Pieczywo zdrożało w sklepach średnio o jedną piątą rok do roku w lipcu. W ostatnim miesiącu znalazło się w pierwszej piątce najbardziej drożejących produktów w Polsce.
Tak wynika z raportu UCE Research i WSB Merito. Pieczywo zdrożało w sklepach średnio o jedną piątą rok do roku w lipcu po wzroście o 17,6 proc. w czerwcu i o 15,7 proc. w maju.
– 1 kwietnia bieżącego roku rząd wprowadził maksymalne ceny na gaz dla piekarni i cukierni. I przez krótki czas było widać poprawę. Jednak teraz ta tendencja raczej się odwraca. Presja płacowa ze strony pracowników oraz chęć generowania zysków przez przedsiębiorców bezpośrednio przekładają się na dalszy wzrost cen pieczywa. W kolejnych miesiącach należy spodziewać się dalszego powolnego, ale stałego wzrostu cen w tej kategorii – powiedział dr Hubert Gąsiński z Uczelni WSB Merito Warszawa.
Dr Justyna Rybacka z Uniwersytetu WSB Merito Gdynia zaznaczyła zaś, że chcąc skorzystać z „tarczy”, podmioty zajmujące się przemysłową produkcją pieczywa muszą złożyć wniosek i co najważniejsze, nie mogą mieć zaległości w zobowiązaniach podatkowych i w płatności składek oraz powinny mieścić się w limicie pomocy de minimis w wysokości 200 tys. euro na przestrzeni 3 lat.
Czytaj także: W sklepach króluje drożyzna. Napędzają ją ceny warzyw i środków chemicznych
Nie można zatem zakładać, że nie wszystkie firmy z tej branży spełniają wymienione kryteria i mogą skorzystać z tej opcji. Nie należy spodziewać się, że przełoży się ona na spadek ostatecznej ceny pieczywa, a raczej pomoże chwilowo podmiotom z niej korzystającym utrzymać płynność finansową.
Eksperci uważają też, że branża piekarnicza jest jednym z sektorów najmocniej dotkniętych wojną w Ukrainie.
– Konflikt za wschodnią granicą zawsze będzie mieć wpływ na ceny zdecydowanej większości produktów, a przede wszystkim pieczywa. Nie przestanie oddziaływać z uwagi na bardzo duży udział światowej wielkości produkcji zbóż przez Ukrainę. Ceny wyrobów piekarniczych na półkach sklepowych nie potanieją, ponieważ wynika to z wielu czynników, które w przyszłości zarówno bliskiej, jak i tej dalekiej nie zmienią się na korzyść konsumentów – powiedział Gąsiński.
Pszenica z Ukrainy odegrała ważna rolę
Z kolei zdaniem dr Rybackiej, konflikt między wschodnimi sąsiadami Polski miał wpływ na ceny pieczywa tylko w początkowej fazie, kiedy podaż wielu surowców i produktów była ograniczona. Ukraina była wówczas jednym z istotnych importerów pszenicy. Jednak jej import już w III kwartał 2022 roku wzrósł o ok. 8-13 proc. rok do roku, a cena importowa tego dobra była niższa o ponad 30 proc. rok do roku.
– W ostatnich miesiącach widoczny był znaczący wzrost importu pszenicy, co nie było pozytywne dla polskich producentów, więc nadmierna podaż zza wschodniej granicy została ograniczona. Wciąż jednak jest wysoka i powoduje, że polscy rolnicy otrzymują dużo niższe ceny w skupie niż przed rokiem. W związku z tym można zauważyć, że nadpodaż surowca nie przekłada się na spadek cen chleba – podkreśliła ekspertka WSB Merito Gdynia.
300Sekund od września w nowej odsłonie. Zapisz się już dziś na nasz codzienny newsletter.
Analitycy UCE Research przypomnieli, że powszechnie przyjmuje się, iż na cenę np. chleba czy bułek składają się głównie koszty surowców (m.in. mąki) – ok. 35 proc, marża sklepu – ok. 24 proc, koszty zatrudnienia i koszty stałe – ok. 18 proc, transportu oraz energii – ok. 14 proc, a także marża producenta – ok. 9 proc.