{"vars":{{"pageTitle":"PKO BP: Inflacja może spaść poniżej 2% w marcu. Ale pod koniec roku wzrośnie","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news"],"pageAttributes":["cpi","inflacja","najnowsze","pko-bp"],"pagePostAuthor":"Emilia Derewienko","pagePostDate":"26 marca 2024","pagePostDateYear":"2024","pagePostDateMonth":"03","pagePostDateDay":"26","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":698123}} }
300Gospodarka.pl

PKO BP: Inflacja może spaść poniżej 2% w marcu. Ale pod koniec roku wzrośnie

Inflacja konsumencka CPI może osiągnąć swój lokalny dołek poniżej 2 proc. r/r w marcu br., a następnie może zacząć rosnąć w kolejnych miesiącach, poinformował główny ekonomista PKO Banku Polskiego Piotr Bujak.

Według niego na skutek zdejmowania tarcz antyinflacyjnych w zakresie cen energii, inflacja zacznie się wspinać na wyższe poziomy od lipca, by maksymalnie sięgnąć ok. 6 proc. r/r na koniec roku.

– Inflacja w krótkim terminie prezentuje fantastyczne perspektywy – może spaść nawet poniżej 2 proc. r/r w marcu i to będzie lokalny dołek. Od kwietnia inflacja może zacząć rosnąć. Jeśli trendy dezinflacyjne w ogólnym przebiegu inflacji i nawet deflacyjne w przypadku żywności utrzymają się, to spowoduje, że powrót do 5 proc. VAT nie przełoży się na inflację. Raczej widoczny będzie skok inflacji od lipca w momencie zdejmowania kolejnych tarcz antyinflacyjnych. Maksymalnie inflacja może wynieść 6 proc. na koniec br., a więc poniżej prognoz mających maksimum CPI ponad 8 proc. na koniec br. – powiedział Bujak podczas konferencji prasowej.

Podkreślił, że powyższy scenariusz pokazuje poprawę perspektyw inflacyjnych, a długoterminowo inflacja w kolejnych dwóch latach na trwale powróci do celu inflacyjnego.


Chcesz być na bieżąco? Subskrybuj 300Sekund, nasz codzienny newsletter! Obserwuj nas też w Wiadomościach Google.


– Wzrost gospodarczy będzie przyspieszał i domkniemy ujemną lukę popytową na koniec tego roku – dodał Bujak.

Ocenił, że nominalna dynamika płac powinna w kolejnych kwartałach zejść do poniżej 9 proc. i będzie temu towarzyszyć poprawa produktywności pracy. Skala regulacyjnej interwencji też będzie mniejsza w przypadku wzrostu płac w przyszłości niż dotychczas.

Jak wskazał Bujak, powyższe czynniki zredukują presję inflacyjną od strony kosztowej dla firm, co przyniesie impuls dezinflacyjny ze strony rynku pracy.

– Naszym zdaniem istnieje przestrzeń, by nominalne stopy procentowe zostały dostosowane w dół w tym roku o 25 pb – powiedział Bujak. – Widzimy również, że istnieje ryzyko pozostawienie stóp procentowych bez zmian w br. i nawet do połowy przyszłego roku – zakończył.

Czytaj także: