Sektor finansowy na świecie mierzy się z niedoborem specjalistów IT potrzebnych do realizacji planów technologicznych – wynika z badania KPMG Global. Na brak dostępu do takich ekspertów wskazuje 60 proc. przedstawicieli branży finansowej. To ważne, ponieważ banki, instytucje finansowe i fintechy muszą jednocześnie rozwijać cyfryzację, spełniać wymogi regulacyjne i wzmacniać cyberbezpieczeństwo.
Instytucje finansowe przetwarzają ogromne ilości danych i działają w mocno regulowanym środowisku. Dlatego cyfryzacja w tej branży nie polega wyłącznie na wdrożeniu nowych aplikacji albo automatyzacji części procesów.
W praktyce każda zmiana technologiczna musi uwzględniać bezpieczeństwo, zgodność z prawem, odporność operacyjną i możliwość kontroli przez regulatorów. To sprawia, że sektor potrzebuje specjalistów, którzy rozumieją nie tylko IT, ale też zasady działania finansów.
Firmy inwestują, ale brakuje im ludzi
Z raportu KPMG Global „Tech 2026: usługi finansowe. Solidne fundamenty dla cyfryzacji całego przedsiębiorstwa” wynika, że 89 proc. organizacji finansowych uważa się za innowatorów albo szybkich naśladowców digitalizacji. To oznacza, że większość firm z sektora chce szybko wdrażać nowe technologie lub aktywnie podążać za liderami rynku. Jednocześnie więcej niż połowa badanych twierdzi, że ponad 40 proc. wartości czerpanej z technologii cyfrowych pochodzi z ich podstawowych platform technologicznych, czyli najważniejszych systemów, na których opiera się działalność organizacji. W banku mogą to być m.in. systemy obsługi kont, płatności, ryzyka kredytowego, cyberbezpieczeństwa i danych klientów.
Jak wskazuje Anna Stanek, dyrektor ds. rozwoju w Polsce w Scalo, dane z raportu KPMG pokazują, że sektor finansowy dobrze radzi sobie z inwestycjami. Według badania 43 proc. respondentów uważa się za innowatorów, a 46 proc. wskazuje na szybkie wdrażanie nowych technologii. Problem może pojawić się jednak później – na etapie utrzymania systemów, zarządzania zmianą i zapewnienia zgodności z regulacjami.
Potrzebne są kompetencje z kilku obszarów naraz
Największym wyzwaniem nie jest dziś samo zatrudnienie programistów. Sektor finansowy szuka osób, które łączą wiedzę technologiczną z rozumieniem regulacji, cyberbezpieczeństwa i ryzyka.
– Instytucje finansowe potrzebują dziś osób rozumiejących jednocześnie technologię, cyberbezpieczeństwo, compliance oraz wymagania regulacyjne wynikające m.in. z DORA, NIS2 czy AI Act. W finansach technologia musi być projektowana z myślą o audytowalności, bezpieczeństwie i odporności operacyjnej już od pierwszego etapu tworzenia rozwiązania. Oznacza to, że architekci, developerzy czy specjaliści AI muszą rozumieć konsekwencje biznesowe i regulacyjne swoich decyzji. Takich ekspertów na rynku jest niewielu, ponieważ wymagają oni wieloletniego doświadczenia zarówno technologicznego, jak i sektorowego – tłumaczy Anna Stanek.
Compliance to zgodność działania firmy z przepisami, normami i wewnętrznymi procedurami. W sektorze finansowym ma szczególne znaczenie, bo błędy mogą prowadzić do kar, ryzyka dla klientów i problemów z nadzorem. Natomiast audytowalność oznacza, że działanie systemu można sprawdzić, udokumentować i wyjaśnić. W bankowości i finansach jest to ważne m.in. przy decyzjach kredytowych, systemach antyfraudowych i rozwiązaniach opartych na sztucznej inteligencji.
Regulacje przyspieszają modernizację
Na polskim rynku cyfryzacja coraz częściej staje się narzędziem koniecznym do spełnienia krajowych i unijnych regulacji. Firmy finansowe nie modernizują starszych systemów wyłącznie dlatego, że chcą być bardziej konkurencyjne. Znacznie częściej muszą to robić, aby dostosować się do nowych wymogów dotyczących odporności operacyjnej, bezpieczeństwa sieci, ochrony danych i nadzoru nad sztuczną inteligencją.
– Jeszcze kilka lat temu modernizacja starszych systemów była przede wszystkim rozłożoną na lata decyzją biznesową i elementem długofalowej strategii rozwoju technologicznego. Dziś staje się koniecznością wynikającą bezpośrednio z regulacji. W obecnym środowisku prawnym jesteśmy praktycznie z dnia na dzień zmuszeni pozyskiwać specjalistów od cyberbezpieczeństwa czy chmury, których wcześniej w takim stopniu nie potrzebowaliśmy – dodaje Stanek.
