{"vars":{{"pageTitle":"Miliardy euro w Europie na walkę z cenami energii. Jak wypada Polska?","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news","tylko-w-300gospodarce"],"pageAttributes":["breugel","ceny-energii","ceny-gazu","ceny-pradu","energetyka","energia-elektryczna","finanse","finanse-publiczne","main","najnowsze","najwazniejsze","tarcza-antyinflacyjna"],"pagePostAuthor":"Marek Chądzyński","pagePostDate":"11 sierpnia 2022","pagePostDateYear":"2022","pagePostDateMonth":"08","pagePostDateDay":"11","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":339220}} }
300Gospodarka.pl

Europa wydaje miliardy euro na walkę z cenami energii. Jak wypada Polska?

Kryzys energetyczny i wynikający z niego wzrost cen prądu, czy gazu skłoniły większość europejskich rządów do uruchomienia programów osłonowych. Ale ceną za ochronę przed drożyzną są miliardy euro. Think-tank Breugel podliczył, kto na tarcze wydaje najwięcej.

Eksperci zbadali koszty rządowych programów wsparcia, wprowadzonych lub zapowiedzianych od września 2021 r. do lipca 2022 r. Za punkt startu wybrali jesień ubiegłego roku wychodząc z założenia, że to wtedy rozpoczął się kryzys energetyczny. Europejski rynek był wstrząsany niedoborami gazu, czy wysokimi cenami uprawnień do emisji CO2. A wojna w Ukrainie tylko wzmocniła ten trend.

Breugel zajął się tylko wydatkami rządowymi. Nie uwzględniał programów regionalnych, czy ponadnarodowych. Przyjął, że w większości europejskich państw władze na własną rękę starały się uchronić obywateli przed skutkami wzrostu cen prądu, czy gazu.

Eksperci think-tanku sklasyfikowali siedem rodzajów narzędzi, z których korzystały rządu wykuwające swoje energetyczne tarcze. To przede wszystkim obniżki podatków na energię, regulacja cen detalicznych energii, regulacja wszystkich cen energii, czy transfery do tzw. grup wrażliwych.

W palecie działań znalazły się również zalecenia dla państwowych firm z sektora energetycznego, wprowadzenie podatków od nadzwyczajnych zysków i tym podobnych regulacji oraz wspieranie biznesu.

Grecja wydaje najwięcej

Z analizy Breugel wynika, że najwięcej na złagodzenie skutków kryzysu energetycznego wydaje Grecja. Chodzi o wydatki skonfrontowane z wielkością gospodarki. A więc w ujęciu do PKB. W Grecji jest to 3,7 proc. PKB.

Co takiego zrobił rząd w Atenach? Już w połowie września wprowadził dopłaty do rachunków za prąd. Początkowo wynosiły one 9 euro za pierwsze 300 kilowatogodzin (KWh) zużywanych miesięcznie. Ale w styczniu 2022 r. podniesiono je do 42 euro w przypadku gospodarstw domowych i 65 euro dla przedsiębiorstw.

Należąca do rządu spółka Public Power Corporation rozszerzyła swoją dotychczasową politykę rabatową, aby w pełni pokryć wzrost cen dla przeciętnego gospodarstwa domowego o zużyciu do 600 kWh miesięcznie.

Grecki pakiet jest znacznie szerszy. Obejmuje m.in. subsydiowanie cen gazu i rozszerzenie grupy beneficjentów (z 700 tys. do 1 mln), którzy mogą liczyć na państwowe wsparcie przy rachunkach za ogrzewanie. Grecy w ramach programu postanowili też przesunąć część środków przeznaczonych na inwestycje w fotowoltaikę na bezpośrednią pomoc najbardziej ubogim gospodarstwom domowym. Najubożsi mogli tez korzystać z rabatów na paliwo.

Z ostatnich pomysłów na uwagę zasługuje zapowiedź ustanowienia pułapu hurtowych cen energii elektrycznej i zwrot do 60 proc. rachunków zapłaconych między grudniem 2021 r. a majem 2022 r. Będą mogli z nich skorzystać konsumenci energii elektrycznej o rocznych dochodach do 45 000 euro.

Dania wydaje najmniej

W sumie wartość greckich programów – działających i zapowiedzianych – Breugel wycenia na 6,8 mld euro.

Znacznie mniej, bo 300 mln euro, wydaje na swoją energetyczną tarczę Dania. W zestawieniu think-tanku znajduje się na ostatnim miejscu. Licząc w procentach PKB wartość duńskich programów to zaledwie 0,1 proc. PKB.

Co robią Duńczycy? Skupili się tylko na transferach do najuboższych. Zimą działał tzw. czek cieplny, czyli 800 euro dodatku dla 320 tys. gospodarstw domowych. A teraz uruchomiono fundusz, który wspiera wymianę indywidualnych systemów ogrzewania gazem.

Breugel zalicza do programu również kampanię informacyjną, jaką kosztem 3,6 mln dolarów rozpoczęła Duńska Agencja Energetyczna (DEA). Temat kampanii: oszczędzanie energii.

Jak wypada Polska

Całe zestawienie pokazuje wykres poniżej. Jak widać Polska mieści się mniej więcej w środku stawki pod względem wysokości wydatków na ochronę przed wzrostem cen energii.

Eksperci think tanku wyliczyli, że polskie programy osłonowe będą nas kosztować równowartość 7,6 mld euro, czyli około 1,3 proc. PKB. Mieści się w tym obniżka VAT do zera na gaz i do 8 proc. na paliwo, ale też zmniejszenie akcyzy na energię elektryczną.

Wyliczenia uwzględniają także dodatki osłonowe dla najuboższych gospodarstw, a także objęcie ochrona taryfową gazu tzw. odbiorców wrażliwych.

Breugel zalicza do naszej tarczy energetycznej również program „Moje Ciepło”, który sprowadza się głownie do dotowania zakupu pomp ciepła. A także plan dopłat dla sprzedawców węgla, którzy sprzedawaliby go po ustalonej wcześniej przez rząd cenie. Choć wiemy, że program (przynajmniej na razie) nie wypalił, to jednak z drugiej strony think tank nie uwzględnił w swoich rachubach dodatku węglowego.


Polecamy także: