{"vars":{{"pageTitle":"Na lotniskach wrze, a nowe strajki przed nami. Te linie lotnicze skasują loty","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news"],"pageAttributes":["hiszpania","lotnictwo","lotniska","main","najnowsze","protest","ryanair","strajk","transport","turystyka"],"pagePostAuthor":"Emilia Derewienko","pagePostDate":"7 lipca 2022","pagePostDateYear":"2022","pagePostDateMonth":"07","pagePostDateDay":"07","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":323087}} }
300Gospodarka.pl

Na lotniskach wrze, a nowe strajki przed nami. Te linie lotnicze skasują loty

Czeka nas seria strajków i utrudnień na lotniskach w Europie. Protesty już zapowiedzieli pracownicy linii Ryanair. Ale to dopiero początek serii.

Opóźnione i odwoływane loty to ostatnio norma na europejskich lotniskach. To efekt braków kadrowych w liniach lotniczych i obsłudze lotnisk. Ale też protestów, jakie wybuchają u przewoźników i wśród personelu obsługi naziemnej. Przed nami gorące lato w branży lotniczej i turystycznej.

W Ryanair protestują

Strajki wstrząsają właśnie jedną z największych tanich linii lotniczych, czyli Ryanair. Już w sobotę 2 lipca Ryanair tylko w Hiszpanii odwołał z tego powodu 10 lotów.

Ale to nie wszystko. Hiszpańskie załogi pokładowe Ryanaira planują strajk przez 12 dni w tym miesiącu. Protesty mają odbywać się systematycznie co kilka dni 12-15, 18-21 oraz 25-28 lipca na 10 lotniskach w Hiszpanii, na których operuje przewoźnik.


Polecamy: Samoloty trują coraz bardziej. Emisje CO2 z lotnictwa szybko rosną


Pracownicy domagają się lepszych warunków pracy w tym trudnym sezonie turystycznym, kiedy liczba personelu pokładowego jest dodatkowo mniejsza niż zazwyczaj. Apelują również o „zmianę nastawienia linii lotniczych”, wzywając przewoźnika do wznowienia negocjacji w newralgicznych kwestiach, w tym wypłaty płacy minimalnej.

Związki zawodowe wezwały również rząd Hiszpanii, aby „nie pozwalał Ryanairowi na naruszanie prawa pracy i praw konstytucyjnych, takich jak prawo do strajku” – podaje agencja Reuters.

Jak komentują to linie lotnicze? W niedawno opublikowanym oświadczeniu przewoźnik utrzymuje, że spodziewa się zakłóceń minimalnych – o ile jakichkolwiek – w lipcowym rozkładzie lotów. Jako przyczyny wymieniono „drobne strajki pracownicze” i, już jak mantrę powtarzane przez całą branżę lotniczą – niedobory kadr na lotniskach w całej Europie.


Czytaj także: To będzie lato paraliżu na lotniskach w całej Europie. Wyjaśniamy, dlaczego


Protesty dotyczą jednak nie tylko Hiszpanii. W ostatnich dniach strajki podjęły związki zawodowe personelu pokładowego Ryanair w Belgii, Portugalii, Francji i Włoszech.

W innych liniach też wrze

Ale strajk w Ryanair to jedynie jeden z wielu protestów, w obliczu których stanęły linie lotnicze w całej Europie.

W lipcu strajkować będą również hiszpańskie załogi nisko kosztowej linii easyJet. Pierwsze protesty odbyły się na początku miesiąca, następne przewidziane są na 15-17 oraz 29-31 lipca.

O godne warunki pracy walczą piloci skandynawskich linii SAS, o czym pisaliśmy tutaj. Zgodzili się oni swoje negocjacje z liniami lotniczymi przedłużyć do poniedziałku 11 lipca. Jeśli do porozumienia nie dojdzie, strajkiem może zostać objętych nawet tysiąc pilotów z Danii, Szwecji i Norwegii. Oznacza to, że zagrożone są loty prawie 30 tys. osób.

Także narodowe linie British Airways zapowiedziały odwołanie 1500 lotów w lipcu z największych londyńskich lotnisk: Heathrow i Gatwick. Zakłóceniami może zostać objętych nawet 100 tys. ludzi.

Z kolei ponad 2 tys. lotów odwoła w tym miesiącu niemiecka Lufthansa.

O kolejnych odwołanych lotach, również z Polski, systematycznie informuje kolejny tani przewoźnik, węgierski Wizz Air.

Paraliż na lotniskach

Protesty jeszcze na dobre się nie zaczęły, a już to, co dzieje się w wielu portach lotniczych w Europie można określić mianem paraliżu.

Jako pierwsi musieli sprostać temu Brytyjczycy. Zatory na lotniskach, pasażerowie koczujący w terminalach i awarie systemu bagażowego to coś, z czym zmagali się już na przełomie maja i czerwca – pisaliśmy o tym w tym tekście. Swoje loty odwoływały wówczas linie easyJet oraz British Airways.

Z kolei największy port lotniczy Francji, paryskie lotnisko Charles de Gaulle, 30 czerwca odwołało ok. 10 proc. swoich lotów.

Chaos w lotnictwie trwa. Strajki, odwołane loty, rezygnuje jeden z szefów easyJet