{"vars":{{"pageTitle":"Przetwórstwo żywności rośnie szybciej niż przemysł. Eksport bije rekordy","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news"],"pageAttributes":["alior-bank","automatyzacja","branza-spozywcza","eksport","eksport-zywnosci","koszty-pracy","koszty-stale","main","najnowsze","polscy-eksporterzy","popyt","produkcja-zywnosci","przemysl-przetworczy","przetworstwo-miesa","przetworstwo-przemyslowe","przetworstwo-spozywcze","zywnosc"],"pagePostAuthor":"Zespół 300Gospodarki","pagePostDate":"17 lipca 2026","pagePostDateYear":"2026","pagePostDateMonth":"07","pagePostDateDay":"17","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":746766}} }
300Gospodarka.pl

Polska jest żywnościową potęgą UE. Teraz musi udowodnić, że potrafi więcej niż produkować masowo

Polskie przetwórstwo żywności zwiększyło w 2025 r. realną produkcję sprzedaną o 5,4 proc. rok do roku, ponad dwa razy szybciej niż całe przetwórstwo przemysłowe, które urosło o 2,3 proc. – wynika z raportu Działu Analiz Makroekonomicznych Alior Banku. Sektor jest dziś największą częścią krajowego przetwórstwa, odpowiada za około 21 proc. jego produkcji sprzedanej i mocno opiera się na eksporcie. Kolejny etap wzrostu ma jednak zależeć już nie od samej skali, lecz od innowacji, automatyzacji i produktów o wyższej wartości.

Raport „Sytuacja branży przetwórstwa żywności w Polsce” obejmuje lata 2021-2025. Autor analizy, Bartosz Bartoszuk, przeanalizował m.in. przychody, rentowność, zadłużenie, płynność finansową, inwestycje i koszty firm z sektora.

Badanie dotyczy najważniejszych segmentów branży: przetwórstwa mięsa, ryb, owoców i warzyw, produkcji olejów i tłuszczów, mleczarstwa, przemysłu zbożowo-młynarskiego, piekarnictwa, produkcji pozostałych artykułów spożywczych oraz pasz.

– Polski sektor spożywczy zdał trudny egzamin ostatnich kilku lat. Przeszedł przez okres wysokiej inflacji, skokowych wzrostów kosztów energii i surowców oraz zmian w zachowaniach konsumentów, utrzymując zdolność do rozwoju. Dziś pytanie nie brzmi już, czy branża będzie rosła, ale skąd będzie pochodził ten wzrost – z większego wolumenu czy z wyższej wartości produktów. Nasze analizy wskazują, że coraz większe znaczenie będzie miał ten drugi czynnik – mówi Bartosz Bartoszuk, ekspert ds. analiz sektorowych w Dziale Analiz Makroekonomicznych Alior Banku.

Największy segment przetwórstwa

Przetwórstwo żywności jest filarem polskiego przemysłu. Wartość produkcji sprzedanej sektora wzrosła z około 285 mld zł w 2021 r. do 431 mld zł w 2025 r. To produkcja sprzedana w ujęciu nominalnym, czyli wyrażona w bieżących cenach, bez oczyszczania z wpływu inflacji.

Sektor spożywczy odpowiada za 21,4 proc. produkcji sprzedanej całego przetwórstwa przemysłowego. Dla porównania motoryzacja ma udział na poziomie 11,3 proc., wyroby z metali 8,5 proc., wyroby z gumy i tworzyw sztucznych 6,6 proc., a chemikalia 4,8 proc.

Siłą branży jest odporność popytu. Ludzie mogą ograniczać część zakupów w gorszych momentach gospodarczych, ale żywność należy do dóbr podstawowych. Z tego powodu sektor spożywczy zwykle przechodzi przez spowolnienia łagodniej niż branże bardziej zależne od inwestycji albo dóbr trwałych.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie firmy działają w takich samych warunkach. Raport pokazuje rosnące różnice między segmentami. Część kategorii rozwija się dynamicznie, inne mocno odczuwają presję kosztową i konkurencję cenową.

Eksport żywności rośnie, ale sama skala już nie wystarczy

Jednym z najmocniejszych źródeł wzrostu branży jest sprzedaż zagraniczna. Eksport artykułów rolno-spożywczych wzrósł z 29,7 mld euro w 2018 r. do 58,4 mld euro w 2025 r. Dodatnie saldo handlowe, czyli nadwyżka eksportu nad importem, wyniosło 19,8 mld euro.

