Polski rynek sztuki coraz pewniej odnajduje się w realiach globalnej niepewności. Z danych DESA Unicum – największego domu aukcyjnego w kraju i szóstego w Unii Europejskiej – wynika, że całkowity obrót aukcyjny w 2025 roku sięgnął blisko 218 mln zł, co oznacza wzrost o 3 proc. rok do roku. Jednocześnie sprzedano więcej obiektów – 7 078 dzieł, czyli o 6 proc. więcej niż rok wcześniej. To sygnał, że rynek nie tylko utrzymuje wartość, ale też poszerza skalę.
Jak pokazują analizy serwisu Artprice, Warszawa w ciągu ostatniej dekady stała się jednym z najszybciej rozwijających się ośrodków sztuki współczesnej na świecie. Plasuje się w gronie najbardziej dynamicznych rynków obok Paryża, Londynu i Tokio.
Coraz wyraźniej widać też, że poszczególne segmenty rynku rozwijają się nierównomiernie. Ten proces – charakterystyczny dla rynków dojrzewających – sprzyja selekcji jakości i długoterminowemu myśleniu kolekcjonerskiemu.
Sztuka dawna i segment premium filarami stabilności
Najsilniejszy wzrost w 2025 roku odnotowała sztuka dawna. Obrót w tym segmencie zwiększył się aż o 46 proc. rok do roku i osiągnął blisko 101 mln zł. Jak podkreśla DESA Unicum, nie był to efekt pojedynczych transakcji. To rezultat rosnącego zainteresowania dziełami o potwierdzonej wartości artystycznej i historycznej.
Symbolicznym momentem była rekordowa sprzedaż obrazu „Rzeczywistość” Jacka Malczewskiego, który w czerwcu 2025 roku osiągnął cenę 22,2 mln zł. Był to nie tylko najwyższy wynik aukcyjny w historii polskiego rynku sztuki, ale też dowód, że krajowi kolekcjonerzy są gotowi absorbować dzieła klasy muzealnej. Co więcej, podejmują decyzje strategicznie, myśląc długofalowo, zamiast polegać na spekulacyjnych nastrojach czy chwilowych impulsach.
W całym roku liczba prac sprzedanych za kwoty przekraczające 1 mln zł utrzymała się na poziomie 30. Wśród nich znalazły się m.in. trzy dzieła Tadeusza Kantora, co potwierdza trwałą pozycję artysty w kanonie polskiego rynku sztuki współczesnej.
– Tak wyraźne wzmocnienie segmentu sztuki dawnej oraz stabilność najwyższego segmentu cenowego pokazują, że polski rynek sztuki wszedł w fazę dojrzałości, w której kluczowe znaczenie mają jakość, ranga i wiarygodność dzieł – komentuje Juliusz Windorbski, prezes rady nadzorczej DESA Unicum.
Jak dodaje, DESA Unicum jest w gronie największych domów aukcyjnych w Europie. Stoi obok takich instytucji jak Sotheby’s, Christie’s czy Dorotheum. Oprócz tego wyprzedza domy aukcyjne, które działają w Berlinie, Monachium czy Sztokholmie. Zdaniem Windorbskiego to pokazuje, że polski rynek sztuki osiągnął skalę pozwalającą realnie konkurować na poziomie europejskim.
Artystki coraz wyraźniej w centrum rynku
Końcówka 2025 roku przyniosła także wyraźne przesunięcie uwagi kolekcjonerów w stronę twórczości artystek. Rekordowe ceny osiągnęły m.in. prace Marii Jaremy – „Kompozycja” sprzedana za 1,2 mln zł oraz „Formy” za blisko 1,6 mln zł. Bardzo dobre wyniki zanotowały także dzieła Haliny Wrzeszczyńskiej. Jej „Wiązki światła” sprzedano za 180 tys. zł przy estymacji 50-70 tys. zł. Natomiast „Karnawał wenecki” Teresy Pągowskiej osiągnął 720 tys. zł wobec estymacji 400-500 tys. zł.
Ten trend znalazł swoje instytucjonalne rozwinięcie w uruchomionej przez DESA Unicum platformie Sztuka Kobiet. Projekt obejmuje wystawy, panele dyskusyjne i wydarzenia edukacyjne. Jego celem jest trwałe zwiększenie widoczności artystek, kuratorek i kolekcjonerek na rynku.
– Wzrost znaczenia, wartości oraz widoczności twórczości artystek pokazuje, że polski rynek coraz częściej funkcjonuje jako przestrzeń świadomej rewizji i uzupełniania kanonu. W 2025 roku proces ten znalazł wyraźne potwierdzenie w naszych wynikach aukcyjnych. Projekt Sztuka Kobiet rozpoczęliśmy od bezprecedensowego programu 2 aukcji poświęconych wyłącznie artystkom. Na wystawie przedaukcyjnej zebraliśmy prace łącznie 50 twórczyń. Chcemy kontynuować nasze starania także w tym roku, aby nasza narracja o artystkach nie była chwilowa, a realnie wpływała na rynek – mówi Agata Szkup, prezes zarządu DESA Unicum.
Aukcje całych kolekcji zamiast pojedynczych dzieł
Jedną z najważniejszych zmian strukturalnych 2025 roku był rozwój aukcji kolekcji. To format znany z dojrzałych rynków zachodnich, który coraz śmielej zaznacza swoją obecność także w Polsce. Aukcje kolekcji zorganizowane przez DESA Unicum wygenerowały łącznie 28,5 mln zł obrotu.
Na rynku pojawiły się m.in. kolekcje Wojciecha Fibaka, Dominiki i Liwiusza Krawczyków, rodzinny zbiór dzieł Szkoły Monachijskiej, a także obrazy Tadeusza Kantora z międzynarodowej kolekcji dziennikarki i galerzystki Stefanii Marii Vaselli Pigi.
– Coraz częściej kolekcjonerzy myślą o swoich zbiorach nie jako o zamkniętym projekcie, lecz jako o strukturze, którą można świadomie rozwijać, porządkować i redefiniować w czasie. Sprzedaż części kolekcji staje się narzędziem dalszego rozwoju, sposobem na jej specjalizację, podniesienie jakości czy zmianę kierunku, a nie końcem procesu kolekcjonowania – mówi Agata Szkup.
Młoda sztuka przyciąga nowych uczestników
Równolegle rynek systematycznie się poszerza. Aukcje Młodej Sztuki pozostają dla wielu pierwszym krokiem w stronę kolekcjonowania. W 2025 roku zanotowały one ponad 9,3 tys. rejestracji uczestników, a obrót wzrósł o 15 proc. do 8,1 mln zł.
Coraz częściej pojawiają się też wysokie przebicia cen wywoławczych. Podczas grudniowej edycji obraz Filipa Łozińskiego osiągnął 38 400 zł, a praca Ryszarda Rabsztyna sprzedała się za 33 600 zł. Natomiast płótna Magdaleny Jędrzejczyk i Patryka Paliwody – po 31 200 zł każde. To jeden z kluczowych czynników długofalowej stabilności rynku.
Stabilny wzrost obrotów, rekordy w segmencie premium, wyraźne odbicie sztuki dawnej oraz napływ nowych kolekcjonerów pokazują, że polski rynek sztuki coraz skuteczniej dogania dojrzałe rynki europejskie.
– Dalsza profesjonalizacja kolekcjonowania, rozwój trendu aukcji kolekcji, kontynuacja edukacji w zakresie sztuki kobiet oraz otwartość na nowe grupy uczestników rynku będą w kolejnych latach kluczowe dla utrzymania stabilności i przewidywalności rynku sztuki w Polsce – podsumowuje Juliusz Windorbski, prezes rady nadzorczej DESA Unicum.