{"vars":{{"pageTitle":"ZUS przejmie część kosztów małych firm. Ale sam będzie potrzebował dodatkowych środków","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news"],"pageAttributes":["budzet-panstwa","firma","main","najnowsze","podatki","urlop-dla-przedsiebiorcow","wakacje-od-zus","zasilek-chorobowy","zus"],"pagePostAuthor":"Dorota Mariańska","pagePostDate":"9 stycznia 2024","pagePostDateYear":"2024","pagePostDateMonth":"01","pagePostDateDay":"09","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":656887}} }
300Gospodarka.pl

ZUS przejmie część kosztów małych firm. Ale sam będzie potrzebował dodatkowych środków

Państwo przejmie opłacenie składki na ZUS od przedsiębiorcy, który będzie mógł na jeden miesiąc w roku zawiesić opłacanie takiej składki. ZUS ma też płacić zasiłek chorobowy pracownikowi już od pierwszego dnia zwolnienia lekarskiego. To plany, którymi we wtorek zajmował się rząd. 

Rząd pracuje nad dwoma rozwiązaniami, które mają przyczynić się do tego, że koszty prowadzenia działalności przez małe firmy były niższe. Chodzi o tzw. urlop dla przedsiębiorców oraz zmiany dotyczące zasad wypłacania zasiłku chorobowego.

Wspomniany urlop ma polegać na tym, że każdy przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą będzie mógł poinformować Zakład Ubezpieczeń Społecznych o zamiarze niepodlegania pod obowiązkowe ubezpieczenia społeczne, a także o nieopłacaniu składek na Fundusz Pracy i Fundusz Solidarnościowy w wymiarze jednego miesiąca w ciągu roku kalendarzowego. Więcej o wakacjach od ZUS piszemy w tym artykule.

 Jeden miesiąc wolny od składki zusowskiej. Państwo zapłaci za ten miesiąc, żeby nikt nie stracił w przyszłości na emeryturze – zapewnił Donald Tusk po wtorkowym posiedzeniu Rady Ministrów.

Przekazał też, że do końca marca rząd prześle do Sejmu projekt w tej sprawie. Rządzący chcieliby, żeby wszedł on w życie jeszcze w tym roku.

Natomiast zmiany dotyczące zasiłku chorobowego mają sprowadzać się do tego, że świadczenie od pierwszego dnia nieobecności pracownika będzie płacił ZUS. Ale tylko w przypadku mikroprzedsiębiorców.

– Chcemy to wprowadzić od przyszłego roku. Żeby ten ciężar opłacania chorobowego przez przedsiębiorcę zminimalizować – wskazał szef rządu. – Chcemy uniknąć sytuacji, kiedy beneficjentami są największe firmy, korporacje dodał.

Obecnie pracodawca wypłaca chorobowe w wysokości 80 proc. pensji maksymalnie do 33 dni w ciągu roku kalendarzowego. Jeśli okres niezdolności pracownika do pracy trwa dłużej, wypłatę przejmuje ZUS i pracownik od 34. dnia niezdolności do pracy otrzymuje zasiłek chorobowy.

Wdrożenie wspomnianych pomysłów ma być realizacją obietnic złożonych w kampanii wyborczej.

Skąd wziąć na to pieniądze?

Eksperci, których poprosiliśmy o opinię na temat pomysłów rząd zwracają uwagę, że rozwiązania z pewnością ucieszą firmy, ale jednocześnie oznaczają większe obciążenie finansów ZUS. Z jednej strony wpłynie do niego mniej składek od firm, z drugiej będzie musiał wydać więcej na chorobowe pracowników. A na horyzoncie jest przecież jeszcze jedna obietnica wyborcza, czyli dwukrotna waloryzacja emerytur w ciągu roku, która też przecież będzie dla ZUS-u kosztochłonna.

– Przy wzroście gospodarczym być może nie trzeba będzie podnosić podatków. Jeżeli jednak wejdziemy w etap stagnacji, będziemy się zadłużać i znajdziemy się na krawędzi deficytu – ocenia dr Tomasz Bojkowski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu pytany o to, skąd rząd weźmie pieniądze na realizację ułatwień dla przedsiębiorców.

Jednocześnie ekspert uważa, że zarówno urlop dla przedsiębiorców, jak i brak konieczności płacenia za chorych pracowników to dobre rozwiązania, ponieważ zachęcają do zakładania nowych działalności gospodarczych i tym samym zmniejszają bezrobocie.


Bądź na bieżąco z najważniejszymi informacjami subskrybując nasz codzienny newsletter 300Sekund! Obserwuj nas również w Wiadomościach Google.


Natomiast dr hab. Joanna Ratajczak-Leszczyńska z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu zauważa, że wyższe wydatki ZUS-u zostaną zrekompensowane albo wyższą dotacją z budżetu państwa albo kosztami alternatywnymi w postaci np. zmniejszenia wydatków na edukację. Równolegle ekspertka podkreśla, że nie tylko ZUS zostanie obciążony.

– Od zasiłku chorobowego płacone są składki zdrowotne, więc jeżeli przedsiębiorcy nie będą ponosili kosztów z tytułu płacenia za nieobecność pracownika, zmniejszą się dochody NFZ, czyli mniej pieniędzy będzie wydawanych na potrzeby zdrowotne – tłumaczy dr hab. Joanna Ratajczak-Leszczyńska.

– Z kolei, jeżeli przedsiębiorcy nie będą płacili składek emerytalno-rentowych, otrzymają w przyszłości niższe świadczenie. Po wypełnieniu określonego stażu otrzymają minimalną emeryturę. Jeżeli jednak nie będzie składek, państwo będzie musiało do tej emerytury dopłacić – dodaje.

Ekspertka uważa, że mnożenie pojedynczych rozwiązań bardziej skomplikuje system, bo już teraz obowiązuje kilka zwolnień z których mogą korzystać początkujący przedsiębiorcy czy małe firmy.

To też może Cię zainteresować: