{"vars":{{"pageTitle":"Promocje pod znakiem zapytania. UOKiK sprawdza trzy sieci handlowe","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news"],"pageAttributes":["ceny-detaliczne","ceny-w-sklepach","dyrektywa-omnibus","handel-detaliczny","inspekcja-handlowa","main","najnowsze","ochrona-konsumentow","promocje-w-sklepach","sieci-handlowe","sklepy-non-food","tomasz-chrostny","uokik","urzad-ochrony-konkurencji-i-konsumentow","zabka"],"pagePostAuthor":"Emilia Siedlaczek","pagePostDate":"29 kwietnia 2026","pagePostDateYear":"2026","pagePostDateMonth":"04","pagePostDateDay":"29","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":745498}} }
300Gospodarka.pl

Promocje pod znakiem zapytania. UOKiK sprawdza trzy sieci handlowe

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wszczął postępowania przeciwko Black Red White, Żabce Polska (sklepy Żabka Nano) oraz Peek&Cloppenburg. Problemem był sposób informowania o najniższej cenie produktu, jaka obowiązywała w okresie 30 dni przed obniżką. Ta obowiązkowa informacja na etykiecie cenowej wynika z ustawy wdrażającej przepisy unijnej dyrektywy Omnibus. Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów grozi kara do 10 proc. obrotu.

– Prawo do informacji to podstawowe prawo konsumenta. Klient musi wiedzieć, co kupuje i za ile. Gdy produkt jest przeceniony, obowiązkiem sklepu jest podanie najniższej ceny obowiązującej w okresie 30 dni przed obniżką. Analiza UOKiK wykazuje, że nie zawsze tak się dzieje. Nieprawidłowe oznaczanie obniżek lub jego brak utrudnia porównanie cen i powoduje, że konsument nie może ocenić, czy ma do czynienia z rzeczywistą promocją i czy zakup jest dla niego korzystny – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny, cytowany w komunikacie.

Inspekcja Handlowa zweryfikowała m.in. 454 etykiety cenowe oraz informacje na plakatach, banerach, ulotkach sieci salonów meblowych Black Red White. Nieprawidłowości dotyczyły braku informacji o najniższej cenie, która obowiązywała w okresie 30 dni przed obniżką. Ustalono też, że wprowadzała w błąd co do korzyści cenowej, jaką konsument może uzyskać, kupując dany produkt.

„Inspekcja Handlowa skontrolowała również 240 wywieszek cenowych w sklepach odzieżowych Peek&Cloppenburg. Wnioski były jednoznaczne: konsumenta nie informowano o najniższej cenie, która obowiązywała w okresie 30 dni przed wprowadzeniem obniżki. Zgodnie z prawem na wywieszce produktu w obniżonej cenie musi się pojawić jego aktualna cena oraz ta, która była najniższą w okresie 30 dni przed obniżką. Obie ceny powinny być przedstawione w sposób jednoznaczny, niebudzący wątpliwości oraz umożliwiający ich porównanie” – czytamy dalej.

Żabka Nano pod ostrzałem urzędników

Brak informacji o najniższej cenie w okresie 30 dni przed obniżką dotyczy też bezobsługowych sklepów Żabka Nano. W materiałach reklamowych opracowanych przez Żabka Polska i dotyczących oferty w sklepach Żabka Nano obok zdjęcia produktu pojawia się w czerwonym kółku cena promocyjna napisana większą czcionką, poniżej cena wyższa przekreślona z gwiazdką. Gwiazdka odsyła do sporządzonego drobną czcionką tekstu w dolnej części reklamy. Ten przykładowo informuje, że przekreślona cena „jest najniższą maksymalną z cen obowiązujących 30 dni przed promocją. Najniższe ceny w poszczególnych sklepach są podane na cenówkach przy towarach”.

Zatem Żabka Polska nie publikowała wymaganej prawem najniższej ceny, która obowiązywała w okresie 30 dni przez obniżką. Zamiast tego odnosi ją do parametru „najniższej maksymalnej z cen”, a konsumentów odsyła do sklepów. Z informacji przekazanych przez przedsiębiorcę wynika, że dochodzi do rozbieżności między najniższą ceną z 30 dni na wywieszce w sklepie a „najniższą z maksymalnych cen” w materiałach reklamowych. Cena w reklamie bywała wyższa lub niższa od widniejącej na półce.

Do komunikatu Urzędu odniósł się podczas dzisiejszej konferencji prasowej nt. wyników finansowych Grupy Żabka prezes Tomasz Suchański.

– Dostaliśmy pismo z UOKiK dosłownie przed chwilą i nasze służby weryfikują to pismo, ale mogę powiedzieć, że deklarujemy pełną gotowość do współpracy z UOKiK, co robimy zawsze. To, co mogę powiedzieć, to że Omnibus to nie jest coś nowego […], więc jesteśmy pewni, że wszystko było zgodnie z prawem i tak pracujemy, ale wyjaśnimy sprawę i wrócimy z odpowiedziami do UOKiK – powiedział Suchański.


Polecamy także: