Niemal co trzecie gospodarstwo rolne w Polsce doświadcza problemów finansowych. Większość funkcjonuje bez większych rezerw bezpieczeństwa – wynika z raportu „Kondycja finansowa polskich rolników. 2026” przygotowanego przez UCE Research.
30,5 proc. rolników negatywnie ocenia swoją sytuację finansową, a największa grupa respondentów deklaruje, że ich gospodarstwa jedynie bilansują koszty i przychody. Taka wrażliwość na wzrost kosztów i pogorszenie sytuacji gospodarczej może mieć tragiczne skutki dla sektora.
Większość gospodarstw nie ma finansowych rezerw
Badanie UCE Research pokazuje, że największa grupa rolników – 32,9 proc. – ocenia swoją sytuację finansową jako „ani dobrą, ani złą”. Oznacza to, że dochody pozwalają pokrywać bieżące koszty, ale brakuje nadwyżek finansowych. Taki wynik nie oznacza stabilnego komfortu finansowego.
– Sektor działa na styk, czyli bez buforów finansowych. Taki stan jest typowy dla gospodarek rolnych w okresach presji kosztowej – szczególnie przy wysokich cenach środków produkcji i ograniczonej przewidywalności przychodów. W tym sensie neutralność, czyli brak pozytywnej lub negatywnej oceny, nie jest komfortem. To raczej ekonomiczny punkt zerowy, który jest względnie stabilny, ale tylko pozornie – mówi Adrian Parol, ekspert rynkowy w kwestii zadłużenia sektora rolnego, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny.
Neutralne odpowiedzi pokazują, że duża część gospodarstw działa na granicy stabilności finansowej. Ta z kolei jest silnie uzależniona od czynników zewnętrznych, takich jak ceny środków produkcji czy ceny skupu.
Problemy finansowe dotyczą co trzeciego rolnika
Łącznie 30,5 proc. badanych negatywnie ocenia swoją sytuację finansową. W tej grupie 19,3 proc. respondentów mówi o częstych problemach z płynnością finansową lub rosnącym zadłużeniu. Z kolei 11,2 proc. określa swoją sytuację jako bardzo złą.
A w przypadku rolnictwa problemy finansowe części gospodarstw mogą szybko przełożyć się na cały sektor.
– Udział ocen raczej złych i bardzo złych należy traktować jako wyraźny sygnał strukturalnego ryzyka w sektorze. To znaczy, że co trzecie gospodarstwo ma problem z utrzymaniem płynności lub doświadcza presji zadłużeniowej, co w warunkach rolnictwa jest szczególnie istotne, ponieważ ogranicza zdolność do inwestycji i zwiększa wrażliwość na wahania cen. To nie jest jeszcze obraz kryzysu systemowego. Jednak jest to poziom, który wrażliwie reaguje na pogorszenie otoczenia makroekonomicznego – uważa Adrian Parol.
Łukasz Goszczyński, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny z kancelarii GKPG, ocenia natomiast, że negatywne nastroje mogą ograniczać inwestycje i zwiększać zadłużenie gospodarstw.
– W sektorze tak silnie uzależnionym od czynników zewnętrznych ww. odsetek negatywnych ocen przekłada się nie tylko na problemy jednostek, ale też na większą niestabilność całego rynku rolnego. To może skutkować ograniczeniem inwestycji, wzrostem zadłużenia oraz spadkiem zdolności gospodarstw do reagowania na kryzysy – komentuje Łukasz Goszczyński.
Niewielu może swobodnie inwestować
Raport pokazuje jednocześnie, że 36,6 proc. gospodarstw pozytywnie ocenia swoją sytuację finansową. W tej grupie 27,5 proc. określa ją jako raczej dobrą, a 9,1 proc. jako bardzo dobrą. Jednak ci rolnicy, którzy mają naprawdę komfortową sytuację z pieniędzmi, są mniejszością.
– Niski udział ocen bardzo dobrych wskazuje na to, że tylko niewielka część gospodarstw znajduje się w sytuacji komfortu finansowego, który pozwala na swobodne inwestowanie i budowanie buforów bezpieczeństwa. Sektor ma ograniczoną górną warstwę kapitałową, czyli relatywnie mało gospodarstw pełni rolę liderów inwestycyjnych i modernizacyjnych – mówi Łukasz Goszczyński.
Zdaniem ekspertów obecnie najbardziej prawdopodobny jest scenariusz dalszej polaryzacji sektora. Część gospodarstw będzie zwiększać skalę działalności i inwestować, podczas gdy pozostałe mogą coraz mocniej odczuwać presję finansową.
Rolnictwo bardzo wrażliwe na koszty i regulacje
Neutralna grupa gospodarstw będzie kluczowa dla dalszej kondycji całego sektora. Jak tłumaczy Adrian Parol, to właśnie ci rolnicy w największym stopniu decydują o kierunku całego rozkładu w kolejnych okresach.
– W warunkach pogorszenia makroekonomicznego, takich jak wzrost kosztów produkcji, kredytów czy spadek cen skupu, ta grupa jako pierwsza może przesunąć się w stronę ocen negatywnych, co relatywnie szybko pogorszyłoby ogólny obraz sektora – uważa Adrian Parol.
Ograniczona odporność finansowa rolnictwa przekłada się na ostrożniejsze decyzje inwestycyjne. Co więcej, te gospodarstwa są bardziej wrażliwe na zmiany regulacyjne i koszty produkcji.
– Dla polityki publicznej kluczowe jest więc nie tylko wspieranie najsłabszej grupy, ale też stabilizowanie warunków jej działania, bo to ona w największym stopniu determinuje przyszłą dynamikę całego sektora – podsumowuje Adrian Parol.
Badanie zostało przeprowadzone przez UCE Research metodą CAWI w drugiej połowie kwietnia 2026 roku. Respondentami byli polscy rolnicy w wieku 18-65 lat.