{"vars":{{"pageTitle":"Sen młodych Polaków jest za krótki. Co trzeci śpi maksymalnie 6 godzin","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news","tylko-w-300gospodarce"],"pageAttributes":["bezpieczenstwo-finansowe","czas-dojazdu","dojazdy-do-pracy","epsycholodzy-pl","finanse-osobiste","higiena-cyfrowa","inwestowanie-w-zdrowie","jakosc-zycia","main","mlodzi-dorosli","mlodzi-polacy","najnowsze","rozrywka","sen","smartfony","stres","uce-research","work-life-balance","zdrowie","zdrowie-psychiczne"],"pagePostAuthor":"Zespół 300Gospodarki","pagePostDate":"1 września 2026","pagePostDateYear":"2026","pagePostDateMonth":"09","pagePostDateDay":"01","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":747187}} }
300Gospodarka.pl

Godzina dojazdu może kosztować 16 minut snu. A młodzi Polacy i tak śpią już za krótko

Co trzeci Polak w wieku 18-35 lat śpi średnio nie więcej niż sześć godzin na dobę – wynika z raportu UCE RESEARCH i platformy ePsycholodzy.pl. Zalecane 7-9 godzin przesypia zaledwie 23,4 proc. młodych dorosłych. A niedobór snu może odbijać się zarówno na zdrowiu, jak i zdolności do nauki czy budowania kompetencji zawodowych.

Najpopularniejszym wariantem jest sen trwający 5-7 godzin. Taką odpowiedź wybrało 52,2 proc. ankietowanych. Z kolei 9,7 proc. badanych deklaruje, że śpi co najmniej osiem godzin na dobę.

Dane pochodzą z raportu „Kłopotliwy sen młodych Polaków. Edycja 2026”. UCE RESEARCH i platforma ePsycholodzy.pl przeprowadziły ankiety internetowe wśród 829 osób w wieku 18-35 lat. Próba została dobrana kwotowo-losowo pod względem wieku, płci i regionu.

Co trzeci młody Polak śpi najwyżej sześć godzin

Dokładnie 33,1 proc. badanych deklaruje średnio sześć godzin snu na dobę lub mniej. Autorzy raportu zwracają uwagę, że jest to szczególnie istotne w przypadku osób, które nadal się uczą albo dopiero budują swoją pozycję na rynku pracy. Niedobór odpoczynku może osłabiać procesy pamięciowe i utrudniać rozwijanie nowych umiejętności.

Michał Pajdak, współautor raportu z platformy ePsycholodzy.pl, zestawia polskie wyniki z badaniami organizacji RAND dotyczącymi pracowników w innych rozwiniętych gospodarkach. Według przytoczonych danych mniej niż sześć godzin śpi 18 proc. pracowników w USA, po 16 proc. w Japonii i Wielkiej Brytanii, 9 proc. w Niemczech oraz 6 proc. w Kanadzie.

Raport przywołuje również badania, według których osoby śpiące mniej niż sześć godzin na dobę mają o 13 proc. wyższe ryzyko przedwczesnej śmierci ze wszystkich przyczyn niż ludzie przesypiający 7-9 godzin. Chroniczny niedobór snu jest też wiązany m.in. z chorobami układu krążenia, udarami, cukrzycą, nadciśnieniem, otyłością i nowotworami złośliwymi.

Praca się kończy, wiadomości służbowe już niekoniecznie

Przyczyn krótkiego snu można szukać m.in. w sposobie organizacji współczesnej pracy. Gospodarka działa przez całą dobę, granica między czasem zawodowym a prywatnym łatwo się zaciera, a telefon pozwala przełożonemu lub współpracownikowi dotrzeć do pracownika także po godzinach.

Do tego dochodzi cyfrowa rozrywka. Ten sam smartfon, za pomocą którego wieczorem odpisujemy na wiadomość z pracy, chwilę później może służyć do oglądania filmów, przeglądania mediów społecznościowych czy innych aktywności odbywających się kosztem snu.

Zdaniem Michała Pajdaka znaczenie mają też presja finansowa i społeczna, szybkie tempo życia oraz ciągłe korzystanie z technologii. Ekspert zwraca uwagę na utrwalone podejście do odpoczynku.

– Sen bywa postrzegany jako czas nieproduktywny, a jego celowe ograniczanie błędnie uważa się za dowód zaangażowania i zawodowej ambicji – mówi Michał Pajdak.

Stres zawodowy, presja otoczenia i przebodźcowanie technologią mogą sprzyjać również innym niezdrowym zachowaniom, takim jak gorsza dieta czy rezygnacja z aktywności fizycznej. Przewlekłe napięcie dodatkowo utrudnia organizmowi odpowiednio długą regenerację.

Długi dojazd może zabrać kolejne minuty snu

Czas na sen kurczy się również z bardziej przyziemnych powodów. Jednym z nich jest droga do pracy.

– Bardzo istotnym obciążeniem są m.in. długie dojazdy. Jeśli podróż w jedną stronę trwa powyżej godziny, to potrafi skrócić nocny odpoczynek średnio o ponad 16 minut – informuje ekspert z platformy ePsycholodzy.pl.

Kolejnym czynnikiem są problemy finansowe. Według danych przytoczonych w raporcie mogą one kosztować pracownika średnio około 10 minut snu każdej nocy. Jeśli długi dojazd czy stres związany z pieniędzmi powtarzają się regularnie, mocno ograniczają czas przeznaczony na odpoczynek.

Dłuższy sen nie zawsze jest pozytywnym zjawiskiem

Na drugim końcu skali znajduje się 9,7 proc. młodych Polaków, którzy deklarują, że ich sen trwa co najmniej osiem godzin. Autorzy raportu przestrzegają jednak przed prostym założeniem, że im dłużej ktoś śpi, tym lepiej wypoczywa.

Szczególną uwagę zwracają na regularny sen przekraczający dziewięć godzin. Według przedstawionej interpretacji bardzo długi odpoczynek może być skutkiem problemów zdrowotnych, a nie dowodem wyjątkowo dobrej regeneracji.

– Sen w przedziale 7-9 godzin to stan optymalny i gwarantujący najlepszą sprawność. Natomiast regularne sypianie powyżej 9 godzin nie powinno być traktowane jako dowód na ponadprzeciętną, doskonałą regenerację. Stanowi ono najczęściej bardzo poważny sygnał kliniczny, świadczący o tym, że organizm jest wyczerpany przez toczącą się w tle chorobę przewlekłą lub głębokie zaburzenia psychiczne – mówi Michał Pajdak.


Przeczytaj także: