{"vars":{{"pageTitle":"Inflacja pokonała waloryzację emerytur. Ale dodatkowe świadczenia ratują sytuacje","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news","przeglad-prasy"],"pageAttributes":["13-emerytura","14-emerytura","inflacja","najnowsze","rzeczpospolita","system-emerytalny","waloryzacja-emerytur"],"pagePostAuthor":"Emilia Siedlaczek","pagePostDate":"22 sierpnia 2023","pagePostDateYear":"2023","pagePostDateMonth":"08","pagePostDateDay":"22","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":602934}} }
300Gospodarka.pl

Inflacja pokonała waloryzację emerytur. Ale dodatkowe świadczenia ratują sytuacje

Waloryzacja emerytury nie była wystarczająca, by poprawić sytuację seniorów. Dopiero 13. i 14. emerytura sprawiły, że otrzymywane pieniądze realnie wzrosły.

Tak pisze wtorkowa „Rzeczpospolita”. Stwierdza, że marcowa waloryzacja, choć obliczana na podstawie inflacji emeryckiej z poprzedniego roku, nie zapewniłaby takiego wzrostu.

Wysoka inflacja zbija waloryzację

To przez utrzymujące się rosnące ceny wyrównawcze skutki waloryzacji nie są długotrwałe. Jak wynika z szacunków Krajowej Izby Gospodarczej, w 2022 roku waloryzacja utrzymała wartość realną emerytur i rent, choć w 2021 i 2020 roku się to nie udało. Dopiero dzięki „trzynastce” i „czternastce” seniorzy mieli w ręku pieniądze o większej wartości nabywczej.

Najwyższy wzrost był przy pierwszym świadczeniu w 2019 r.: o 4,6 proc. Zwiększył się także o 2,8 proc. w 2021 r., gdy wypłacono po raz pierwszy i 13., i 14. emeryturę. W ubiegłym roku było to jednak po wypłacie obu świadczeń – 0,3 proc. realnej zmiany – mówi Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej, cytowany przez „Rzeczpospolitą”.

Do tego roku na dodatkowe emerytury wydano 68,5 mld zł, a emeryci i renciści w formie comiesięcznych świadczeń otrzymywali ponad bilion złotych. Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że w tym roku „czternastka” wyniesie 2,2 tys. zł.

Pieniądze przeznaczone na 13. i 14. emeryturę będą stanowiły ponad 9 proc. wartości wszystkich funduszy emerytalno-rentowych, z których wypłacane są miesięczne świadczenia w tym roku (będzie to pewnie 31–32 mld zł) – podaje „Rzeczpospolita”.

Choć „trzynastka” i „czternastka” są wypłacane piąty raz, to dopiero w tym roku w ustawach zapisano, że mają być wypłacane systematycznie, co roku. Kiedy emeryci i renciści otrzymywali tylko 13. emeryturę, to było to około 4 i 4,5 proc. kwot, z których seniorzy otrzymywali emerytury i renty. Jak podaje „Rzeczpospolita”, w 2021 i 2022 roku było to już 8 proc.

Najmocniej 13. emerytura powiększyła pulę pieniędzy przekazaną seniorom w 2019 r., o 4 proc. W kolejnych latach świadczenia roczne powiększały fundusz emerytalno-rentowy o tyle, o ile 13., a potem też 14. emerytura była wyższa od poprzedniej – dodaje Soroczyński, cytowany przez gazetę.

Dwie waloryzacje zamiast dodatkowych świadczeń

Ale to nie 13. i 14. emerytura powinny rekompensować ubytki spowodowane przez inflację – to zadanie waloryzacji. Obecnie wypłaca się ją w marcu, raz w roku. To za mało w latach, kiedy inflacja jest wysoka. Zamiast jednej waloryzacji i dwóch dodatkowych świadczeń powinny być dwie waloryzacje – uważa Tomasz Lasocki, adiunkt na Wydziale Prawa i Administracji UW.

Według niego problemem jest też równoczesne wypłacanie rocznej waloryzacji i dwóch dodatkowych świadczeń, co wprowadza nierówności.

Zniknęły różnice w waloryzacji kwartalnej, za to pojawiły się nowe „lepsze” i „gorsze” miesiące na wystąpienie z wnioskiem o emeryturę. W tym roku, gdy ktoś złożył wniosek i otrzymał pierwszą emeryturę w lutym, to w marcu miał wysoką waloryzację. Potem miał 13. emeryturę, a teraz dostanie 14. świadczenie. Otrzyma w ten sposób rekompensatę za ubytki w świadczeniu, którego w zeszłym roku nie miał – tłumaczy Lasocki, cytowany przez „Rzeczpospolitą”.


300Sekund od września w nowej odsłonie. Zapisz się już dziś na nasz codzienny newsletter.


W przyszłości wystąpią też inne problemy, na co zwraca uwagę w artykule Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP. Z prognoz wynika, że za 20-30 lat znacznie mniej będzie ludzi pracujących, którzy będą musieli utrzymywać emerytów i rencistów. Powstanie wtedy dylemat, czy zwiększać podatki i składki, czy obniżać wartość realną świadczeń.

Mamy obietnice zapewniające stałe dodatkowe pieniądze zamiast powolnego zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, wydłużenia wieku emerytalnego, powszechnego powiązania wysokości składek ze świadczeniami, a może nawet stworzenia systemu dla wszystkich pracujących, czyli likwidacji systemów branżowych – dodaje Sobolewski, cytowany przez „Rzeczpospolitą”.

Czytaj także: