Nowy rok tradycyjnie przynosi finansowe postanowienia. Z najnowszego badania „Financial Wellness Index” przygotowanego przez Finax wynika jednak, że choć Polacy chcą w 2026 r. odkładać więcej pieniędzy, to nadal z dużą rezerwą podchodzą do inwestowania. Oszczędzanie wygrywa z budowaniem kapitału, a długoterminowe cele wciąż przegrywają z ostrożnością.
Jak pokazują wyniki badania, 52 proc. Polaków deklaruje chęć zwiększenia poziomu oszczędności w 2026 r., a 40 proc. planuje poszerzać swoją wiedzę w tym obszarze. Znacznie mniej osób myśli o inwestowaniu. Tylko 30 proc. respondentów chce inwestować więcej niż dotychczas, a 35 proc. rozwijać kompetencje związane z pomnażaniem kapitału. Jednocześnie 34 proc. badanych deklaruje, że zamierza rozpocząć odkładanie pieniędzy na emeryturę.
Ostrożność zamiast ryzyka
Zdaniem Przemysława Barankiewicza, dyrektora Finax, noworoczne deklaracje finansowe Polaków są racjonalne, ale bardzo zachowawcze.
– Noworoczne deklaracje społeczeństwa w zakresie finansów są racjonalne i ostrożne. Chcemy oszczędzać, chcemy się uczyć, ale z rezerwą podchodzimy do pomnażania kapitału. Polacy bardzo nie lubią ryzyka, więc wolą trzymać pieniądze pod poduszką albo w banku. Tymczasem brak inwestowania oznacza w praktyce godzenie się na stopniową utratę wartości zgromadzonych środków – komentuje Barankiewicz.
Samo oszczędzanie, nawet długoterminowe, nie wystarczy do zbudowania bezpieczeństwa finansowego na dekady – od tego jest inwestowanie. W ocenie eksperta pieniądze muszą pracować, a nie tracić realną wartość na nisko oprocentowanych lokatach.
Kobiety oszczędzają, mężczyźni inwestują
Badanie Finax pokazuje wyraźne różnice między płciami. Kobiety częściej deklarują chęć zwiększania oszczędności oraz rozwijania wiedzy na temat odkładania pieniędzy. Chęć zwiększenia oszczędności zgłasza 56 proc. kobiet wobec 48 proc. mężczyzn.
Największą gotowość do nauki oszczędzania widać wśród młodych. Aż 53 proc. osób w wieku 18-24 lata oraz 48 proc. badanych w wieku 25-34 lata chce lepiej zrozumieć, jak efektywnie zarządzać swoimi finansami.
Inwestowanie pozostaje natomiast domeną mężczyzn. To oni częściej deklarują zarówno chęć zwiększania wiedzy inwestycyjnej, jak i realnego zwiększenia aktywności na rynku. Największą otwartość na inwestowanie widać w grupie wiekowej 25-34 lata, gdzie takie plany deklaruje 46 proc. respondentów.
Młodzi bardziej skłonni do ryzyka
Na tle pozostałych grup wyróżniają się najmłodsi respondenci. Wśród osób w wieku 18-24 lata aż 40 proc. deklaruje chęć inwestowania większych kwot niż dotychczas. Zdaniem Przemysława Barankiewicza to sygnał rosnącej akceptacji ryzyka, ale również potencjalne zagrożenie.
– Młodzi coraz częściej regularnie oszczędzają i są świadomi, że sami muszą zatroszczyć się o swoją finansową przyszłość. Interesują się inwestowaniem i szukają alternatyw dla lokaty, na której po uwzględnieniu inflacji się realnie nie zarabia. Wyzwaniem jest odciągnięcie ich od szukania złudnych, szybkich zysków w bardzo ryzykownych kryptowalutach, na rynku Forex czy kontraktach CFD – mówi dyrektor Finax.
Emerytura wciąż na dalszym planie
Choć 34 proc. Polaków deklaruje plany rozpoczęcia oszczędzania na emeryturę, eksperci nie mają wątpliwości, że to wciąż zbyt mało. Najczęściej takie deklaracje pojawiają się wśród osób w wieku 45–54 lata, czyli w grupie, dla której perspektywa zakończenia aktywności zawodowej staje się coraz bardziej realna.
– Ponad jedna trzecia Polaków deklaruje na 2026 r. plany rozpoczęcia odkładania na emeryturę, w tym niezmiennie najczęściej wskazują tak przedstawiciele pokolenia X. 34 proc. ogółu badanych to jednak wciąż za mało, by mówić o realnej zmianie trendu – ocenia Barankiewicz.
Długoterminowe myślenie nadal kuleje
Zdaniem eksperta Finax jednym z największych problemów polskich finansów osobistych jest dominacja krótkoterminowych celów nad długofalową strategią.
Stopa zastąpienia, czyli relacja emerytury do wynagrodzenia, będzie drastycznie spadać. Dziś wynosi połowę ostatniej pensji. Natomiast w 2060 roku może być to już zaledwie jedna czwarta. To oznacza realne ryzyko ubóstwa emerytalnego.
– Warto podejść do tematu finansów strategicznie, i to jak najszybciej. Kontrolować wydatki, odkładać stałą sumę pieniędzy procentowo od swoich dochodów, najlepiej na początku miesiąca. Dodatkowe wpływy pieniężne, jak premia, również dobrze jest od razu odkładać, a nie konsumować. Jak już mamy zbudowaną poduszkę finansową, warto pomyśleć o kolejnym kroku, czyli obligacjach i akcjach. W przypadku tej drugiej opcji najlepiej inwestować w zdywersyfikowane portfele, które ograniczają ryzyko przy zachowaniu potencjału zysku – dodaje Barankiewicz.
Z wyliczeń Finax wynika, że nawet niewielkie, ale regularne wpłaty mogą w długim terminie przełożyć się na znaczący kapitał. Regularne inwestowanie w fundusze ETF na szeroki indeks akcji przy średniej stopie zwrotu 7 proc. rocznie może dać konkretne kwoty. Przykład wyliczeń:
- 50 zł miesięcznie przez 45 lat → ok. 178 tys. zł kapitału (przy wpłatach 27 tys. zł)
- 200 zł miesięcznie przez 40 lat → ok. 479 tys. zł kapitału (przy wpłatach 96 tys. zł)
- 500 zł miesięcznie przez 30 lat → ok. 612 tys. zł kapitału (przy wpłatach 180 tys. zł)
- 1000 zł miesięcznie przez 20 lat → ok. 490 tys. zł kapitału (przy wpłatach 240 tys. zł)
A początek roku to dobry moment, by nie tylko deklarować zmiany, ale faktycznie je wdrażać.
Badanie „Financial Wellness Index” zostało zrealizowane przez Maison&Partners w grudniu 2025 r. metodą CAWI na reprezentatywnej próbie 1070 dorosłych Polaków.