Sprzedaż detaliczna w Polsce wzrosła w marcu 2026 r. o 8,7 proc. rok do roku w ujęciu realnym i o 9,8 proc. nominalnie, wyraźnie przekraczając oczekiwania rynkowe. Dane wskazują na silne odbicie konsumpcji, choć jednocześnie utrzymuje się presja inflacyjna i rosną koszty działalności firm – wynika z danych GUS oraz analiz ekspertów.
Wyraźne odbicie sprzedaży w marcu
Marcowy wynik oznacza znaczące przyspieszenie względem lutego, kiedy realna dynamika wyniosła 5 proc. rok do roku. Sprzedaż detaliczna wzrosła również w ujęciu miesięcznym – o 18,1 proc. względem lutego.
Dane wskazują, że wzrost miał szeroki charakter i objął wszystkie główne kategorie sprzedaży. Największe wzrosty odnotowano w segmentach takich jak tekstylia, odzież i obuwie (wzrost o 42,1 proc.), samochody i motocykle (o 24,6 proc.) oraz meble, RTV i AGD (o 23 proc.).
E-commerce wyprzedza handel tradycyjny
Silne odbicie widoczne jest również w handlu internetowym. Wartość sprzedaży online wzrosła w marcu o 17,3 proc. rok do roku. Całkowity udział e-commerce w sprzedaży detalicznej zwiększył się do 9,6 proc., z 9 proc. rok wcześniej.
– Polacy coraz śmielej przenoszą marcowe zakupy do kanału cyfrowego, a e-handel rośnie wyraźnie szybciej niż cały detal. Paradoksalnie właśnie brzydka pogoda działa po części na korzyść sklepów internetowych. […] Marcowe wiosenne porządki i przygotowania do Wielkanocy widać było coraz częściej nie w zatłoczonych alejkach, ale w koszykach online – mówi Sebastian Błaszkiewicz, Kierownik ds. doskonałości sprzedaży w Univio.
Wzrost sprzedaży online wspierały m.in. sezonowe zakupy związane z Wielkanocą oraz mniej sprzyjająca pogoda. Co więcej, w kolejnych miesiącach należy spodziewać się stabilizacji tempa wzrostu sprzedaży detalicznej przez Internet.
– Choć prognozy dla polskiego rynku e-commerce pozostają optymistyczne – przewidując tempo wyższe niż średnia europejska – obecne rekordowe odczyty pokazują, że polski handel online ma jeszcze spory potencjał do dalszego skalowania. Kluczową zmienną dla dalszego rozwoju pozostanie efektywność operacyjna firm, która pozwoli im sprostać rosnącemu wolumenowi zamówień przy zachowaniu rentowności sprzedaży – uważa Krystian Brambor, ekspert ds. rynku reklamy digital w INIS (Digitree Group).
Konsumpcja rośnie mimo inflacji
Wzrost sprzedaży detalicznej następuje w warunkach utrzymującej się inflacji na poziomie około 3 proc. Choć CPI spadło względem poprzednich lat, to siła nabywcza gospodarstw domowych nadal jest pod presją.
– Mamy konsumpcyjny boom, ale presja cenowa nie odpuszcza […]. Inflacja CPI na poziomie ok. 3 proc. oznacza wyraźną poprawę względem poprzednich lat, ale nadal pozostaje powyżej celu NBP. Co więcej, marcowa projekcja banku centralnego sugeruje, że proces powrotu do stabilnego poziomu 2,5 proc. będzie stopniowy, a presja cenowa nie zniknie całkowicie w krótkim terminie. W praktyce oznacza to, że siła nabywcza pieniądza wciąż będzie się obniżać, choć wolniej niż jeszcze niedawno – mówi Dominik Baldowski, analityk rynkowy w Finax.
Czynniki jednorazowe wspierają sprzedaż
Marcowe wyniki mogły być częściowo efektem czynników sezonowych. Wzrost sprzedaży wspierały m.in. przygotowania do świąt wielkanocnych oraz większa liczba dni roboczych. Dodatkowo wpływ miała sytuacja geopolityczna. Wzrost sprzedaży paliw (o 19 proc.) wynikał m.in. z obaw o ich dostępność oraz rosnących cen.
Mimo rosnących wyników firmy handlowe działają w trudnym otoczeniu. Rosną koszty energii, transportu i logistyki, a napięcia geopolityczne zwiększają presję na marże.
Kolejnym dużym wyzwaniem są regulacje, takie jak system SENT, które zwiększają obowiązki administracyjne i koszty operacyjne.
Kolejne miesiące mogą być słabsze
Ekonomiści są zdania, że tak wysoka dynamika sprzedaży może nie utrzymać się w kolejnych miesiącach.
– Kolejne miesiące na pewno nie będą już tak dobre jak marzec. Trwająca wojna na Bliskim Wschodzie, już niemal 2 miesiące, wpływa negatywnie na nastroje konsumentów (co również pokazują dane GUS) i z dużym prawdopodobieństwem będą oni ograniczać swoje wydatki, odkładając je na spokojniejsze czasy – ocenia Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.
W całym pierwszym kwartale sprzedaż detaliczna wzrosła o 4,8 proc. rok do roku. To oznacza lekkie spowolnienie względem końcówki 2025 r.
Zdaniem analityków marcowe dane pokazują silne odbicie konsumpcji, ale nie zmieniają długoterminowych wyzwań dla handlu i gospodarstw domowych.