Ponad połowa Polaków mówi „nie” organizowaniu przyjęcia weselnego za pożyczone pieniądze. 28 proc. ankietowanych przez Rankomat.pl przy ograniczonym budżecie wybrałoby mniejsze przyjęcie, a 26 proc. przełożyłoby uroczystość do czasu zgromadzenia oszczędności. Kredyt lub pożyczkę na wesele akceptuje zaledwie 7 proc. respondentów, choć wesele dla około 100 osób może dziś kosztować ponad 100 tys. zł.
Uroczystość „zwróci się” dzięki kopertom? To popularne założenie, ale na ziszczenie się takiego scenariusza liczy jedynie 2 proc. ankietowanych. Goście deklarują wprawdzie hojne prezenty, lecz ich kwoty zależą głównie od relacji z nowożeńcami i własnych możliwości finansowych.
Ponad połowa badanych wybiera ostrożność
Organizacja przyjęcia ślubnego jest jednym z największych jednorazowych wydatków, z jakimi mierzą się młode pary. Przy kosztach liczonych w dziesiątkach tysięcy złotych wybór sprowadza się często do trzech możliwości: ograniczyć liczbę gości i atrakcji, dłużej oszczędzać albo sięgnąć po zewnętrzne finansowanie.
Największa grupa respondentów, 28 proc., uważa, że brak wystarczających pieniędzy powinien skłonić parę do zmniejszenia skali uroczystości. Kolejne 26 proc. wolałoby odłożyć wesele do czasu zebrania potrzebnej kwoty.
Łącznie 54 proc. ankietowanych na miejscu nowożeńców wybiera więc rozwiązanie, które pozwala uniknąć zadłużenia. Co piąta osoba dopuszcza natomiast finansową pomoc rodziców, oczywiście dostosowaną do ich możliwości.
Po kredyt lub pożyczkę na wesele sięgnęłoby 7 proc. respondentów, pod warunkiem że przyszli małżonkowie mają stabilne dochody. 17 proc. badanych nie potrafiło określić, który sposób finansowania jest im najbliższy.
– Jednodniowa uroczystość finansowana kredytem może obciążać budżet pary jeszcze długo po weselu. Koperty nie powinny być traktowane jako pewne źródło spłaty zobowiązania, ponieważ ich łączna wartość zależy od liczby gości, relacji z nowożeńcami oraz możliwości finansowych zaproszonych osób. Bezpieczniej jest ustalić budżet, który para będzie w stanie pokryć bez zakładania zwrotu kosztów po uroczystości – mówi Izabela Stachura-Adamczyk, ekspertka Rankomat.pl.
Sto osób może kosztować ponad 100 tys. zł
Na jaki wydatek muszą być gotowi państwo młodzi? Obecnie wesele dla około 100 gości kosztuje od 50 tys. do ponad 100 tys. zł. Ostateczna cena zależy od standardu sali, menu, lokalizacji i liczby dodatkowych atrakcji. Sam „talerzyk”, czyli koszt menu i obsługi przypadający na jednego uczestnika, zwykle wynosi od 300 do ponad 600 zł. Przy setce zaproszonych osób daje to od 30 tys. do przeszło 60 tys. zł, jeszcze przed doliczeniem muzyki, fotografii, dekoracji, strojów czy transportu.
Im więcej elementów para finansuje z kredytu, tym dłużej jednodniowe wydarzenie wpływa na domowy budżet. Koszt zobowiązania obejmuje przecież także odsetki i prowizje, więc ostateczna suma może być wyższa niż kwota widoczna na fakturach od usługodawców.
Badanie Rankomat.pl sugeruje, że Polacy ostrożniej patrzą na finansowanie wesela pieniędzmi, których jeszcze nie mają. Popularniejszym rozwiązaniem jest dopasowanie przyjęcia do budżetu, a nie budżetu do wymarzonej skali uroczystości.
Weselne koperty bywają grube
Goście nie deklarują jednak symbolicznych prezentów. Największa grupa, obejmująca 23 proc. respondentów, wręcza od 701 do 1000 zł od osoby.
Kwotę od 401 do 500 zł wybiera 18 proc. badanych. Następne 13 proc. deklaruje przedział od 501 do 700 zł, a 11 proc. – od 301 do 400 zł.
Od 201 do 300 zł przekazuje 9 proc. ankietowanych, natomiast kwotę nieprzekraczającą 200 zł wskazało 4 proc. Zamiast gotówki prezent rzeczowy wybiera co dwudziesty respondent. Osobną grupę stanowią osoby, które nie uczestniczą w weselach – takiej odpowiedzi udzieliło 18 proc. badanych.
Wyniki opisują deklaracje, a nie sumy rzeczywiście przekazane podczas konkretnych uroczystości. Nie można więc na ich podstawie obliczyć, ile pieniędzy para odzyska po przyjęciu. Końcowy bilans, czy kredyt na wesele się opłaci, zależy od liczby gości, kosztu całego wydarzenia, dodatkowych wydatków oraz sytuacji finansowej zaproszonych osób.
Prezent od gościa nie musi pokrywać „talerzyka”
Wysokość prezentu najczęściej zależy od stopnia bliskości z parą młodą. Takiej odpowiedzi udzieliło 41 proc. osób deklarujących wręczanie pieniędzy. Na drugim miejscu znalazła się sytuacja finansowa gościa, która decyduje o kwocie według 32 proc. respondentów. To znacznie więcej niż odsetek osób kierujących się kosztem przyjęcia.
Dla 9 proc. ankietowanych znaczenie ma to, czy przychodzą sami, z osobą towarzyszącą albo z dziećmi. Szacowaną cenę miejsca przy stole bierze pod uwagę 8 proc. badanych.
Miejsce i standard uroczystości wpływają na wysokość prezentu według 5 proc. respondentów. Rodzinna lub towarzyska „stawka”, uznawana w danym środowisku za zwyczajową, ma znaczenie dla 3 proc.
Popularna zasada, według której koperta powinna co najmniej pokrywać koszt „talerzyka”, nie wyznacza więc decyzji większości gości. Znacznie większą rolę odgrywają relacje oraz zasobność własnego portfela.
Wesele nie jest inwestycją z gwarantowanym zwrotem
Tylko 2 proc. badanych uważa, że przyjęcie powinno zostać zorganizowane z założeniem, iż pieniądze od gości pokryją większość kosztów. To najmniej popularna odpowiedź w części badania dotyczącej finansowania uroczystości.
Takie podejście nie dziwi, ponieważ para nie zna wcześniej ani dokładnej liczby obecnych gości, ani wartości poszczególnych prezentów. Część zaproszonych może zrezygnować w ostatniej chwili, a inni dostosują kopertę do swoich bieżących możliwości finansowych.
Planowanie spłaty kredytu z pieniędzy otrzymanych podczas wesela opiera się więc na kwocie, której nie da się pewnie przewidzieć. Jeżeli wpływy okażą się niższe od oczekiwań, zobowiązanie zostaje z małżonkami już po zakończeniu uroczystości.
Badanie Rankomat.pl przeprowadzono metodą CAWI, czyli internetowego kwestionariusza, na ogólnopolskiej grupie 809 osób w wieku od 18 do 65 lat. Pytania o czynniki decydujące o wysokości koperty zadano 624 respondentom, którzy deklarują wręczanie pieniędzy w prezencie ślubnym.