzeby mieszkańców. Według prezeski PSONI gminy nie zawsze patrzą jednak na wszystkie grupy, które mogłyby skorzystać ze wsparcia. Czasami kierują ofertę przede wszystkim do osób wychodzących z bezdomności albo pieczy zastępczej. W ten sposób mogą pomijać osoby z niepełnosprawnością intelektualną.

– Tymczasem grupa osób, które potrzebują wsparcia w mieszkalnictwie, jest zdecydowanie większa i są wśród nich również osoby z intelektualną niepełnosprawnością, o których czasami samorząd zapomina – tłumaczy dr Monika Zima-Parjaszewska.

Jej zdaniem wciąż silne jest przekonanie, że za takie osoby powinna przez całe życie odpowiadać rodzina. Barierą dla gmin jest też sama organizacja mieszkań – od wyboru formy prawnej i podpisania dokumentów po zapewnienie usług wspierających.

Skala obecnego systemu pokazuje, jak duży dystans dzieli Polskę od celów zapisanych w strategii rozwoju usług społecznych. Resort zapowiada ułatwienia dla samorządów. Mimo to rozwój mieszkalnictwa wspomaganego będzie zależał również od dostępności lokali, finansowania i usług takich jak asystencja osobista.


Przeczytaj także: