{"vars":{{"pageTitle":"Polskie domy spalają 87% całego unijnego węgla zużywanego w mieszkaniach i 10 innych faktów nt. ciepłownictwa w naszym kraju","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["300klimat","news"],"pageAttributes":["cieplownictwo-polska","dekarbonizacja","europejski-zielony-lad","odnawialne-zrodla-energii","oze","termomodernizacja"],"pagePostAuthor":"Barbara Rogala","pagePostDate":"15 maja 2020","pagePostDateYear":"2020","pagePostDateMonth":"05","pagePostDateDay":"15","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":53643}} }
300Gospodarka.pl

Polskie domy spalają 87% całego unijnego węgla zużywanego w mieszkaniach i 10 innych faktów nt. ciepłownictwa w naszym kraju

Rozwój ciepłownictwa (zarówno systemów ciepłowniczych, jak i ogrzewania w gospodarstwach domowych) w Polsce ma przed sobą ogromne wyzwanie – dekarbonizację. Bez niej pogrzebana zostanie polska walka ze smogiem oraz realizacja europejskich celów klimatycznych.

W swoim najnowszym raporcie Forum Energii odpowiada na pytania jak szybko, za ile i w jakim kierunku powinno się zmieniać ciepłownictwo w Polsce.

11 liczb, które wyjaśnią, o co chodzi

24 mln ton – tyle węgla w Polsce zużywa się do celów grzewczych. To bezpośrednio wpływa na powstawanie smogu i zanieczyszczenie powietrza.

87 proc. – tyle procent węgla spalanego przez gospodarstwa domowe w całej Unii Europejskiej zużywane jest w Polsce.

14,56 proc. – tyle wynosił udział odnawialnych źródeł energii w polskim miksie energetycznym w 2018. Wzrósł z 11,7 proc. w 2010 roku. Zdaniem Forum Energii udział OZE w miksie energetycznym jest za mały, a tempo jego przyrostu zbyt powolne.

28,4 proc. – taki udział OZE został wpisany do Krajowego planu na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030. Raport FE pokazuje, że dotychczasowy powolny przyrost OZE może sprawić, że nie tylko nie zrealizujemy celu 17,05 proc. OZE na 2020 rok, ale też celu na rok 2030.

40 proc. – tyle powinien wynosić udział OZE w ciepłownictwie w 2030 roku. Zdaniem Forum Energii tylko taki plan umożliwi całkowitą dekarbonizację polskiego ciepłownictwa do 2050 roku zgodnie z celami Europejskiego Zielonego Ładu.

42 proc. – o tyle zmniejszyłoby to udział CO2 w ciepłownictwie i chłodnictwie w Polsce w 2030 roku.

81,5 mld złotych – tyle powinny wynieść nakłady inwestycyjne na nowe technologie OZE w latach 2020-2030.

Średnio ok. 4 GWt na rok – taki powinien być przyrost mocy OZE w nadchodzącej dekadzie.

21 proc. – tak musi zmniejszyć się zapotrzebowanie na ciepło do 2030 roku, by udało się zrealizować cel zwiększenia udziału OZE w ciepłownictwie. Termomodernizacja budynków jest kluczowa w całym procesie.

72 GWt – w 2030 roku możemy osiągnąć mocy grzewczej z OZE.

84 GWt – taka jest łączna moc instalacji opartych na węglu konieczna do wycofania do 2030 roku (w stosunku do 2016 r.) w ciepłownictwie systemowym i indywidualnym.

Jak to wszystko osiągnąć?

Jak twierdzą autorzy raportu, droga do dekarbonizacji ciepłownictwa w 2050 roku niektórym wydaje się wyjęta z literatury science-fiction. Jednak Forum Energii ma w swoim raporcie scenariusze i recepty na zrealizowanie tego celu.

“W szczególności należy postawić na inwestycje w trzy technologie: pompy ciepła, kolektory słoneczne i, jako technologia przejściowa, kotły na pellet. Uzupełniając je o technologie elektroogrzewnictwa, biogazownie, magazyny ciepła oraz moduły geotermalne będziemy w stanie „zazielenić” polskie ciepłownictwo już w ciągu najbliższej dekady” – mówi Marcin Ścigan, kierownik programu OZE w Forum Energii.

“Technologie, które proponujemy, mogą być kontrowersyjne. Nie ma idealnych rozwiązań, które zadowolą wszystkich. Wątpliwości mogą budzić dostępność surowców, koszty czy produkcja komponentów poza granicami naszego kraju. Jednak wyboru dokonać trzeba, bo era węgla się kończy” – dodaje dr Joanna Maćkowiak Pandera, prezes Forum Energii.

“Rozwojowi OZE w ciepłownictwie powinna towarzyszyć ambitna polityka przemysłowa, aby rozbudować potencjał krajowego sektora produkcji i instalacji urządzeń oraz stworzyć w tym sektorze jak najwięcej miejsc pracy. Czyste ciepło może stać się kołem zamachowym polskiej gospodarki, która po kryzysie wywołanym koronawirusem będzie potrzebowała nowych impulsów rozwojowych” – konkluduje dr Joanna Maćkowiak Pandera.

Czytaj również:

To małe niemieckie miasteczko włączyło obywateli w decyzje o energetyce – teraz jest zasilane w 100% energią odnawialną