Polska umacnia pozycję jednego z największych producentów żywności w Unii Europejskiej. Problem polega na tym, że struktura eksportu nadal opiera się głównie na produktach masowych, takich jak mięso, zboża czy nabiał. To towary, w których skala produkcji ma ogromne znaczenie, ale marże bywają niższe niż przy produktach bardziej przetworzonych albo markowych. Jeśli branża chce dalej zwiększać wartość sprzedaży za granicą, musi przesuwać się w stronę produktów, za które odbiorcy są gotowi zapłacić więcej.

– Największym wyzwaniem dla branży nie jest dziś znalezienie odbiorców, lecz zwiększenie wartości sprzedawanych produktów. Polska ma silną pozycję eksportową, ale kolejny etap rozwoju będzie wymagał budowania przewagi jakością, innowacyjnością i przetworzeniem, a nie wyłącznie skalą produkcji – komentuje Bartosz Bartoszuk.

Koszty odpuściły, lecz nie wróciły do starych poziomów

Przetwórstwo żywności mają za sobą kilka trudnych lat. Największy szok kosztowy wśród producentów żywności przypadł na lata 2022-2023, gdy firmy mierzyły się z wysokimi cenami energii, surowców i logistyki. Dziś presja jest słabsza, ale nie zniknęła.

Raport Alior Banku pokazuje, że w strukturze kosztów branży największą pozycją są materiały. Odpowiadają za 62,8 proc. kosztów rodzajowych. Dalej są wartość sprzedanych towarów i materiałów, wynagrodzenia i usługi obce. Energia ma udział 2,1 proc., ale jej zmienność w ostatnich latach mocno wpływała na planowanie i marże firm.

Trwałym obciążeniem są koszty pracy, które zwiększają znaczenie automatyzacji, czyli zastępowania części powtarzalnych zadań maszynami, robotami albo systemami cyfrowymi. Nie chodzi wyłącznie o redukcję zatrudnienia, lecz także o większą wydajność, stabilniejszą jakość i mniejszą zależność od dostępności pracowników.

Mimo wymagającego otoczenia sektor ma stabilną sytuację finansową. Poprawiają się wskaźniki płynności i zadłużenia, a firmy zwiększają nakłady inwestycyjne.

Konkurencja będzie oparta na technologii

Przez lata część przewagi polskich producentów wynikała z konkurencyjnych kosztów. Ten model stopniowo się wyczerpuje. Wraz ze wzrostem wynagrodzeń, kosztów regulacyjnych i wymagań odbiorców większą rolę odgrywają produktywność, technologia i umiejętność szybkiego reagowania na zmiany.

Zdaniem Bartosza Bartoszuka największy potencjał wzrostu mają firmy inwestujące w automatyzację, efektywność energetyczną i rozwój produktów odpowiadających na nowe preferencje konsumentów. Chodzi m.in. o żywność convenience, czyli produkty szybkie i wygodne w przygotowaniu, żywność funkcjonalną, produkty clean label (z prostszym, bardziej zrozumiałym składem) oraz segment private label premium (droższe produkty marek własnych sieci handlowych, które mają konkurować i jakością, i ceną).

– Przewaga kosztowa była przez lata jednym z fundamentów sukcesu polskiego sektora spożywczego. Dziś coraz większego znaczenia nabierają inwestycje, produktywność i elastyczność. Przedsiębiorstwa muszą jednocześnie radzić sobie z wahaniami cen surowców, rosnącymi kosztami pracy, nowymi wymogami regulacyjnymi oraz silną konkurencją cenową. Coraz większe znaczenie mają również czynniki zewnętrzne, takie jak zmiany klimatyczne wpływające na rynki surowców rolnych czy polityka handlowa Unii Europejskiej. Firmy, które będą potrafiły szybko reagować na te zmiany, zyskają trwałą przewagę konkurencyjną – dodaje Bartosz Bartoszuk.

Branża spożywcza musi sprzedawać więcej wartości

Z raportu wynika, że polskie przetwórstwo żywności jest dobrze przygotowane do dalszego rozwoju, ale źródła wzrostu będą się zmieniać. Sama skala produkcji nie wystarczy, jeśli firmy chcą utrzymać konkurencyjność na rynkach zagranicznych i krajowym. Najbardziej odporne będą przedsiębiorstwa, które połączą efektywność z jakością i wyróżnieniem oferty. Żeby to osiągnąć, konieczne będą inwestycje w technologie, lepsze zarządzanie kosztami, nowe receptury, rozwój marek i produkty odpowiadające na potrzeby konsumentów.

Dla polskiej branży spożywczej to zmiana z modelu „produkujemy dużo i konkurencyjnie” w stronę modelu „sprzedajemy produkty o większej wartości”. Eksport nadal będzie jednym z motorów sektora, ale kolejne lata pokażą, czy firmy potrafią przełożyć mocną pozycję produkcyjną na wyższe marże, rozpoznawalne marki i bardziej zaawansowane przetwórstwo.


Polecamy także: