Opcja „kup teraz, zapłać później” pokazuje nie tylko sposób płacenia za zakupy, ale też to, jak konsumenci zarządzają pieniędzmi, reagują na promocje i kontrolują domowy budżet. Użytkowników płatności odroczonych w Polsce można podzielić na cztery grupy: świadomych finansowo, impulsywnych łowców okazji, elastycznych pragmatyków i aktywnych entuzjastów.
BNPL, czyli „buy now, pay later” to inaczej model płatności odroczonych. Klient kupuje produkt od razu, ale płaci za niego później – zwykle po kilku lub kilkudziesięciu dniach. Dla części osób to wygodne narzędzie do zarządzania płynnością, dla innych może stać się sposobem finansowania impulsywnych zakupów.
Biuro Informacji Kredytowej (BIK) przyjrzało się użytkownikom tej opcji w raporcie „Płatności odroczone 2025”. Typowy użytkownik nie jest już określany przez wiek czy płeć, a większą rolę odgrywają postawy wobec pieniędzy, skłonność do planowania wydatków czy sposób reagowania na okazje zakupowe.
Cztery profile klientów BNPL
Raport BIK dzieli użytkowników płatności odroczonych na cztery grupy. Pierwszą są osoby świadome finansowo. To konsumenci, którzy planują, porównują i kontrolują wydatki. Realizują transakcje najwyższej wartości, a ich zachowania pozostają relatywnie stabilne w czasie.
Do tej grupy kwalifikuje się 63 proc. nowych klientów BNPL. Wśród nich są także osoby w wieku 65+. Blisko 70 proc. użytkowników z tego segmentu jest konsekwentnych w swoich nawykach w skali roku, choć część z czasem zmienia podejście.
Drugą grupą są impulsywni łowcy okazji. Reagują na promocje i bieżące potrzeby, a rzadziej planują zakupy z wyprzedzeniem. Większość utrzymuje swoje nawyki, ale część zaczyna korzystać z finansowania coraz intensywniej. To segment, w którym widać najwyższe ryzyko nadmiernego zadłużenia. Średnio sięga ono 726 zł.
Polecamy również: Regularnie serwisujesz auto? Przy sprzedaży możesz zyskać nawet 17 proc.
Trzeci segment to elastyczni pragmatycy. To osoby, które dostosowują decyzje zakupowe do bieżącej sytuacji finansowej. Zwykle zachowują równowagę, choć część ogranicza wydatki i rezygnuje z finansowania. Według BIK ta grupa pokazuje, że BNPL może wspierać zarządzanie płynnością. 82 proc. osób z tego segmentu nie zmienia swojej postawy, a średnia kwota transakcji wynosi około 263 zł.
Czwartą grupą są aktywni entuzjaści. To klienci, którzy korzystają z płatności odroczonych intensywnie i regularnie. W tej grupie najmocniej widać napięcie między kontrolą budżetu a chęcią natychmiastowej konsumpcji. Jest to najmłodszy segment, obejmujący osoby do 24 lat, z przewagą kobiet.
Tylko niewielka część aktywnych entuzjastów przechodzi do mniej intensywnych form korzystania z kredytów. Według raportu jest to niecałe 13 proc. tej grupy.
Nawyki mogą zmienić się w rok
Jednym z głównych wniosków raportu jest to, że zachowania użytkowników BNPL nie są stałe. W ciągu 12 miesięcy część klientów zmienia sposób korzystania z płatności odroczonych i przechodzi do innego segmentu konsumenckiego.
– Jednym z najważniejszych wniosków badania jest ewolucja zachowań i postaw użytkowników BNPL. Z pozoru stabilne zachowania finansowe każdej z grup, w rzeczywistości są bardzo dynamiczne. W relatywnie krótkim czasie – już w ciągu 12 miesięcy część klientów modyfikuje swoje nawyki finansowe i przechodzi do innej grupy konsumenckiej – mówi Łukasz Kamiński, dyrektor Rynku Instytucji Pożyczkowych i Korporacji w BIK.
BIK wskazuje, że doświadczenie związane z płatnościami odroczonymi może zmieniać nawyki zakupowe. Granice między segmentami są płynne. Konsumenci przemieszczają się między nimi nie tylko z powodu cech osobowości, ale też pod wpływem zmiany sytuacji życiowej i ekonomicznej.
Wygoda może osłabiać finansowe hamulce
Regularne korzystanie z BNPL obniża psychologiczne opory związane z wydawaniem pieniędzy. Może to sprzyjać szybszym decyzjom zakupowym i większej podatności na impulsy.
– Widzimy wyraźnie, że wraz z doświadczeniem w korzystaniu z odroczonych płatności zmieniają się zachowania konsumentów. Już nawet po kilku transakcjach osoby, które wcześniej planowały wydatki i podejmowały decyzje w sposób przemyślany, zaczynają działać bardziej impulsywnie i chętniej reagują na okazje. Ten zwrot dotyczy częściej niż co dziesiątego klienta świadomego finansowo – dodaje Łukasz Kamiński.
To ważne, bo BNPL jest bardzo prosty w użyciu. Jeśli płatność zostaje odsunięta w czasie, zakup może wydawać się mniej obciążający dla budżetu niż tradycyjna zapłata od razu. Problem pojawia się wtedy, gdy takich małych zobowiązań robi się dużo i konsument traci nad nimi kontrolę.
Ten sam instrument, różne potrzeby
Psychologia ekonomiczna bada, jak ludzie podejmują decyzje finansowe. Nie zakłada, że zawsze są one całkowicie racjonalne. Bierze pod uwagę emocje, przyzwyczajenia, presję czasu i sposób prezentacji oferty. A raport BIK pokazuje, że płatności odroczone pełnią różne funkcje psychologiczne.
– Segmentacja BIK pokazuje, że korzystanie z BNPL nie jest wyłącznie zachowaniem finansowym, ale w dużym stopniu odzwierciedla różnice psychologiczne dotyczące kontroli impulsów, sposobu podejmowania decyzji, tolerancji ryzyka, orientacji czasowej oraz podejścia do konsumpcji. Z perspektywy psychologii ekonomicznej szczególnie interesujące jest to, że ten sam instrument finansowy pełni zupełnie różne funkcje psychologiczne w zależności od profilu użytkownika. Dla jednych jest narzędziem optymalizacji, dla innych sposobem regulowania emocji, utrzymywania płynności albo finansowania stylu życia – mówi prof. Katarzyna Sekścińska, psycholog biznesu i ekonomistka behawioralna z Uniwersytetu Warszawskiego.
Płatności odroczone mogą pomagać, ale wymagają kontroli
Według BIK dla klientów najważniejsze nie jest samo korzystanie z płatności odroczonych, lecz sposób ich używania. BNPL może wspierać rozsądne zarządzanie budżetem, jeśli wpisuje się w zaplanowane wydatki.
Ryzyko rośnie wtedy, gdy płatności odroczone zaczynają służyć do finansowania codziennych zakupów bez kontroli nad liczbą zobowiązań. W takiej sytuacji łatwo przeoczyć, ile realnie trzeba będzie zapłacić w kolejnych tygodniach. Bez edukacji finansowej i świadomości może się to stać źródłem problemów dla konsumentów.
Z perspektywy rynku raport pokazuje przesunięcie w stronę licznych, niewielkich i bardziej spontanicznych transakcji. Już nie tylko środek płatniczy – płatności odroczone pokazują, jak konsumenci balansują między planowaniem a impulsywnym działaniem. Rynek finansowy powinien uwzględniać i dane o transakcjach, i zmienność zachowań klientów.