{"vars":{{"pageTitle":"Wojsko wezwie kierowców na szkolenia. Przewoźnicy ostrzegają","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news","tylko-w-300gospodarce"],"pageAttributes":["braki-kadrowe","firmy-przewozowe","kierowcy","kierowcy-ciezarowek","kierowcy-zawodowi","logistyka","main","ministerstwo-obrony-narodowej","najnowsze","pobor-do-wojska","przewoznicy","przewozy-towarowe","sluzba-wojskowa","szkolenia","transport-drogowy","transport-miedzynarodowy"],"pagePostAuthor":"Zespół 300Gospodarki","pagePostDate":"21 kwietnia 2026","pagePostDateYear":"2026","pagePostDateMonth":"04","pagePostDateDay":"21","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":745362}} }
300Gospodarka.pl

Przewoźnicy już teraz nie mają kierowców. Wojsko chce im zabrać nawet 200 tys. osób

Nawet 200 tys. kierowców w Polsce może zostać wezwanych w 2026 r. na szkolenia wojskowe. Powołania mogą objąć osoby z prawem jazdy kategorii C i D do 55. roku życia. Nagłe braki kadrowe mogą zakłócić realizację zleceń i generować straty finansowe – alarmują przewoźnicy.

Duża skala powołań możliwa już w tym roku

Zgodnie z zapowiedziami szkolenia mogą objąć szeroką grupę kierowców z tzw. pasywnej rezerwy. Powołania mogą rozpocząć się jeszcze wiosną. Szkolenia mogą trwać od kilku dni do ponad miesiąca, choć najczęściej obejmują około tygodnia.

– Zapowiedź szkolenia rezerwistów nie jest dla nas zaskoczeniem, ale potencjalna skala już może stanowić poważny problem – mówi Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.

Branża transportowa obawia się braków kadrowych

Przedstawiciele sektora transportowego wskazują, że kierowcy są kluczowi dla funkcjonowania firm. W związku z tym ich czasowa nieobecność może zakłócić działalność.

Przewoźnicy zwracają uwagę, że już dziś borykają się z niedoborem pracowników, co dodatkowo zwiększa ryzyko zakłóceń. Już w 2025 roku w Polsce brakowało około 120 tys. kierowców, a rzeczywista liczba wakatów może być większa. Deficyt jest skutkiem tego, że pracuje u nas coraz mniej kierowców z Ukrainy, Białorusi i Mołdawii, a młodzi ludzie nie garną się do pracy w tym zawodzie.

– Kierowcy są dla struktury wojskowej bardzo ważni. Wojsko potrzebuje kierowców, stąd też spodziewamy się dużej skali powołań na szkolenia, a co za tym idzie – zmian w siatce funkcjonowania wielu firm na czas szkoleń – mówi Dariusz Matulewicz.

Brakuje rekompensat dla firm

Przewoźnicy podkreślają, że obecne przepisy przewidują rekompensaty dla pracowników powołanych na szkolenia. Ale rekompensaty nie obejmują przedsiębiorstw – a te mocno odczują nawet czasowe braki kierowców. Mogą się przełożyć na opóźnienia w realizacji zadań, a w konsekwencji także straty finansowe, a nawet kary umowne dla firm.

– Obecnie przepisy przewidują rekompensatę wynagrodzenia dla pracownika, który powołany jest na szkolenie wojskowe. Nie ma jednak ani słowa o tym, że konsekwencje jego powołania to zmiana struktury pracy w firmie – dodaje Dariusz Matulewicz.

Przedstawiciele branży transportowej wskazują, że największym wyzwaniem może być organizacja procesu powołań.

– Nie ma nic złego w powołaniach. Problemem może być organizacja. Apelujemy, by było to uporządkowane – mówi Dariusz Matulewicz. Dlatego eksperci podkreślają potrzebę konsultacji między branżą a administracją publiczną, w tym Ministerstwem Obrony Narodowej i Ministerstwem Infrastruktury.

Nie tylko kierowcy są na liście

Szkolenia mogą objąć także inne grupy zawodowe, w tym mechaników, elektrotechników, logistyków i spedytorów. Oznacza to, że nie tylko sektor samego transportu ucierpi, ale także inne branże. Dlatego tak ważne będzie odpowiednie przygotowanie szkoleń i wcześniejsza komunikacja. Bez tego nie da się ograniczyć negatywnych skutków dla gospodarki.


Przeczytaj także: