Przyjęto projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii, który ma ułatwić modernizację istniejących farm wiatrowych i fotowoltaicznych oraz rozwój instalacji produkujących biometan. Zmiany dotyczą m.in. repoweringu, czyli wymiany starszych urządzeń na nowsze i wydajniejsze. Dla właścicieli instalacji może to oznaczać krótszą drogę administracyjną zamiast przechodzenia procedur podobnych do tych wymaganych przy budowie inwestycji od zera.
Temat nabiera znaczenia, bo część polskich instalacji OZE zbliża się do końca zakładanego okresu eksploatacji. Chodzi tu o farmy wiatrowe z pierwszej fali inwestycji, które powstały ponad dekadę temu.
Od tego czasu technologia bardzo się zmieniła. Nowe turbiny i panele mogą produkować więcej energii niż starsze urządzenia, dlatego wymiana części infrastruktury pozwala zwiększyć wydajność już istniejącej farmy.
Starsza farma może produkować więcej energii
Repowering polega właśnie na modernizacji istniejącej instalacji. Zamiast budować nową farmę od podstaw, inwestor wymienia część urządzeń na nowocześniejsze, wykorzystując przynajmniej część infrastruktury, która już działa.
Dotychczas taka modernizacja często wymagała ponownego przechodzenia przez etapy administracyjne podobne do tych obowiązujących przy całkowicie nowej inwestycji. Trzeba było ponowne uzyskiwać warunki przyłączeniowe czy decyzje środowiskowe.
Dzięki nowelizacji ta ścieżka będzie prostsza. Jeżeli zmiany zaczną działać zgodnie z założeniami projektu, właściciele farm będą mogli szybciej wymieniać starsze turbiny czy panele.
– Repowering to dziś jeden z najważniejszych kierunków rozwoju branży w Europie Zachodniej, a Polska dopiero w niego wkracza. Uproszczenie procedur modernizacyjnych oznacza, że istniejące farmy wiatrowe będą mogły pracować efektywniej, bez budowania wszystkiego od nowa – komentuje Aleksandra Quirini, ekspertka marki Super OZE.
Taki model może być atrakcyjny zwłaszcza tam, gdzie inwestycja już wcześniej przeszła długą ścieżkę administracyjną i ma dostęp do infrastruktury energetycznej.
Biometan ma dostać prostszą ścieżkę
Drugi obszar zmian dotyczy biometanu. To paliwo powstające po odpowiednim oczyszczeniu biogazu, które może być wtłaczane do sieci gazowej albo wykorzystywane w transporcie.
Przyjęty projekt nowelizacji ułatwi rozwój instalacji produkujących biometan. Uproszczenie procedur inwestycyjnych może mieć szczególne znaczenie w regionach rolniczych. Tam łatwiej o surowce potrzebne do produkcji – m.in. odpady rolnicze, obornik czy pozostałości z przetwórstwa spożywczego.
– Biometan to segment, który w Polsce ma ogromny potencjał surowcowy, ale wciąż niewykorzystany ze względu na bariery formalne. Ułatwienia proceduralne mogą realnie przyspieszyć decyzje inwestycyjne, zwłaszcza wśród rolników i lokalnych przedsiębiorstw energetycznych – uważa Aleksandra Quirini.
Biometan różni się przy tym od energii produkowanej z wiatru czy słońca tym, że można go magazynować i wykorzystać wtedy, gdy jest potrzebny. Dodatkowo Unia Europejska planuje dywersyfikować źródła gazu i ograniczać zależność od importowanych surowców energetycznych. A biometan można produkować w kraju.
Mniej procedur, większa przewidywalność
Z punktu widzenia inwestorów największą zmianą ma być uproszczenie procesu administracyjnego. W przypadku repoweringu chodzi przede wszystkim o to, by inwestor nie musiał za każdym razem traktować modernizacji jak zupełnie nowej inwestycji. Przy biometanie celem ma być zmniejszenie barier, które dotąd mogły opóźniać decyzje o budowie instalacji.
Zmiany mogą mieć znaczenie również dla właścicieli starszych farm OZE. W najbliższych latach ci inwestorzy będą musieli zdecydować, czy kontynuować eksploatację dotychczasowych urządzeń, czy zastąpić je nowszymi.
– Jeśli nowelizacja rzeczywiście uprości te procesy, możemy spodziewać się fali modernizacji istniejących instalacji już w najbliższych dwóch-trzech latach – podsumowuje Aleksandra Quirini z Super OZE.