{"vars":{{"pageTitle":"KPRM: Szczepionkę na COVID-19 najpierw otrzyma personel medyczny, potem - seniorzy","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news"],"pageAttributes":["covid-19","epidemia","epidemia-koronawirusa","kancelaria-prezesa-rady-ministrow","koronawirus","kprm","polska","rzad","sars-cov-2","szczepionka","szczepionka-na-koronawirusa"],"pagePostAuthor":"Jacek Rosa","pagePostDate":"18 listopada 2020","pagePostDateYear":"2020","pagePostDateMonth":"11","pagePostDateDay":"18","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":70955}} }
300Gospodarka.pl

KPRM: Szczepionkę na COVID-19 najpierw otrzyma personel medyczny, potem – seniorzy

W pierwszej kolejności możliwość szczepienia na Covid-19 będzie miał personel medyczny, następnie seniorzy – powiedział w środę szef KPRM Michał Dworczyk. Podkreślił, że szczepienia będą dobrowolne, ale rząd będzie prowadził kampanię profrekwencyjną.

Dworczyk powtórzył w środę w TVP1 wtorkowe zapowiedzi, że w najbliższych kilku, kilkunastu dniach zostanie przedstawiony cały program przygotowań i szczepień oraz kolejność grup, które będą szczepione.

Poinformował, że „w pierwszym rzucie” możliwość zaszczepienia się będzie miał personel medyczny, potem – seniorzy. Zaznaczył, że szczepienia będą dobrowolne, ale rząd będzie prowadził kampanię profrekwencyjną, by jak najwięcej osób skorzystało z tej możliwości.

Szef KPRM zapytany został m.in. dlaczego szczepienia na Covid-19 mają być dobrowolne, skoro jest cały system szczepień obowiązkowych m.in. na gruźlicę, polio, tężec. Dworczyk odpowiedział, że z pandemią COVID-19 w Polsce mierzymy się od kilku miesięcy.

„Ta szczepionka dopiero wchodzi na rynek. Te oraz inne przesłanki spowodowały, że podjęliśmy taką decyzję, że to szczepienie będzie dobrowolne” – powiedział. Dodał, że „sądząc ze wstępnych badań, (…) zainteresowanie szczepieniem będzie bardzo duże”.

Dworczyk zaznaczył przy tym, że „logistyka” procesu szczepień jest dużym wyzwaniem.

„Proszę pamiętać, że każdy z nas, żeby został zaszczepiony musi spełnić szereg kryteriów – zaczynając od skierowania na szczepienie, kończąc na tym, że musi nastąpić krótkie badanie, które kwalifikuje pacjenta do wykonania szczepionki i potem samo zaszczepienie. Poza tym te szczepionki trzeba wykonać dwukrotnie, czyli będziemy musieli dwa razy przyjąć dawkę szczepienia, by uzyskać odporność” – podkreślił.

Na pytanie, jakie szczepionki będzie kupowała Polska i na jakich zasadach, odparł, że oczywiście kupowane będą „dostępne szczepionki, nie jesteśmy ograniczeni do jednego dostawcy”.

„Na razie są dwie firmy, które – wszystko wskazuje na to – że na przełomie tego i kolejnego roku dostarczą nam swoje szczepionki i z nich będziemy w tej pierwszej fazie korzystać” – powiedział Dworczyk.

We wtorek Komisja Europejska zatwierdziła umowę z europejską firmą farmaceutyczną CureVac, w której przewidziano wstępnie zakup 225 mln dawek szczepionki na COVID-19 w imieniu wszystkich państw członkowskich UE i opcję zamówienia dalszych 180 mln dawek, gdy badania dowiodą, że szczepionka jest bezpieczna i skuteczna.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wyraziła na początku tygodnia nadzieję na szybką finalizację umów z amerykańskim koncernem Moderna ws. zakupu szczepionek na Covid-19 po tym, gdy firma poinformowała o skuteczności swojego preparatu. Dotychczasowe rozmowy dotyczyły dostawy do 80 mln dawek z opcją pozyskania kolejnych 80.

Komisarz poinformowała też, że jeszcze w tym tygodniu podpisana zostanie umowa o dostawie do 300 mln dawek szczepionki opracowanej przez firmy Pfizer i BioNTech, której skuteczność potwierdziły badania.

Kurs złotego zależy od postępów prac nad szczepionką. Konflikt z UE może negatywnie wpłynąć na polską walutę