Na rynku surowcowym końcówka ubiegłego miesiąca była pozytywna dla ropy i aluminium, a więc towarów obarczonych ryzykiem geopolitycznym w rejonie Zatoki Perskiej. Ceny ropy w lutym urosły o 5 proc. w skali miesiąca, a od początku roku o 50 proc. (stan na 10 marca). W przypadku rynku aluminium szok podażowy może wpływać na dalsze umocnienie cen w kierunku 4000 dolarów za tonę – uważa zarządzający w Skarbiec Towarzystwie Funduszy Inwestycyjnych Adam Czorniej. Z kolei miedź utrzymała w lutym poziomy cen zbliżone do rekordowych. Rynek konsolidował się w wąskim przedziale 12 700-13 500 dolarów za tonę. Ta stabilizacja cen przy historycznych szczytach stanowi dowód na siłę rynku.
– W minionym miesiącu na rynku zanotowano wyraźne wzrosty cen metali szlachetnych (12,1 proc. w skali miesiąca), nieznaczną poprawę nastrojów na rynku produktów rolnych (2,8 proc. miesiąc do miesiąca), neutralne zachowanie metali przemysłowych (-0,3 proc.) oraz spadki w sektorze energii (-6 proc. w ujęciu miesięcznym). Złoto i srebro systematycznie drożało, odrabiając załamanie cen z końca poprzedniego miesiąca. Ceny miedzi zachowywały się neutralnie w związku z obchodami Chińskiego Nowego Roku i wyraźnym spadkiem aktywności inwestorów z Azji. Końcówka miesiąca była pozytywna dla ropy i aluminium, a więc towarów obarczonych ryzykiem geopolitycznym w rejonie Zatoki Perskiej. Ceny gazu ziemnego zaliczyły wyraźne spadki w ciągu całego miesiąca, a znaczące odbicie miało miejsce z początkiem marca – stwierdził Czorniej.
Złoto i srebro zyskują na niepewności
Zwrócił uwagę, że po rekordach z początku roku i styczniowej korekcie w lutym złoto wciąż cieszyło się niesłabnącą popularnością. W ciągu miesiąca jego ceny wzrosły o 11,3 proc. Wskaźnikiem atrakcyjność inwestycji w złoto są stale rosnące aktywa funduszy pasywnych lokujące środki w fizyczny kruszec. W lutym osiągnęły one najwyższy poziom od sierpnia 2022 roku.
Ponadto ważnym wydarzeniem była informacja odnośnie do dalszej redukcji udziału amerykańskich obligacji skarbowych w portfelach banków komercyjnych Chin. Oczywiście taka tendencja jest widoczna od dłuższego czasu. Jednak publiczne podkreślenie trwałości działań ma swoje pozytywne konsekwencje dla rynku złota. Udział złota w oficjalnych rezerwach Banku Ludowego Chin wciąż jest relatywnie nieduży, a dalszy spadek zainteresowania długiem USA może sugerować zwiększoną chęć akumulacji złota.
Ceny srebra zyskały w lutym. Odnotowano wzrost o 18 proc. w skali miesiąca. Fundusze pasywne zwiększyły nieznacznie (+1,25 proc. w skali miesiąca) zaangażowanie w fizyczne srebro. Ich stan posiadania według danych na koniec lutego znajduje się obecnie poniżej grudniowego szczytu. Branża fotowoltaiczna w Chinach ogranicza zamówienia pasty srebrowej w dostawach na marzec, odwołując się do wysokich cen i spadku rentowności. Udział kosztu srebra w panelu solarnym urósł w 2025 roku z 5 proc. do około 30 proc. Utrzymanie wysokich cen może skutkować koniecznością zmian w procesie produkcyjnym i substytucją srebra na inny, tańszy surowiec.
Z kolei miedź utrzymała w lutym poziomy cen zbliżone do rekordowych. Rynek konsolidował się w wąskim przedziale 12 700-13 500 dolarów za tonę. Stabilizacja cen przy historycznych szczytach stanowi dowód na siłę rynku. W lutym na rynku zaobserwowano znaczący wzrost poziomu zapasów przekraczający 1 mln ton. Duża ich część znajduje się w USA i jest efektem reakcji rynku na spodziewane podwyżki taryf importowych w tym roku. W obecnym otoczeniu rynkowym i silnym popycie zapasy miedzi zaspokoją zapotrzebowanie rynku na 14 dni przy hipotetycznym braku podaży. Jak podaje Czorniej, to wartość znacznie mniejsza niż historyczne średnie zbliżone do 30 dni.
Ropa drożeje przez konflikt
W lutym rynek ropy zaczął wyceniać wyższą premię za ryzyko dotyczące napięcia geopolitycznego na Bliskim Wschodzie. Ceny w lutym urosły o 5 proc. w skali miesiąca, a od początku roku o 50 proc. (stan na 10 marca). Wyłączenie transportu przez Cieśninę Ormuz, gdzie poza ropą i produktami rafinacji węglowodorów transportowane są również duże ilości aluminium, spowodowało wzrost ryzyk inflacyjnych, umocnienie dolara i osłabienie notowań aktywów powiązanych z szerokim rynkiem metali.
Rynki otrzymują sprzeczne sygnały o przebiegu akcji. Według zapowiedzi z Białego Domu konflikt może zmierzać ku końcowi – gdyż np. cele militarne zostały osiągnięte. Strona irańska natomiast nie jest gotowa do żadnych negocjacji i zapowiada kontynuację walk. Faktem jest jednak, że Qatar Energy wstrzymał produkcję LNG. Największa saudyjska rafineria Ras Tanura zawiesiła prace. Także Aluminium Bahrain i Qatalum szykują się do zawieszenia operacji.
– W związku z szokiem podażowym kraje G7 podjęły inicjatywę w zakresie uwolnienia rezerw strategicznych ropy. Na ten moment nie zostało uzgodnione wspólne stanowisko, jednak sama interwencja słowna o gotowości działań istotnie znormalizowała ceny. W poniedziałek rozpiętość cen na rynku kształtowała się pomiędzy 85-120 dolarów za baryłkę. Spodziewamy się, że ceny ropy pozostaną na wyższym poziomie w marcu. Nawet jeśli transport w cieśninie zostanie wkrótce przywrócony, to nabywcy ropy będą gotowi zwiększać swoje zamówienia w celu odbudowy rezerw – uważa zarządzający w Skarbiec TFI.
Czorniej uważa, że w przypadku rynku aluminium szok podażowy może natomiast wpływać na dalsze umocnienie cen w kierunku 4000 dolarów za tonę.
– Oceniamy, że w 2026 roku dolar może nadal pozostawać pod presją. Spodziewamy się, że metale pozostaną w ogniu wojen handlowych, a ich dostęp dla poszczególnych gospodarek będzie kluczowy w wyścigu technologicznym. Uważamy, że ewentualne korekty cen na rynku będą wykorzystywane do zwiększania zakupów i rozbudowy zapasów. Naszym zdaniem wysokie ceny metali powinny utrzymać się w trakcie 2026 roku. Uważamy także, że zakończenie cyklu inwestycyjnego w sektorze wydobycia ropy idące w parze z utrzymującym się globalnie wzrostem konsumpcji paliw zredukuje presję podażową i przyczyni się do zbilansowania rynku na wyższym poziomie cen – zakończył Czorniej.