{"vars":{{"pageTitle":"Rafako zbankrutuje? Po miliardowych żądaniach Tauronu "zaistniał stan niewypłacalności" [AKTUALIZACJA]","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news"],"pageAttributes":["elektrownia","energetyka","energia","main","najnowsze","przedsiebiorczosc","rafako","tauron"],"pagePostAuthor":"Marek Chądzyński","pagePostDate":"12 stycznia 2023","pagePostDateYear":"2023","pagePostDateMonth":"01","pagePostDateDay":"12","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":462716}} }
300Gospodarka.pl

Rafako zbankrutuje? Po miliardowych żądaniach Tauronu „zaistniał stan niewypłacalności” [AKTUALIZACJA]

Rafako zamierza złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości – poinformowała w czwartek spółka. Bezpośrednią przyczyną jest żądanie wystosowane przez Tauron o zapłatę miliardowych kar.

Tekst zaktualizowany o dodatkowe wypowiedzi przedstawicieli Rafako i Taurona.

Jak zaznaczyło Rafako, z powodu wezwania w środę przez Tauron do zapłaty ponad 1,3 mld zł kar i odszkodowań za usterki bloku 910 MW w Jaworznie, „zaistniał stan niewypłacalności”.

Zarząd Rafako ocenił, że istnieje groźba, iż Tauron Wytwarzanie skorzysta z ustanowionych przez spółkę, jako wykonawcy bloku energetycznego, gwarancji należytego wykonania kontraktu na kwotę niemal 550 mln zł.

Groźba ta „dalece negatywnie” wpływa na dotychczasowe predykcje i prognozy co do osiągnięcia celów, pozwalających na kontynuację działalności i możliwość restrukturyzacji. Te cele to m.in. znalezienie dla Rafako inwestora, który kupiłby akcje od PBG i cypryjskiej spółki Multaros, zapewnił finansowanie, oraz zawarcie ogród z kluczowymi kontrahentami.

Rafako w całości kwestionuje zarzuty Taurona. Ale doręczenie wezwania istotnie i negatywnie wpływa (a co najmniej może wpłynąć) na sytuację faktyczną i otoczenie spółki, wskazała firma.

Jak zaznaczyło Rafako w komunikacie, zarząd spółki liczy, że w świetle sporu z Tauronem żaden podmiot nie będzie zainteresowany inwestycją w spółkę. Dodatkowo, obecny stan może również wpłynąć negatywnie na trwające mediacje i negocjacje z pozostałymi kluczowymi kontrahentami.

Czego żąda Tauron

W środę 11 stycznia Tauron wezwał Rafako do zapłaty kar umownych i odszkodowania w związku z wadami bloku 910 MW w Jaworznie na łączną kwotę ponad 1,312 mld zł.

Tauron podkreśla, że wezwanie nie wyklucza polubownego rozwiązania sporu.

Firma poinformowała, że wezwanie obejmuje:

Jak podaje Tauron, roszczenia wynikają również z błędów projektowych i realizacyjnych, rękojmi za wady fizyczne do naprawienia szkody poniesionej przez spółkę wskutek istnienia wad fizycznych, zwrotu kosztów wykonawstwa zastępczego w zakresie naprawy wady leja kotła i młynów, oraz zaspokojenia roszczenia wobec zapłaty podwykonawcy za wykonane prace.

Prezes spółki Tauron Wytwarzanie Trajan Szuladziński podkreślał na specjalnej konferencji prasowej, że spółce zależy na zakończeniu prac przy udziale Generalnego Wykonawcy – czyli właśnie Rafako – oraz jego podwykonawców. Jeśli jednak ustalenie zasad takiego dokończenia kontraktu okaże się niemożliwe, to Tauron jest w stanie dokończyć prace samodzielnie – podkreślił.

Szuladziński zapewniał też, że Tauron cały czas chce dojść do porozumienia. Przypomniał, że dotychczasowe próby osiągnięcia porozumienia w toku postępowania mediacyjnego przez Sądem Polubownym Prokuratorii Generalnej RP nie przyniosły oczekiwanego skutku.

W czwartek przedstawiciele Taurona ponownie zabrali głos. Według nich odpowiedzialność za obecny stan ponosi wyłącznie Rafako.

– Aktywność zarządu Rafako, polegająca na prowadzeniu agresywnych sporów z największymi podmiotami w kraju, w której opierano się na kłamstwach, oszczerstwach oraz szantażu biznesowym doprowadziła do ogłoszenia zamiaru złożenia wniosku o upadłość. Odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponosi tylko i wyłącznie zarząd Rafako – powiedział PAP rzecznik prasowy Grupy Tauron Łukasz Zimnoch.

