{"vars":{{"pageTitle":"Niemcy bez atomu muszą sięgnąć po węgiel. W obawie przed zimą zwiększą emisje","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news","przeglad-prasy"],"pageAttributes":["atom","energetyka","najnowsze","niemcy","wegiel"],"pagePostAuthor":"Zespół 300Gospodarki","pagePostDate":"6 października 2023","pagePostDateYear":"2023","pagePostDateMonth":"10","pagePostDateDay":"06","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":610945}} }
300Gospodarka.pl

Niemcy bez atomu muszą sięgnąć po węgiel. W obawie przed zimą zwiększą emisje

Niemcy zdecydowały o tymczasowym ponownym włączeniu trzech elektrowni na węgiel brunatny. Chcą w ten sposób zabezpieczyć się przed możliwym wzrostem zapotrzebowania na energię w zimie.

O decyzji niemieckiego rządu pisze Bloomberg. Chodzi o elektrownie należące do koncernów RWE i LEAG. Dodatkowym uzasadnieniem są oszczędności gazu ziemnego.

Decyzja dotyczy bloków E i F w elektrowni Niederaussem oraz bloku C w elektrowni Neurath. Będą one mogły pracować do marca 2024 roku. Rząd nie podjął jeszcze decyzji o przedłużeniu pracy bloków D i E w Neurath.

Zeszłoroczny kryzys energetyczny zmusił kraj do większego wykorzystania węgla w produkcji energii elektrycznej po tym, jak Rosja ograniczyła dostawy gazu do kraju – pisze agencja.

Dokłada się do tego zakończenie pracy elektrowni jądrowych w kwietniu tego roku. Bez tych mocy niemieckiej energetyce będzie trudniej sprostać zimowemu popytowi na energię.

Co z polityką klimatyczną Niemiec?

Elektrownie na węgiel brunatny to znaczący emitenci gazów cieplarnianych. Neurath i Niederaussem znajdują się w pierwszej dziesiątce największych emitentów w Unii Europejskiej.

Ponowne włączenie bloków energetycznych stoi więc w sprzeczności z celami klimatycznymi, które stawiają przed sobą Niemcy.


Interesuje cię energetyka i ochrona klimatu? Zapisz się na 300Klimat, nasz cotygodniowy newsletter


Ministerstwo Gospodarki podało, że decyzja nie ma wpływu na niemieckie cele klimatyczne i cel wycofania się z węgla w 2030 r. zamiast w 2038 r. Ministerstwo obiecało oszacować dodatkowe emisje dwutlenku węgla spowodowane reaktywacją elektrowni węglowych i zaproponować środki zaradcze do lata przyszłego roku – wskazuje też Bloomberg.

Niemiecki rząd przyjął jednocześnie szereg regulacji, które mają wspomóc redukcję emisji o 65 proc. wobec poziomu z 1990 roku.

Oprac. Kamila Wajszczuk

Polecamy także: