{"vars":{{"pageTitle":"Badanie: W Polsce spada poziom lęku wywołanego pandemią. Wciąż obawiamy się jednak o zdrowie bliskich","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news"],"pageAttributes":["badanie","dane","deloitte","epidemia","epidemia-koronawirusa","koronawirus","polska","spoleczenstwo","statystyki"],"pagePostAuthor":"Jacek Rosa","pagePostDate":"17 lutego 2021","pagePostDateYear":"2021","pagePostDateMonth":"02","pagePostDateDay":"17","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":93427}} }
300Gospodarka.pl

Badanie: W Polsce spada poziom lęku wywołanego pandemią. Wciąż obawiamy się jednak o zdrowie bliskich

W Polsce sukcesywnie spada poziom lęku wywołanego pandemią – poinformowano w raporcie Deloitte o nastrojach konsumenckich. Dodano, że choć ubyło osób, które niepokoją się o zdrowie swoich bliskich, to wynik na poziomie 77 proc. jest najwyższy w Europie.

Według najnowszej edycji badania Global State of the Consumer Tracker, poczucie bezpieczeństwa w sklepach, hotelach, podczas lotów, a także podczas udziału w wydarzeniach masowych i usługach wymagających bezpośredniego kontaktu jest najwyższe od początku badania, czyli od maja 2020 r.

W raporcie Deloitte wskazuje, że sukcesywnie spada nad Wisłą poziom lęku wywołanego pandemią. Od listopada, kiedy opracowany przez Deloitte indeks niepokoju był na alarmująco wysokim poziomie 34 proc., spadł o 34 p.p. i obecnie wynosi zero.

„Razem z Francją, gdzie indeks niepokoju również wyniósł 0 proc., jesteśmy dokładnie pośrodku skali. Wśród krajów europejskich wyprzedzają nas Niemcy, gdzie też niezmiennie od początku badania poziom niepokoju jest najniższy na świecie i wynosi -32 proc. Druga za Niemcami jest Holandia, choć od naszych zachodnich sąsiadów wiele ją dzieli, bo indeks niepokoju jest tam już zdecydowanie wyższy i wynosi -18 proc.” – wskazuje Michał Tokarski z Deloitte, cytowany w środowej informacji na temat badania.

Eksperci zwracają uwagę, że zmalała liczba respondentów w wieku 35-54 lata (-8 p.p.), którzy deklarują, że ich poziom niepokoju zwiększył się w ciągu tygodnia (38 proc.). Jeszcze miesiąc temu była to najbardziej zaniepokojona grupa wiekową.

Jednocześnie w najmłodszej grupie badanych (18-34 lata) znacznie, bo o 5 p.p. przybyło tych, którzy czują się bardziej zaniepokojeni niż tydzień temu (45 proc.). Niewiele (-1 p.p.) zmniejszyła się natomiast liczba osób w grupie wiekowej 55+, u których poziom lęku zwiększył się w ciągu ostatniego tygodnia (39 proc.).

„To, co charakterystyczne dla wyników badania przeprowadzonego na przełomie stycznia i lutego to duży wzrost poczucia bezpieczeństwa we wszystkich konsumenckich aktywnościach. Aż o 9 p.p. przybyło w ciągu miesiąca Polaków, którzy bezpiecznie czują się, korzystając z indywidualnych usług, czyli np. podczas wizyty u dentysty czy fryzjera, a o 8 p.p. tych, którzy nie mają obaw przed wizytą w barze czy restauracji” – stwierdził Krzysztof Wilk z Deloitte.

Wyniki wskazują także, że przed udziałem w wydarzeniu, które gromadzi większą liczbę ludzi nie ma natomiast obaw ponad jedna czwarta polskich respondentów (+5 p.p.). Po nieznacznym spadku na początku roku, w tym miesiącu znacznie przybyło (+8 p.p.) także konsumentów, którzy czują się bezpiecznie podczas zakupów w sklepach stacjonarnych (56 proc.).

Mniejsze są też obawy związane z podróżowaniem. Niespełna jedna trzecia badanych czuje się bezpiecznie podczas podróży samolotem (+2 p.p.). Z otwarciem przez rząd hoteli zbiegł się spory wzrost konsumentów (6 p.p.), którzy zapewniają, że czują się w nich bezpiecznie. Odpowiada tak dzisiaj 42 proc. Polaków pytanych przez Deloitte.

W sumie, wśród polskich konsumentów poczucie bezpieczeństwa w sklepach, hotelach, podczas lotów, a także podczas udziału w wydarzeniach masowych i korzystania z usług wymagających bezpośredniego kontaktu jest najwyższe od początku badania, czyli od maja 2020 r.

Od początku roku o 3 p.p. ubyło konsumentów, którzy niepokoją się o zdrowie swoich bliskich. Mimo to, zanotowany w Polsce wynik na poziomie 77 proc. jest najwyższy w Europie.

Nieznacznie, bo tylko o 1 p.p., spadła w ciągu miesiąca liczba Polaków, którzy niepokoją się o powrót do biur (24 proc.). Od listopada natomiast – czyli czasu, gdy poziom związanych z tym obaw był najwyższy – to spadek aż o 11 p.p. W Europie to powód do niepokoju aż dla 39 proc. Brytyjczyków i 38 proc. Irlandczyków.

Symbolicznie także (-1 p.p.) od początku roku zmniejszyła się liczba konsumentów, którzy planują ograniczyć korzystanie z miejskiego transportu. Dziś takie obawy ma niespełna połowa z zapytanych Polaków.

Stan własnego zdrowia najbardziej na świecie niepokoi mieszkańców Państwa Środka – przyznaje się do tego 84 proc. Chińczyków (-5 p.p.). W Europie najwięcej osób zaniepokojonych własną kondycją jest w Hiszpanii (74 proc.) i w Polsce (61 proc.).

„Przez parę ostatnich edycji badania obserwowaliśmy utrzymujący się, wysoki poziom obaw o utratę pracy. Lutowe ankiety wskazują na poprawę nastrojów na rynku pracy i pokazują, że od początku roku liczba osób, które boją się o swoje zatrudnienie spadła o 3 p.p. i dziś takie obawy ma połowa z nas, tyle samo ile w październiku ubiegłego roku. Niemniej to nadal wysoki wynik. W Europie więcej osób zaniepokojonych o swoją pracę jest tylko w Hiszpanii – 54 proc.” – zaznaczył John Guziak z Deloitte.

Od stycznia wśród polskich konsumentów znacznie ubyło tych, którym sen z powiek spędza spłata kredytów (60 proc.) i stan oszczędności (63 proc. ). W obu przypadkach to mniej niż miesiąc temu aż o 5 p.p.

„Nie zmieniła się w ciągu miesiąca liczba konsumentów, którzy odkładają na przyszłość większe zakupy. Nadal robi to 37 proc. z nas, ale to i tak mniej niż w listopadzie, kiedy taką ostrożność deklarowało 40 proc. naszych respondentów. Co ciekawe, nieznacznie przybyło od ostatniej fali badania Polaków, którzy obawiają się o uregulowanie nadchodzących płatności. Odpowiedziało tak 32 proc. zapytanych, tylko o 1 p.p. mniej niż w maju, kiedy ich liczba była największa w historii badania” – wskazał Przemysław Szczygielski z Deloitte.

Po nieznacznym spadku w ubiegłym miesiącu o 6 p.p. przybyło wśród polskich konsumentów chętnych, by płacić za wygodę, np. dostarczenie zakupów do domu. Dziś pozwala sobie na to 37 proc. pytanych. To najwyższy wynik w historii badania.

Co ciekawe nadal to ochrona zdrowia jest główną przyczyną, dla której się na to decydujemy, jednak połowa zapytanych kieruje się przy tym po prostu oszczędnością czasu. Prawie połowa poluje też na okazje, czyli jest gotowa kupić rzecz, która nie jest niezbędna.

Spadła natomiast liczba Polaków, którzy przyznają, że kupują więcej niż są w stanie zużyć na bieżąco. Jeszcze miesiąc temu odpowiedziało tak 46 proc. rodzimych konsumentów, co dało najwyższy wynik dla Polski w historii badania i najwyższy w Europie.

Najnowsze badanie nastrojów i obaw polskich konsumentów związanych z pandemią koronawirusa zostało przeprowadzone po raz 15., Polska natomiast bierze w nim udział 12. raz z rzędu. Badanie przeprowadzono na przełomie stycznia i lutego. Ankiety wypełnili respondenci z w sumie 18 krajów. Oprócz Polski byli to mieszkańcy Australii, Kanady, Chin, Francji, Niemiec, Indii, Irlandii, Włoch, Japonii, Meksyku, Holandii, Korei Południowej, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Chile oraz RPA.

Polska będzie jednym z trzech państw UE, które już w 2021 roku przebiją poziom PKB z 2019