– Tauron podtrzymuje stanowisko, że pozostaje otwarty na mediacje, których celem jest doprowadzenie do polubownego rozstrzygnięcia wszystkich spraw spornych. Nadal deklarujemy również wspieracie dla pracowników Rafako, zaangażowanych w proces budowy bloku 910 MW w Jaworznie – dodał Zimnoch.

Historia kontraktu

Grupa Tauron to jedna z największych firm energetycznych w Polsce. Rocznie wytwarza ponad 50 TWh energii elektrycznej, sieć dystrybucyjna Taurona dociera do ok. 5,6 mln odbiorców, głównie w południowej Polsce. Dominującym akcjonariuszem firmy jest Skarb Państwa

Rafako to polska spółka dostarczająca specjalistyczne rozwiązania dla sektora energetycznego, ciepłownictwa oraz branży ropy i gazu w Polsce i za granicą.

W sporze pomiędzy tymi firmami chodzi o blok węglowy w elektrowni Jaworzno III. To nowy blok na węgiel kamienny o mocy 910 MW. Pierwotna wartość kontraktu podpisanego na jego budowę w 2014 roku wynosiła 4,4 mld zł. Tauron zawarł na jego budowę umowę z konsorcjum Rafako-Mostostal Warszawa.

Po aneksach wartość kontraktu wzrosła do 4,7 mld zł netto. Blok miał być gotowy w marcu 2019 r., został przekazany do eksploatacji w listopadzie 2020 r. Kontraktowa sprawność miała wynosić 49,5 proc..

Od wielu miesięcy Tauron zarzuca Rafako szereg błędów związanych z budową bloku, a sam blok musiał być awaryjnie wyłączany. Rafako nie przyjmuje zarzutów firmy, a jako główną przyczynę awarii wskazuje m. in. dostarczanie złej jakość węgla do Jaworzna przez grupę Tauron.

Zarzuty Taurona

Jak wskazuje prezes spółki Tauron Wytwarzanie Szuladziński, Tauron nie jest w stanie zweryfikować, czy parametry, za które zapłacił zostały osiągnięte. Wiceprezes Taurona Wytwarzanie Wojciech Przepadło dodaje, że od formalnego oddania bloku do eksploatacji w listopadzie 2020 r. Rafako nie usunęło 30 wad, zgłoszonych już w protokole przekazania. W okresie gwarancji pojawiło się kolejnych 80 wad, także nieusuniętych.

Przepadło dodaje, że w czasie, kiedy blokiem operował generalny wykonawca, doszło w nim do szeregu nietypowych awarii i ujawniły się istotne wady. Według Taurona, na skutek błędów projektowych kotła odkładają się w nim spieki, wysoką awaryjność powodują wady układu młynowego i brak możliwości skutecznego odprowadzania żużla z komory paleniskowej. Brak jest również brak zintegrowanego systemu sterowania turbiny i bloku, przez co część operacji trzeba przeprowadzać ręcznie, co wymaga zwiększonej obsady sterowni – wskazywał Przepadło.

Rafako odrzuca krytykę Taurona, a jako jeden z podstawowych problemów z eksploatacją bloku w Jaworznie wskazuje jakość węgla dostarczanego przez firmę do elektrowni. Ale według Szuladzińskiego w czasie gdy to Rafako operowało blokiem, żadnych problemów z węglem nie zgłaszało.

Rafako odpowiada

Po ogłoszeniu decyzji o wniosku o upadłość na specjalnej konferencji prasowej wypowiedzieli się przedstawiciele Rafako.

Prezes firmy Radosław Domagalski-Łabędzki stwierdził na niej, że nie będzie się merytorycznie wypowiadać o zarzutach Taurona, bo jej przedstawiciele „mylą podstawowe fakty” i „jest to absurdalne”.

Wskazali też, że nie ma szans na zawarcie ugody w tej sprawie, bo Rafako nie posiada majątku w wysokości pozwalającej na zapłatę kar, których zażądał Tauron.

Nie ma szans, by Tauron otrzymał od nas środki w wielkości wykraczającej poza zabezpieczenie gwarancyjne w wielkości 550 mln zł – podał na konferencji prezes Rafako Radosław Domagalski-Łabędzki.

Jak wskazywał, jedyna korzyść, jaką dostrzega dla Taurona z ogłoszenia upadłości przez Rafako jest to, że przestaną być stawiane pytania o powody awarii w Jaworznie III związane z złą eksploatacją bloku wynikającą ze złej jakości dostarczanego węgla.

Nie wierzę w dobre intencje Tauronu – podsumował Domagalski-Łabędzki.

PAP/opracowanie własne

Polecamy także: