Operatorzy infrastruktury ładowania w Polsce ponownie aktualizują cenniki. W marcu zmiany wprowadziły m.in. Polenergia eMobility i Budimex Mobility, a Tesla kontynuuje rozbudowę sieci szybkich ładowarek. Dane z najnowszego rankingu cen ładowania pokazują, że rynek jest bardzo dynamiczny – a różnice między operatorami wciąż są duże.
Ceny ładowania znów się zmieniają
Analiza przygotowywana co miesiąc przez EV Klub Polska i portal elektromobilni.pl pokazuje, że na rynku ładowania samochodów elektrycznych trudno mówić o stabilizacji cen. Operatorzy regularnie korygują stawki – część z nich podnosi ceny, tłumacząc to rosnącymi kosztami energii oraz inwestycji w infrastrukturę, inni natomiast starają się przyciągać klientów bardziej konkurencyjnymi ofertami.
W efekcie kierowcy samochodów elektrycznych muszą coraz częściej porównywać ceny w różnych sieciach. Różnice pomiędzy operatorami bywają znaczące i realnie wpływają na koszty codziennego użytkowania pojazdu.
Polenergia podnosi stawki, Budimex upraszcza cennik
Jednym z operatorów, który w ostatnim czasie zmienił cennik, jest Polenergia eMobility. Podwyżki dotyczą wszystkich typów ładowania.
Za wolne ładowanie prądem przemiennym (AC) użytkownicy zapłacą obecnie 1,92 zł za kWh, czyli o około 8 proc. więcej niż wcześniej. Szybkie ładowanie prądem stałym (DC) kosztuje teraz 2,62 zł za kWh, co oznacza wzrost o około 6 proc. Najdroższe pozostaje ładowanie na stacjach przy autostradzie A2, gdzie stawka wzrosła do 2,82 zł za kWh.
Zmiany wprowadził także Budimex Mobility. Operator zdecydował się na ujednolicenie i uproszczenie stawek, które wcześniej różniły się w zależności od lokalizacji.
Obecnie ładowanie AC kosztuje 1,96 zł za kWh. W przypadku szybkich ładowarek DC ceny zależą od mocy stacji. Na stacjach o mocy do 60 kW kierowcy zapłacą 2,35 zł za kWh. W ładowarkach do 150 kW stawka wynosi 2,45 zł za kWh, natomiast w przypadku najmocniejszych urządzeń – powyżej 150 kW – cena sięga 2,66 zł za kWh.
Zdaniem przedstawicieli rynku różnice w cennikach wynikają z wielu czynników – od mocy ładowarki i lokalizacji stacji po abonamenty czy nawet porę dnia, w której kierowca ładuje samochód.
– Na polskim rynku infrastruktury ładowania samochodów elektrycznych działają setki operatorów z różnorodnymi modelami biznesowymi, co powoduje znaczne różnice w stawkach ładowania. Cenniki zależą od wielu czynników, w tym m.in. mocy stacji, lokalizacji, posiadanych abonamentów czy nawet pory dnia, kiedy ładujemy samochód. Aby uniknąć przepłacania, warto śledzić ranking cen ładowania, który pokazuje aktualne promocje i zmiany stawek u największych operatorów – mówi Łukasz Lewandowski, Prezes EV Klub Polska.
Większa konkurencja może obniżyć ceny
Choć część operatorów podnosi obecnie ceny, w dłuższej perspektywie rosnąca liczba stacji powinna działać na korzyść użytkowników samochodów elektrycznych.
– Większa konkurencja oznacza także walkę o klienta m.in. poprzez promocje czy czasowe obniżki stawek, które obserwowaliśmy już w zeszłym roku. Warto więc na bieżąco śledzić zmiany cen i korzystać z narzędzi, które pomagają je analizować. W aplikacji Elocity użytkownicy mogą filtrować stacje m.in. według ceny ładowania, dzięki czemu łatwo znaleźć najkorzystniejszą ofertę w danym momencie – mówi Adrian Nocuń.
Tesla rozwija sieć w Polsce
Równolegle trwa rozbudowa infrastruktury ładowania. Przykładowo Tesla uruchomiła kolejny hub szybkiego ładowania w Koszalinie. Amerykański producent ma już w Polsce 12 hubów Supercharger dostępnych dla wszystkich użytkowników samochodów elektrycznych. Łącznie oferują one 163 punkty ładowania o mocy sięgającej 250 kW.
W ostatnim roku infrastruktura ładowania w Polsce rozwijała się bardzo szybko. Liczba nowych punktów liczona była w tysiącach, a kolejne lokalizacje są już w przygotowaniu.
Choć mapa stacji ładowania w Polsce staje się coraz gęstsza, rynek wciąż stoi przed kilkoma wyzwaniami. Jednym z nich jest większa transparentność cenników. Obecnie sposób naliczania opłat bywa skomplikowany. Nie pomagają różne modele taryf, które mogą być trudne do zrozumienia nawet dla doświadczonych użytkowników aut elektrycznych.
– Bez tego trudno będzie zbudować zrozumienie i zaufanie do publicznego ładowania, które jest kluczowe zwłaszcza dla osób dużo podróżujących czy nie posiadających prywatnego punktu ładowania – komentuje Maciej Gis, Dyrektor Komunikacji i PR PSNM oraz Redaktor Naczelny elektromobilni.pl.