Outsourcing IT zyskuje, a AI Act zwiększy popyt
Wiele fintechów i instytucji finansowych coraz częściej korzysta ze wsparcia zewnętrznych dostawców IT. Powód jest prosty: części kompetencji nie da się szybko zbudować wewnątrz organizacji. Według Anny Stanek outsourcing IT pozwala firmom uzyskać dostęp do doświadczenia i zespołów, których stworzenie od podstaw zajęłoby zbyt dużo czasu.
– Dla nas jest to sposób na uzyskanie dostępu do kompetencji i doświadczenia, których wewnętrznie nie da się zbudować w krótkim czasie – mówi ekspertka.
Presję na rynek specjalistów IT zwiększy wdrażanie przepisów AI Act. Szczególnie istotne będzie to dla firm wykorzystujących sztuczną inteligencję w obszarach wysokiego ryzyka. W finansach takimi rozwiązaniami mogą być m.in. scoring kredytowy i wykrywanie oszustw. Firmy będą musiały położyć nacisk na przejrzystość systemów i ludzki nadzór, aby nie oddać algorytmom całkowitej kontroli nad ważnymi decyzjami.
– Wdrożenia sztucznej inteligencji wysokiego ryzyka, takie jak scoring kredytowy czy wykrywanie oszustw, będą musiały spełniać wymogi przejrzystości i nadzoru ludzkiego, przy jednoczesnym zachowaniu efektywności komercyjnej – tłumaczy Anna Stanek.
Dane są słabym punktem wielu firm
Według raportu EY „Jak polskie firmy wdrażają AI?” wynika, że wiele firm inwestuje w narzędzia sztucznej inteligencji szybciej, niż buduje fundament informacyjny potrzebny do ich wykorzystania. Jedynie 34 proc. organizacji ma dobrze przygotowane zasoby danych. Z kolei 42 proc. nie potrafi jednoznacznie ocenić ich stanu.
Tymczasem jakość danych decyduje o jakości działania systemów AI. Jeśli dane są niepełne, niespójne albo źle opisane, nawet zaawansowany algorytm będzie dawać błędne wyniki. A w sektorze finansowym ryzyko jest szczególnie duże, bo błędne dane mogą wpływać na przykład na decyzje kredytowe, ocenę ryzyka, wykrywanie oszustw albo obsługę klientów.
Wewnętrzne zespoły mogą nie wystarczyć
Według Anny Stanek część organizacji może mieć problem z samodzielnym udźwignięciem nowych wymagań. Dotyczy to szczególnie projektów łączących AI, cyberbezpieczeństwo i compliance regulacyjne.
– W przypadku wielu organizacji wewnętrzny zespół IT może okazać się niewystarczający ze względu na wymaganą złożoność kompetencji z zakresu cyberbezpieczeństwa, AI i compliance regulacyjnego. Wiele firm będzie coraz częściej szukało wsparcia u zewnętrznych partnerów, którzy dysponują gotowymi zespołami oraz doświadczeniem w budowie rozwiązań funkcjonujących w silnie regulowanym środowisku – przewiduje ekspertka. Z tego powodu Scalo planuje zwiększyć zatrudnienie o 30 proc. w tym roku.
Rosnące zapotrzebowanie na specjalistów nie oznacza więc wyłącznie większej liczby ofert pracy w IT. Chodzi także o zmianę profilu poszukiwanych kompetencji. Coraz większe znaczenie mają osoby, które potrafią łączyć technologię, regulacje i praktyczne rozumienie biznesu finansowego.
Technologia i regulacje muszą iść razem
Sektor finansowy stoi dziś przed podwójnym wyzwaniem. Z jednej strony musi przyspieszać cyfryzację, rozwijać AI, wzmacniać cyberbezpieczeństwo i modernizować starsze systemy. Z drugiej strony robi to w środowisku coraz bardziej szczegółowych regulacji.
Firmy, które nie będą w stanie szybko pozyskać ekspertów z obu obszarów, mogą mieć trudności z utrzymaniem tempa transformacji. W praktyce może to wpływać na konkurencyjność, bezpieczeństwo usług i zdolność do wdrażania nowych rozwiązań.
Dane z raportu KPMG pokazują, że sektor finansowy ma ambicje technologiczne. Największym ograniczeniem może być jednak nie sam budżet na inwestycje, ale dostęp do ludzi, którzy potrafią bezpiecznie i zgodnie z przepisami przełożyć te inwestycje na działające systemy.